Jump to content
Dogomania

NatalieDog

Members
  • Posts

    8
  • Joined

  • Last visited

NatalieDog's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Nie pomagasz a tylko pokazujesz jak zgryzliwym jestes czlowiekiem...Fuj! No bo dla ciebie to pies musi sie meczyc w chalupie,wstrzymywac potrzebe fizjologiczna od 8 do 12 i 12 do 18 i nie moc gdzie sie ruszyc,o bieganiu nie mowiac...Smieszny jestes.Moze zamknij go w klatce... Czlowiek pisze ze pies ma wszystko,lacznie z czlowiekiem bo praktycznie tylko spi sam a to raczej istatne nie jest...Ale jakby pies byl w domu praktycznie caly dzien sam to juz by sie nie przyczepial do mnie ten czlowiek...Ahah smieszne...Jak inaczej to od razu gorzej?Nie,wrecz przeciwnie o niebo lepiej bo nie ma nic gorszego niz cos takiego!Takie zwierze ma o niebo lepiej niz te zatrzasniete w mieszkaniach...Twoje podejscie jest nie do pojecia... PROSZE O POMOC A NIE WREDNOSC!
  2. Tak to jest taka taktyka...... Pies NIGDY nie bedzie glodny na dzialkę chodzi ktos codziennie.Uwiezcie ze np. moj ojciec psa pokochal bardziej niz mnie,ciagle robi mu cos na dzialce nowego itp.Mama kupuje mu tez jedzenie ;) .Troche o psach wiem bo od malego interesuje sie zwierzetami-mam ich sporo i nie kupilabym nawet zadnego chapi :) .wlasnie gotuje mu serca. czy wiec moge robic tak,ze psa bede karmic mieskami a jak mnie nie bedzie zostawie suche jedzenie?czy jak? ah sama nie wiem.nie chce by byl kolejnym pieskiem,co je lepiej niz kazdy. i chcialam napsiac ze nie ma nawet opcji bym miala problemy przez szczepionke na wscieklizne,bio pies nie wykazuje jakiejkolwiek agresji do niczego ani nikogo. ale to raczej dla jego bezpieczenstwa?bo przeciez na dzialke czasem wchodza koty... o co chodzi z tym badaniem ktore jest wlaczone w szczepionke?
  3. Pójdę do weterynarza,pójdę...Czyli pomimo wszystko odrobaczać?Z dziąsłami i zębami nic nie ma-sprawdzałam. Chefrenek,na zimę pies będzie miał ogrzewany swój domek i do tego kupię mu pierzynę lub ciepły psi domek :cool1: ...I na zimę mogę go w domku zamykać na noc! Nikt go nie izoluje,on przebywa przez większość czasu z ludźmi!Może zastanów się zanim coś napiszesz,bo gdyby pies był w domu to nawet więcej by był sam!Ą tak może się wybiegać i co najważniejsze załatwić,pobawić na świeżym powietrzu,powygrzewać na słońcu i jakoś nie zauważyłam by rozpaczał i piszczał gdy odchodzę.A pies w domu leży pod drzwiami i piszczy.A nie mogę go teraz mieć,bo w domu już jest pies!Dziś mało kto przejmowałby się "kundlem" co się błąka,a ja latam i gotuję mu serduszka,sruszka i martwię się skąd wykombinować pieniądze na wszystko!!!Trochę jakiegoś szacunku i lepszego podejścia ;/ .Mój stary nie pracuje i bardzo dużo siedzi na działce! Z resztą jestem pewna,że Chris będzie u mnie mieszkał,prędzej czy później,myślę że gdy pies tutejszy(babki) odejdzie za TM,pies ma już około 15 lat wieczność żył nie będzie...Patrząc obiektywnie. Czy polecacie coś na kleszcze?Pies miał mnóstwo kleszczy,ale teraz wydaje mi się że jeszcze może coś mieć...Czy owadobójczy szampon wybije te jajka itp?te co mu ssały krew wykręciłam,resztę powyciągałam itp.
  4. I w związku z tym potrzebuję pomocy.Niedawno sytuacja wyglądała tak: idę,pies do mnie podbiega,wychudzony,z dreadami,brudny,zakleszczony,głodny,spragniony.Biorę go do domu,awantura,po błaganiu pies zostaje na działce na zawsze,cieszę się. Pies ma,uważam,naprawdę bardzo dobre warunki.Opiszę i niedługo dam zdjęcia działki itp. Działka baardzo duża,przestrzenna,z cieniem i słoneczkiem.Piesek ma swoje mieszkanko na działce-w domku na działce jest drugie małe wejście,i tam urządzone ma legowisko,jedzenie,wodę na zewnątrz.Jedzenie zapewnione przez całą dobę-rankiem/wczesnym/późnym popołudniem i wieczorem pokarmy mięsne,miękkie a przez cały dzień i noc sucha karma. Pies sam na działce nie siedzi,ponieważ na długi czas do piesia przychodzę.Przychodzę raz,często dwa razy dziennie.Z pieskiem bawię się,biegam,chodzę na długie spacery,teraz są wakacje chodzę pod namiot.gdy mnie nie ma bardzo wczesnym rankiem przychodzi ojciec,gdy mama ma wolne także przychodzi.Także pies codziennie na długą część dnia ma kochających ludzi. Za płotem jest pies.Lecz Chris(bo tak Go nazwałam)zbytnio się nie interesuje tym pieskiem. Psa wszyscy baardzo pokochali,bo to mała przylepa.Uważam,że ma o niebo lepiej od psów z mieszkań.Pies już ma dom,nie głoduje,nie umiera z pragnienia i ma miękkie spanko,człowieka. Lecz wiadomo,mam dość sporo problemów.Bardzo proszę o odpowiedzi osób które się znają. 1.Pies na początku gdy go przygarnęłam połykam żarcie.Dałam mu za dużo jak na pierwsze razy,miał trochę biegunkę ale szybko mu przeszło i wszystko się unormowało.Lecz jest teraz bardzo dziwna sytuacja,której nie mogę zrozumieć i nie wiem,jak postępować. [U]Każdy pies wychudzony jak Chris,po długich miesiącach głodu powinien rzucać się na jedzenie.[/U][B]Chris na początku ładnie jadł,a teraz to on prawie nic(dosłownie) nie jje!Takie pieski przeważnie nie wybrzydzają,bo boją się że już nie dostaną jeść...I jeszcze gdyby to był suchy chlebek,a kupiłam mu 10 serdelek dla dzieci,psie jedzenie "w batonie(kiełbasie)",suche jedzenie,jogurt z krakersami on powącha i odwróci się dupą albo pomlemla z łaską i zostawi!!!Kiedy pies z naprzeciwka pożera wszystko co mu się wrzuci!!!A na początku rzucał mi się Chris gdy widział serdelki,mięso itp.! [/B]I nie wiem,czy to jest objaw jakiejś choroby,a może przejedzenia,czy czego?Może wybrzydza?Proszę,napiszcie mi co to może być i jeśli on po prostu wybrzydza-co robić,ponieważ jest lato i mnoży się ohydne robactwo typu muchy które do mięsa składa jajka,dlatego pies je miękkie gdyt jestem na działce.Suchego nie rusza,nawet gdy nie je cały dzień!!! Jak mam go karmić?Raz zrobiłam mu mieszankę ryżu,makaronu i innych zbóż z mięsem to mięso powyżerał a ryż leżał aż wyparował...:angryy: 2.Jak mam nauczyć psa,by nie deptał po kwiatach?(kwiatki są przy bramie a on obok niej lata gdy idą inne psy). 3.Jak oduczyć go strasznego ciągnięcia na smyczy? [B][U]I bardzo ważne pytanie:[/U][/B] [B]Psa przygarnęłam niedawno.I w tym okresie akuart nie mam pieniędzy.Chciałam spytać,co muszę mu zrobić?Czy muszę go odrobaczyć?W odchodach nie ma robaków. Czy mam mu zrobić na wściekliznę plus wszystkie pozostałe? [/B]I ogólnie,może polecalibyście coś jeszcze zrobić.Liczę na Waszą POMOC. Natalia&Chris.
  5. Sprawa już załatwiona,piesek zostaje u mnie na działce. Sytuację opiszę w innym wątku.
  6. Pies NAPRAWDĘ jest chudy i tu nie chodzi tylko o żebra. Jest teraz sam na działce kocham tego psa jest CUDOWNY!!![B] JESTEM ZAŁAMANA :-( [/B]Umrę jak go oddam do schroniska!!!!!!:-(Będę się czuć jak kochająca matka która musi oddać swoje dziecko!!! Skażę go na śmierć!!!Przepraszam,mój stan psychiczny jest niezbyt odpowiedni... Niech mi ktokolwiek chociaż powie,czy trzymanie psa na bardzo dużej działce z drzewami,cieniem,dużą ilością karmy,wiadrem wody i miękkim legowiskiem jest dobre i humanitarne?Tak właśnie ma Chris(pieska nazwałam tak). Będę siedziała z nim ile będę mogła,ale jak idę to mam humor taki jak teraz,bo piesek piszczy.Ten pies jest WYJĄTKOWY.On chodzi za mną i przytula się jak dziecko!!! CO MAM ROBIĆ?;( (pies wątpię że komuś uciekł!nawet obroży nie ma.)[B] Idę teraz po świadectwo i do mojego Chriska,a jak pomyślę że potem go zostawię samego na całą noc i tak ciągle płaczę. Proszę nie brać mnie za dziecko.Jestem uczuciowa i nienawidzę krzywdzenia zwierząt a sama je krzywdzę chcąc dla nich jak najlepiej. [/B]
  7. Witam Was.Wczoraj wracałam do domu późnym wieczorem i przyczepił się do mnie kochany piesek.Tu szuka kochanego domku [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/pomorskie-trojmiasto-tczew-okolice-polska-mlody-pies-uciekinier-140125/#post12470634[/URL] Nie mogę go mieć...Do tego już rodziców nie namówię,bo mam zwierzęta ponadto w domu jest pies(mojej babki). Bardzo bym go chciała mieć. Nie mam co teraz z nim zrobić,a stary już mi nagadał że jak go do jutra nie wyniosę to weźmie go do schroniska :-(.Mama jest podobnego zdania.:-( I ostatnią deską ratunku jest działka.Akurat tu dobrze się składa,ponieważ już wakacje za chwileczkę,do tego będę mogła spędzać z nim dużo czasu. I ja sama słuchajcie nie wiem co robić...Wiadomo,że uratowałam go,nigdy nie będzie już głodny i spragniony.Ale bardzo chciałabym go mieć,to nie jest zachcianka.Ten pies to żywe złoto.Właśnie przymierzam się wykąpać go i obciąć. Tylko nie wiem,czy on na działce będzie szczęśliwy jak sam będzie :( . Mogłabym chodzić z nim dziennie na bardzo długie spacery.Jestem typem osoby co ciągle gdzieś się szwęda ze znajomymi.BARDZO kochamy wszyscy zwierzęta.Więc myślę,że ni byłoby problemu by pieska brać nawet ze sobą na wyjścia. Co myślicie o tym pomyśle z działką? Zaraz będę szukać czegoś,z czego zrobię mu domek na działce... Mm nadzieję,że znajdę...Od koleżanki pożyczę posłanie bo ma takie duże dla pieska. Błagam,pomóżcie mi podjąć właściwe decyzje.To wszystko przez tak opornych rodziców.Oni nic nie rozumią. Myślicie,że piesek będzie dobrze się czuł na działce?Jak będzie w ciepłe dni na dworze ze mną?A co z zimą? Ah ciągle jakieś problemy. Sami wiecie,ile szuka się domu dla psa. Ja chyba umrę jakbym miała wakacje się nim opiekować pokochać i potem oddać do schroniska bo nikt go nie weźmie,naprawdę-umrę.To tak,jakby swoje dziecko oddać do domu dziecka :( .Zawsze jakieś problemy :( . Ja go już kocham :-(
  8. [B]Coś co teraz napiszę nie zawiera ani 0,5 % przesady w związku z chęcią znalezienia pieskowi domu.Wszystko jest w 100 % prawdziwe,a odpowiedzialność za słowa biorę na siebie.Ten pies po prostu ma miłość w oczach.Kocha gdy głaszcze się go po głowie.Kładzie wtedy łepek na nogę i zasypia.[/B] [b]Witam wszystkich wczoraj późnym wieczorem wracając do domu natknęłam się na chudego,młodego(tak do ok 4 lat) pieska.[U]Psinka położyła się na środku chodnika i domagała się głaskania[/U].Patrząc na jego sytuację,głód nie mogłam być bezczynna.Zrobiłam szaleństwo,wzięłam pieska do mojego niewielkiego mieszkania w którym gości już pies(mojej babki),2 chomiki,świnka morska i myszka.Rodzice są wściekli,dają mi mało czasu i zaraz wyląduję za drzwiami razem z psem. BARDZO prosimy o pomoc,o to byś dał głodnemu psu dom,nie pozwolił mu umierać w męczarniach i cierpieć.Nie wiem CO BĘDZIE DALEJ! :cry: [B][SIZE=4]Nie chcę oddawać go do schroniska,zwierzę to jest posłuszne,wychowane,oswojone,BARDZO BARDZO łagodne(gwarantuję),pakuje się na kanapę i kolana,N I E S Z C Z E K A(jest baaardzo spokojny) i nie załatwia w domu!!! Piesek jest niewielki,być może średniego wzrostu,ma prześliczny pyszczek z oklapniętymi uszkami,zdrowe białe zęby,piwne oczka,piaskowo kremowo sierść krótszą w okolicach żeber oraz dłuższą w okolicach ud i przednich łap. Widać,że piesek został wygoniony z domu lub uciekł bo jest 100% ułożony-a to bardzo ważne,ponieważ jak w przeciwieństwie do większości schroniskowych piesków jest ułożony,niestety bardziej wieżę w wersję wyrzucenia,ponieważ nie ma nawet obroży. NIE GRYZIE,NIE ZAŁATWIA SIĘ W DOMU,DO LUDZI DOSŁOWNIE SIĘ PRZYTULA I DOMAGA GŁASKANIA,JEST STRASZNIE ŁAGODNY,IDEALNY DO DOMU Z DZIEĆMI GDYŻ JESTEM PEWNA ŻE NIE UGRYZIE.KŁADZIE SIĘ NA ROZKAZ JEST BARDZO POSŁUSZNY I GRZECZNY. Pieskowi czuć żebra :( .Jest bardzo głodny i ciągle pije,chyba nadrabia zaległości :cry: Proszę wyobrazić sobie jak ten pies cierpi,gdy nie ma czego zjeść,a co dopiero się NAPIĆ!TO PRAWDZIWA MĘCZARNIA DLA CIAŁA I UMYSŁU! ZDJĘCIA DZIŚ DODAM.. [COLOR=indigo]Pamiętaj-dla Ciebie to mało,przygarnięcie wyjątkowo UCZŁOWIECZONEGO,WYCHOWANEGO psa nie sprawiającego ŻADNYCH problemów,kłopotów.DLA NIEGO TO CAŁE ŻYCIE,CZŁOWIEK DO KTÓREGO Z TAKIM NATCHNIENIEM SIĘ PRZYTULA.[/COLOR][/SIZE][/B] Pies jest naprawdę idealny i baardzo ułożony,BŁAGAM by ktoś się zgłosił,ktoś kto jest w stanie dojechać i psiaka odebrać.Ewentualnie JA mogę dojechać,tylko proszę napisać gdzie.Do pieska dorzucam zabawki,kaganiec i jeśli zdobędę smycz z obrożą i szampon. Mieszkam w POMORSKIM w Tczewie,blisko Trójmiasta,ale przyjechać można z każdego miejsca-OPROWADZĘ i ODBIORĘ z pociągu itp. Psa znalazłam na SUCHOSTRZYGACH w Tczewie. [COLOR=indigo]BĄDŹ CZŁOWIEKIEM-NIE POZWÓL PSU UMIERAĆ W KATUSZACH!!![/COLOR] [SIZE=4][B]BŁAGAM TEŻ O DOM TYMCZASOWY DLA PSA LUDZI Z DOBRYM SERCEM,KTÓRZY NIE POTRAFIĄ TAK JAK WIĘKSZOŚĆ SPOŁECZEŃSTWA MIEĆ W POSZANOWANIU TO,ŻE PIES UMIERA Z PRAGNIENIA I NIKNIE Z GŁODU!!!BĘDĘ POMAGAĆ PRZY DOMIE TYMCZASOWYM! [/B][/SIZE] Błagam o pomoc!!! Natalia K.
×
×
  • Create New...