Widzisz Spajkuś jak masz dobrze z Cioteczkami. Wszystko dla Ciebie zrobią. Zaglądają i w dzień i w nocy.
Chyba każdy z nas marzy o takim przytulisku. Ja marzę o takim dla tych najbardziej skrzywdzonych. I kiedyś dopnę swego.
Nobelki dają nawet prezydentom. Pisz, a my wydamy Twoje dzieła.
Miło Ciebie widzieć goniu. Dogo jest za małe dla Ciebie.
zoja. dasz sobie radę. Jak uda się tym czas to można spokojnie ściągnąć cioteczki do ogłoszeń, allegro. I Belka znajdzie domek.
Grand trzeba by kogoś tu ściągnąć. Jak bedziesz miał niewiele to może jeszcze ktoś zajrzy do głębi portfela i coś dla Ciebie znajdzie.
Dokładam 20 do deklaracji. Teraz wynosi ona 40.
Może Grom stara się przywołać psy które zna. Te ze schronu. Próbując ustalić gdzie jest? A micha do góry dnem to faktycznie zagadka. Bo od jedzenia to rozumiem. Ale od wody? Może same miski mu nie pasują. W schronie miał cały czas te same? A daszek budy spadzisty? Bo niektóre psy lubią załatwiać się pod górkę. Tak mi się przynajmniej wydaje.
Oby chłopak sporządniał.
Nie wiem co Juras przeszedł w życiu i w schronie. Ale z tego co piszesz brygida to wygląda tak jakby się bał zaznaczyć swój teren z obawy przed innymi psami. A u Ciebie czuje się super bezpiecznie. Ale to tylko moje odczucie. Nie jestem ekspertem. Jesteś dla Niego aniołem i nikt nie uważa, że robisz coś nie tak. Po prostu chcemy pomóc.
To prawda, że łatwo radzić na odległość. Ale może te rady coś pomogą. Faktem jest , że psy mają swoje miejsca, a miejscem Juraska był boks. Miejsce zamknięte. Może czuje się bezpiecznie i dlatego takie problemy. Potrzeba czasu i cierpliwości.
[quote name='agata51']lilk_a, kaska już poszła albo pójdzie jutro.
Widzę, że lilk_a to sowa (witaj w klubie!), ale Cajus JB? :crazyeye:[/QUOTE]
Mi się zegarek przestawił. Funkcjonuję od południa do rana. Do góry Dżeki.