Trochę odświeżę temat. W mojej gminie podatku się nie płaci i mądrze!!! Zniesiono go w 2008 uzasadniając w ten sposób: [I]„Nie opłacało się” - opowiada skarbnik miasta, Emilia Wojtuściszyn i dodaje, że po przeliczeniu zysków i strat, miasto spróbowało nie pobierać tych opłat. Koszt poboru podatku od posiadania psa był tak wysoki, że władze musiałby ustalić nową opłatę na poziomie 150 złotych. [/I]
Tak więc nawet gdyby te pieniądze, które zostałyby po opłaceniu całej biurokracji z nimi związanej i egzekwowaniu płacenia były wydawane na schronisko to byłyby to marne grosze. Wiadomo "młotek kupiony przez państwo jest 10x droższy". Zamiast tego lepiej organizować zbiórki dla lokalnych schronisk w szkołach. Jak Polakowi każą to za żadne skarby nie zrobi, jak dziecko poprosi "dla piesków" to serce na oścież... nie mówiąc o rywalizacji wśród dzieci pod hasłem :kto przyniesie ładniejszy kocyk:evil_lol: