Nie jestem zwolennikiem takiego piętnowania. Życia to Dakarowi nie zwróci. A my dajemy świadectwo jacy jesteśmy. Na przyszły raz ktoś się zastanowi czy adoptować psa bo jak z jakiś względów adopcja się nie powiedzie to będzie się po prostu bał takiej nagonki. Trzeba się nad tym też zastanowić.
Mam nadzieję, że jakaś umowa była i można wyciągnąć konsekwencje.