Jump to content
Dogomania

belinda11

Members
  • Posts

    7
  • Joined

  • Last visited

belinda11's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. [quote name='lavinia']belinda - pisz jeszcze dłuższe posty, pisz - [B]tylko, że to nie jest wątek o lavinii, tylko o schronisku na Paluchu i o tym, co sie tam dzieje !!![/B] poza tym to zgłosiłam twój post do moderacji - żeby krytykować kogoś w tym wątku, trzeba się podpisać imieniem i nazwiskiem.[/QUOTE] Ja nikogo nie krytykuję tylko z dogomanii cytuje: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f945/jak-lavinia-pozbyla-sie-wlasnego-psa-po-cichu-22404/[/URL] "A miało być tak pięknie, śliczne zdjęcia, obietnice i wzbudzająca zaufanie Lavinia ... [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=15687"][COLOR=#000000]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=15687[/COLOR][/URL] Później otwarcie hotelu, jednak nie było mowy o oddawaniu Loli... Jednak jakimś sposobem znalazła się na SGGW i w końcu doczekała się na zasłużoną operację przepukliny (09.01.2006). Jednak kochająca pani nie przyjechała zabrać psiaka po zabiegu i tak tkwił tam do 12.02.2006, czyli ponad miesiąc. Ktoś założył zupełnie nieświadomie i w dobrej wierze ten wątek: [URL="http://www.voltahorse.pl/forum/viewtopic.php?p=210032#210032"][COLOR=#000000]http://www.voltahorse.pl/forum/viewt...=210032#210032[/COLOR][/URL] Ktoś inny przekopiował go na rottkowe forum i tak się sprawa wyszła na jaw. Przykre ... Również sprawa Taysona jest interesująca ... " i pieniądze w tle, później: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/1399097-post181.html[/URL] " [quote name='lavinia'] Ania - Sonia - wszystkie pieniądze zostały wysłane na konto, które otrzymałam. Czyli odpowiadając na twoje pytanie - rozliczyłam się z pieniędzy Oskara. Więcej napisać nie mogę, ale bądz spokojna, jako jeden z darczyńców będziesz z pewnością na bieżąco informowana o toku tej sprawy.quote] Do tej pory nie chciałam zadrażniać tematu, gdyż uważam , ze nie służy to szczególnie sprawie Oskarka ale Lavinia publicznie mnie do tego powyższym postem zmusiła. Jeżeli Lavinia pisze o pieniądzach dla Oskara to niestety od niej [SIZE=4][COLOR=red]nie wpłynęła na moje konto ani złotówka.[/COLOR][/SIZE] [COLOR=#ff0000]Pomimo moich ilczych próśb o wpłacenie pieniędzy dostawałam tylko odpowiedzi, że wysłane zostało 700 PLN, potem chciała się ze mną spotkać by przelazać 300 lub 400 PLN (do spotkania nie doszło bo nie było mnie wtedy w pracy i zbyt późno odczytałam wiadomość). Pieniądze do tej pory nie wpłynęły na konto (mimo, że minął ponad miesiąc). [/COLOR] [COLOR=#ff0000]Moja prośba o przesłanie zeskanowanego dowodu wpłaty w celu wyjaśnienia tego w moim banku pozostała bez odpowiedzi.Miałam obawy, że może podałam złe konto ale sprawdziłam priva i konto jest poprawne.[/COLOR] [COLOR=#ff0000]Nigdy nie zdarzyło się by nie przeszły pieniądze od innych osób, które chciały wspomóc Oskarka.[/COLOR] [COLOR=#ff0000]W piątek rano wysłałam do Lavnii priva z prośbą o zwrot pieniędzy a jeżeli ich nie ma to o szczere wyjaśnienie co się z nimi dzieje bo jesteśmy przecież dorośli i ja nie wierzę już w to, że są kłopoty z ich wysłaniem.[/COLOR] [COLOR=#ff0000]Dostałam odpowiedź, że powinniśmy się spotkać i szczerze porozmawiać.[/COLOR] [COLOR=#ff0000]Odpowiedziałam, że nie widzę sensu spotkania, proszę tylko o zwrot pieniędzy lub o szczere wyjaśnienie dlaczego jeszcze nie doszły.[/COLOR] [COLOR=#ff0000]W odpowiedzi dostałam priva, że ona ma wszystkie potwierdzenia przelewu z banku na moje konto, nie zamierza niczego więcej pisać i że w poniedziałek skontaktuje się ze mną jej prawnik.[/COLOR] [COLOR=#ff0000]Powiem szczerze, że nie mogłam dojść do siebie. Nie chodzi mi o to, że boję się prawnika czy sądu bo mam czyste sumienie i każdemu, kto wpłacał pieniądze na Oskara jestem w stanie pokazać moje konto lub oświadczenie z banku (po udostępnieniu przez Lavinię dowodów przelewu), że takie przelewy nie miały miejsaca ale po prostu nie mogę zrozumieć jak można nie wpłacić pieniędzy, które przeznaczone były [SIZE=5]na ratowanie i dalsze życie kalekiego psa.Tego się nie robi i tak pokrzywdzonemu przez los zwierzakowi![/SIZE][/COLOR] [SIZE=5][COLOR=#ff0000]Nie rozumiem tego i nigdy nie zrozumiem![/COLOR][/SIZE] [SIZE=5][COLOR=#ff0000]Gdyby to były moje pieniądze to może bym odpuściła ale ja będę o nie walczyć bo to są pieniądze Oskara i nie dam jemu ich odebrać.[/COLOR][/SIZE] [COLOR=#ff0000]To tyle, zapewne Lavinia zaraz dorobi do tego jakąś historyjkę, jaka to ona jest pokrzywdzona i zniesławiona ale ja nie odpuszczę.[/COLOR] [COLOR=#ff0000]Rozumiem, że różni ludzie mają na jej temat różne zdanie. [/COLOR] [COLOR=#ff0000]Ja też na początku byłam pełna podziwu dla jej działań i nie kwestionuję, że wielu psom pomogła w związku z powyższym nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego robi to Oskarowi"[/COLOR] [QUOTE] bertaniko - ja na razie tylko zadałam w tej kwestii pytania, jeszcze nikogo o nic nie oskarżyłam, więc nie ma potrzeby wyskakiwać przed szereg i straszyć mnie konsekwencjami. Przypuszczam, że konsekwencje prawne nierzetelnych oskarżeń powinny być podobne do tych, które ewenualnie ponióśłby ktoś, komu udowodniono by rozrzutność, czy jeszcze coś gorszego , prawda ?[/quote] :shake: naprawde lavinio, nie wiesz co piszesz? To Twoje słowa z postu [B]" gdzie są te pieniądze ?????? na co zostały wydane ????????" [/B]
  2. [quote name='lavinia']belinda11 - a kim Ty jesteś, że żądasz weryfikacji i tłumaczeń ?? Moze się przedstawisz ???[/quote] lavinio, ja nie żadam weryfikcja tylko proszę a jest to różnica.Ty sama pisałaś tak: Napisał [B]lavinia[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f511/psy-koty-w-potrzebie-paluch-bezpodstawny-atak-czy-okrutna-rzeczywistosc-138865-post12610431/#post12610431"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/styles/images_pb/buttons/viewpost.gif[/IMG][/URL] [I]ok Kostek, takie dostałam informacje, [B][U]być może są błędne[/U],[/B] ale i tak te kwoty są powalające......[/I] [I]Lavinio, różne masz pomysły,wystarczy poczytać o Tobie na dogomani, jest jasny i klarowny TWÓJ obraz. Naprawdę, nie naprawisz świata zwierząt póki nie naprawisz samą siebie, smutne to jest jeśli tego nie widzisz.:shake: Konfabulujesz lavinio i o tym dobrze wiesz, żal mi Ciebie. Kim jestem? A jakie to ma znaczenie, masz manie prześladowcze?! Aby zaspokoić Twoja ciekawośc moge być np. męzem pani Gożdzikowej co Ci to mowi?NIC. [B]A to Twoja wybójała wyobraźnia i manipulacja, nie wstyd Ci laviono? Wiem,ze nie[/B]:shake:[/I] [I][URL]http://www.dogomania.pl/forum/5675821-post603.html[/URL][/I] [I]"niesamowite jest to forum.. zaiste..[/I] [I]najpierw wątek "sie zamyka", później znikają posty i to nie tylko Lavinii ale też jej TWA a nawet... moje :angryy:[/I] [I]później po interwencjach w tej sprawie zamiast odpowiedzi wątek zostaje przeniesiony i otwarty.[/I] [I]postów nie ma, wręcz czytając by teraz moznaby odnieść wrażenie, że wszystko poszło "po myśli" i "jak najlepszym torem" nadanym przez Lavinię.. mistyfikacja jakich mało :angryy:[/I] [I]Miła już conieco napisała, ale moze jako osoba CAŁKOWICIE I BEZPOŚREDNIO zamotana w sprawę się wypowiem jeszcze..[/I] [I]otóż, jak już część z Was wie, a część nie ;-) ..[/I] [I]NORMAN TO FIKCJA[/I] [I]fikcja, jak każda w końcu, oparta o okruchy faktów.[/I] [I]z okruchów tych została usnuta przez Lavinię pięęękna, pełna poświęcenia, bólu i wysiłku opowieść o pięknym, smutnym ale pełnym energii i szaleństwa rodowodowym cudzie, które tak pokochała, które mieszkało u niej [nawet gryzło się z jej Maxem], które z poświeceniem nosiła na rękach, by ten niezwykły, nieskazitelny, wystawowy okaz nie został pożarty przez jej zazdrosne psiaki a który momentami nawet chciała sobie zostawić.[/I] [I]te opowieści o spacerach, kiedy niemal w aureoli czempionatu biegał po zielonych łakach, że aż żal d...serce ściska, że zabrakło w ręku aparatu by napstrykać zdjęć..[/I] [I]te stwierdzenia o niemylących oczach, które widzą jak właśnie "Norman" bawi się u jej stóp..[/I] [I]to niezaprzeczalne jej prawo własności i rozporządzania jego dalszym losem..[/I] [I]pominełam coś?? pewnie wiele, bo wszystkie posty potwierdzające [/I] [I]moje słowa zostały usunięte po zamknięciu wątku, kiedy na charcim zrobił się w tym temacie ruch [Lavinia nawet się tam zapisała by się wybielić].[/I] [I]podobnie zresztą jak posty TWA [towarzystwo wzajemnej adoracji] pokazujące "prawdziwe oblicza" co niektórych osób i aspektów sprawy, a nawet.. moje konkretne, personalne zapytania, do których odnosili sie wszycy prócz adresatki [wiem, powtarzam się, ale moje posty są moją własnością i kiedy usuwane są nawet przed moderatora, to należy mi się ostrzeżenie i wyjaśnienie dlaczego -zaznaczam, to nie był przytyk do moderatora, tylko ogólne stwierdzenie odnośnie wszystkich for i modów z którymi mam do czynienia][/I] [I]ale do rzeczy..[/I] [I][B]może opowiem Wam o.. BORIASZU[/B], bo takie jest imię bohatera niniejszego wątku. '[B]Norman" to imię "papierowe", i pies nawet go nie zna[/B], co dopiero mówić o reagowaniu, wiem, bo przez czas tu spędzony tak sie do niego przyzwyczaiłam, ze czasem sie mylę.[/I] [I]zrezygnowałam z adopcji Boriego przez dogo, zaczełam szukać innymi źródłami, innego psiaka w potrzebie, rozpuściłam wici..[/I] [I]aż pewnego dnia zadzwonił telefon..[/I] [I]- czy bardzo zrażona jesteś do "normana"?? czy jeśliby mógł do Ciebie trafić, zgodziłabyś się?? zadzwoni do Ciebie osoba, u której "norman" jest.[/I] [I]zgodziłam się, i wtedy zadzwonił kolejny telefon..[/I] [I]głos inny niż Lavinia, osoba bardzo sympatyczna, rozmowa normalna, pytania, opowieści o psie imieniem Boriasz.. zgłupiałam. byłam przekonana, że to ktoś całkiem inny, z innym psem.[/I] [I]ale[B] ziarnko do ziarnka.. fakty o psie częściowo się zgadzały, inne też, fotki wypisz wymaluj "norman".. łamigłówka zaczęła układać sie w całość..[/B][/I] [I]kolejne telefony, rozmowy, rozjaśniały coraz więcej. coraz wiecej dowiadywałam się też o samym psiaku jak i wszystkim z nim zwiazanym.[/I] [I]otóż..[/I] [I][B]LAVINIA NIGDY PSA U SIEBIE NIE MIAŁA ANI NIE BYŁA JEGO TYMCZASOWĄ WŁAŚCICIELKĄ [/B][/I] [I]na prośbę znajomej miała tylko zamieścić ogłoszenie, bo M sama chciała zajmować się selekcją. ale M został przekazany tylko JEDEN numer telefonu [ten od domu w Magdalence]. nie bedę się rozpisywać o tej osobie, bo mimo, ze bardzo chciała "normana" to wykazała sie niezwykłą klasą, rozsądkiem i bardzo sie cieszę, że nie ma do mnie żalu o to, ze go nie dostała, wręcz stwierdziła, że cieszy się, że "normi" trafi do mnie, bo jak poszukała info o borzoiach to już nie jest przekonana czy to pies akurat dla niej.[/I] [I]Lavinia [B]psa na oczy zobaczyła pierwszy raz[/B], kiedy poszła do M odwieść ją od pomysłu przekazania psa do mojego domu, niedługo przed jego do mnie przyjazdem [trzy albo cztery dni, a Boriasz był u M od końca kwietnia].[/I] [I]jednak ponieważ [B]do M juz dzwoniło sporo osób pytając co się dzieje, informując ją, że zrobiła sie masakra, że Lavinia coś kombinuje a nawet podszywa sie pod M[/B], M zadzwoniła i zweryfikowała fakty od Lavinii zasłyszane bezpośrednio u źródła.[/I] [I]w czwartek wieczorem BORIASZ przyjechał do mojego domu..[/I] [I]piękny, OGROMNY pies w strasznym stanie..[/I] [I]a i tak [B]M go wyciągneła nieco na prostą, podtuczyła, zapewniła ruch i troskę[/B]. jednak w niecały miesiąc niewiele mozna zrobić, zwłaszcza, jeśli pies wymiotuje po jedzeniu, tak ma skurczony żołądek, futro ma skołtunione do bólu, M musiała nożyczkami rozprawić sie z kołtunami..[/I] [I]wykonała kawał dobrej roboty.[/I] [I]ale pies wciąż pod pokrywą włosa ma wystajace na centymetr żebra, sterczące kości i kręgosłup, młode zawiązki mięśni i strasznie złą kondycję.[/I] [I]- [B]pies rodowodowy??[/B] na wystawy?? raczej w księdze KW i nawet bez metryki. pies ze złamanym mocno ogonem w dodatku gdzie załatwienie zaświadczenia które by dopuściło go do wystaw już samo w sobie byłoby niełatwe.. [/I] [I]- [B]pies żywy, radosny, za którym goniąc Lavinia ducha niemal wyzionęła??[/B] dziwne, bo to wielki słodki "czołg", który na hasło "pobiegajmy" patrzy na człowieka [na Sati zresztą też] jak na wariata.. owszem, biega trochę, ale krótkimi zrywami i raczej nie należy to do jego pasji. [/I] [I]- [B]podziwiam też niezwykłą siłe Lavinii,[/B] ze nosiła na rękach 35 kilowego, ponadmetrowego [liczac bez głowy i ogona, po linii prostej] psa, który na widok czegokolwiek warczącego nań nie kuli się potulnie tylko wyrywa tak, że utrzymać go mozna tylko zapierajac się ostro na nogach.[/I] [I]jeśli ja, niecała "trzydziestka", wysportowana, 58 kilo wagi, nosząca na codzień bez problemu dzieci czy Sath, miałam problem z włożeniem go do wanny bo na oderwanie nawet dwóch łap od ziemi Boriasz wpada z panikę, to chylę czoła Lavinio dla Twojej siły.[/I] [I]- [B]pies na wystawy??[/B] bursztynowe oczy - dyskwalifikacja. wątrobiane łaty -dyskwalifikacja. zła postawa, zero gracji w chodzie a jedyne komendy na które reaguje to "Boriasz wróć" i "idziemy"[/I] [I]- [B]pies łagodny jak baranek?[/B]? owszem, ale oporny, z mocnymi cechami dominanckimi i charrrrakterem jak się patrzy, bojowo ustawiający się, kiedy obcy pies na niego zawarczy.[/I] [I][B]jest PRZEPIĘKNY :loveu: . [/B]będzie jeszcze piękniejszy, kiedy włoży sie w niego trochę pracy, co jest moim celem.[/I] [I][B]jest PRZEKOCHANY[/B] :loveu:, szybko się uczy [o ile własnie ma taki kaprys by dostać smakoszkę ;-)], z wyglądu o dziwo budzący strach [chociaż sie trochę nie dziwię, nawet chodzi jak te z ras niebezpiecznych], śpioch jakich mało, flegmatyk i leń jeszcze większy ;-)[/I] [I]wygląda na to, że sie świetnie adaptuje do naszego domu, uznaje mnie za alfa, jest coraz bardziej przytulny, wymagający i nawet dzisiaj "podniósł zwłoki" z legowiska, żeby mnie przywitać jak weszłam do domu w zaledwie niecałe 4 minuty ;-)[/I] [I]cieszymy się strasznie, ze u nas jest, przez te dwa dni już stał się nieodłączym "elementem stada" :smile:[/I] [I][B]a Lavinia..[/B][/I] [I]poprzeglądałam sobie to i owo, i zauważyłam, że takie historie z adopcjami jak u nas, to dla niej "normalka", ze zraża do siebie często osoby, z którymi przy pomaganiu psom współdziała, ze często znikają jej "co ciekawsze" wypowiedzi i czasaaami cos w cytatach pozostanie. [/I] [I]i ze ma wierne TWA, które być może tak jej broni, bo nie zna FAKTÓW tylko medialna otoczkę, jaką wokół siebie ona wytwarza.[/I] [I][B]nie przeczę[/B], ze pomogła wielu fajnym psiakom, ale po tym co się przez te parę dni o niej dowiedziałam [również o innych sprawach, spoza sprawy Boriasza, a nawet spoza dogo :evil_lol:] to jak dla mnie, powinien powstać dział "czarne kFiatki" dla takich osób jak ona, [B]by ostrzegać przed osobami zdobywajacymi sobie fancluby dzięki istotom, którym powinny pomagać[/B] :angryy:[/I] [I]zakończę na tym póki co, bo mi się własnie ochota i wena wyczerpała.[/I] [I]na zakończenie, optymistycznie wklejam fotkę Sathien i Boriasza vel 'Normana' i pozdrawiam :smile:"[/I] ---------------- [I]Lavinio daj spokoj, ZWIERZETOM. Twoje gierki są żałosne, napewno nie służą zwierzętom paluchowym, tym bardziej, że jesteś z Łomianek.[/I] [I]Gdzie trafiają psy i koty z Łomianek, wiesz?[/I]
  3. [quote name='Leni']Witam po wakacyjnej przerwie, co słychać u bojówek derekcji z Palucha? Doszły mnie słuchy, że bojówki nawet w sejmie mają swoje "wtyki" - co to za babon od kwiatków, który wystartował z łapskami i wyzwiskami do Kariny Schwerzler? [B][COLOR=red]Powtarzać się nie będę[/COLOR] - KARINA SCHWERZLER NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z EMISJĄ MATERIAŁU W "WIADOMOŚCIACH" JAK I Z TEMATEM PALUCHA NA DOGO![/B] [/quote] "Wzruszyla mnie Twoja historia". Doprawdy? Ktoś śmiał ręke podnieść i obrzuci wyzwiskami prezydenckiego urzednika??:crazyeye: Przeciez to kryminał!:shake: POki nie bedzie oświadczenia, oficjalnego, Pani Kriny Schwerzcler to nie uwierzę Tobie za grosz, to zbyt powazne sa zarzuty!:shake: [QUOTE]ps. do czepialskich - owszem Karina Schwerzler została powiadomiona o sytuacji i sprawie z Celownikiem ale niestety, nie była w stanie pomóc.[/QUOTE] Taak, ale to Ty sama pisałaś tak, w pierwszym poście zresztą, kłamałaś od początku?:razz: [QUOTE]W sprawę zostało zaangażowanych kilkanaście osób, [B]w tym Karina Schwerzler z Biura Lobbingu Prozwierzęcego przy Prezydencie RP[/B][/QUOTE]
  4. [quote name='lavinia']ok Kostek, takie dostałam informacje, być może są błędne, ale i tak te kwoty są powalające......[/quote] [B]To proszę te informacje zweryfikować aby nie były błędne. [/B] "Paluch otrzymuje [B]rocznie 3 miliony złotych[/B] na utrzymanie psów i schroniska. [B]A ja słyszałem, że dużo więcej.[/B] plus wszystkie darowizny podatkowe 1% [B]To chyba nie jest organizacja pożytku publicznego?[/B] plus wszystkie zbiórki plus wszystkie inne darowizny plus opłaty ( dobrowolne ) za adopcje [B]wszystko są to darowizny, po co się rozdrabniać?[/B] plus dotacje ( np jednorazowo 6 milionów złotych ) [B]To schronisko miejskie, jednostka budżetowa, to nie organizacja/fundacja, jakie więc dotacje, w jaki sposób, na jakiej podstawie?[/B] plus umowa z SGGW na tanie leczenie i opiekę wet [B]to źle?[/B] plus umowa z firma produkująca karmę [B]jak firma wygrała przetarg na dostarczanie żywność dla zwierząt to musi być umowa.[/B] plus zniżkowe umowy z innymi firmami [B]to źle? O co chodzi, jakieś może szczegóły?[/B]
  5. [quote name='sleepingbyday']nie bronbię, tłumaczę, jak to z nią jest według mnie. tula, mtf, marlenka znają ją (czy ktroś jeszcze?) [/quote] sleepingbayday. Nie wiem po co takie newsy strzelasz jak sama nie znasz osoby. Znają, znają i to nie jeden, p. Ale. Tu nie o zwierzęta chodzi, wychodzi tak jak z jej pomocą Norce. tula, jak ktoś się boi to psa nie bierze, dlaczego nie sprosta? Ma być podobnie jak bylo?Tamten facet tez nie sprostał i było tak: [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/DSC069081.jpg[/IMG]
  6. [quote name='leni356']Myślę że nawet może krócej. Ile ma maluch?[/quote] Suke, mozna sterylizowac ok. 2 tygodnie po odstawieniu malucha od cyca. Suka karmi malego 6 tygodni.
  7. [quote name='Madallena']Aurora czyli Tiara na razie zostaje u tych ludzi. Pracuja nad nia, powoli powoli przestaje kopać doły. chcą to wyeliminować, więc dali jej czas. [/quote] :shake:Niech na to nie liczą, ze to wyeliminują. Dla psa to doslownie chwila aby wykopał, są rózne powody, ze psy kopią, wynikające z psiej natury;) Moga to "ukierunkowac". Jesli nie chcą aby kopała w jakimś miejscu konkretnym, niech tam połozą koopsko psie i przykryja lekko ziemią ale jakies miejsce juz wykopane przez nią, niech jej zostawią. Jesli nie pogodzą sie z tym, lepiej zeby sunia byla u nich tylko jako dt i trzeba szukać nowego domu. Czy tez aby suka mieszkała tylko w domu, do ogrodu nie wychodzila wcale, spacery na zewnątrz.
×
×
  • Create New...