Engelina...jeśli chodzi o wetów. Zapewne liczy się kasa. Mój, mimo, że psica jest na droższej karmie, która jej służy przekonywał mnie do tańszej. Nie pamiętam jaka to była, ale wiem, że tańsza :)
A tańsze karmy są. Trzeba oczytać...sama się zastanawiam nad przejściem na Brit z Acany, może mały woreczek sobie ze sklepu przyniosę, żeby wypróbować.
A smaczki...też są fajne i tanie. W moim mieście jest jedna masarnia, która produkuje wędozne <naaprawdę świeże i pachnące> kości <gnaty> i uszy świńskie. Moja psica je uwielbia, nic po nich jej nie jest...Więc czasami dostaje takiego gryzaczka zamiast z zoologa, nie wiadomo czym "faszerowanego" :)