mój psiak chyba nigdy nikogo nie uratował i jak na razie nie miał potrzeby ponieważ, kiedy wychodzę z nim na spacer to wszyscy omijają mnie szerokim łukiem :razz: najdziwniejsze jest to, że kiedy idę sama to Tito uważa się za mojego opiekuna i robi się agresywny do każdego kto za blisko się zbliża, a jak idę z rodziną to staje się straszną ciapą... :roll: