Jump to content
Dogomania

borzo

Members
  • Posts

    68
  • Joined

  • Last visited

About borzo

  • Birthday 03/27/1981

Converted

  • Location
    Warszawa

borzo's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Tak, ja porównanie mam w Acana Adult i Regal Adult - large breed. Efekt był identyczny, ale pragnę od razu ponownie zaznaczyć, że jestem na drugim worku Regala(adult) i kup jest więcej niż na pierwszym(była jedna dziennie, są dwie na pewno). Niech mnie ktoś poprawi, jeśli się mylę, ale porównywałam składy Regal Adult large breed i Regal adult i były według mnie identyczne, a jednak ten pierwszy jakby lepszy dla Diuny. Teraz sama już nie wiem, bo Diuna jest miesiąc po sterylizacji, może przez to metabolizm się jej zmienił? Jednak poprzednie zalety pozostały bez zmian - je ze smakiem, sierść błyszcząca, mnóstwo energii, kupki dobrej konsystencji, żadnych przykrych sensacji. Myślę, że zdecydowanie warto spróbować, szczególnie, że portfel nie zaboli tak mocno, jak przy niektórych karmach serwowanych jako megasuper. Na razie myślę - kupić trzeciego Regala czy przygłodzić się do końca miesiąca, ale porwać na Orijen, Wolfsblut czy coś w tym stylu, i nie wiem..
  2. Niestety - organizacja czipowania psów jest w Polsce skandaliczna. Miałam okazję się o tym przekonać w sierpniu, kiedy po wzięciu suni ze schroniska, skorzystałam z akcji bezpłatnego czipowania psów w Warszawie. Plusem było to, że weterynarz wykonujący iniekcję był szczery i powiedział, że Diuna na pewno będzie zarejestrowana w bazie Urzędu Miasta St. i tyle. Zapoznałam się po paru dniach z tematem na Dogo i zaczęłam szukać Diuny. Nic! Gdyby ktoś miałby jej szukać po czipie, nie wiedząc, że jest baza AnimalUM, nie znalazłby jej nigdy. Sama zarejestrowałam Diunę w petbase, safe-animal i europetnet. Natomiast w indexel i identyfikacja.pl nie jest zarejestrowana, bo rejestracja tam jest płatna i uważam to za skandal. Każda baza żyje swoim życiem, nie ma jednej ogólnopolskiej i o ile opiekun zwierza tego nie dopilnuje - szukaj wiatru w polu. Cóż nie ma to, jak stara grawerowana poczciwa adresówka. Moja poprzednia sunia Dronja[*] została kiedyś ukradziona przez bandę meneli(znaleźliśmy ją przez ogłoszenia), toteż żyjąc w XXI wieku, miałam nadzieję, że czip to poczucie bezpieczeństwa i odpowiedzialność, tymczasem sama musiałam się zatroszczyć o wyraźny ślad istnienia mojego psa i to też po zdobyciu wiedzy, bo tak nikt by mi nie wyjaśnił, że baz jest kilka, pies nie jest automatycznie zarejestrowany, a niektóre są płatne! Przy najbliższych zakupach w karusku, zamawiam adresówkę, bo taniej niż stacjonarnie można tam wyrobić trwałą blaszkę - i to chyba wciąż niestety najpewniejsze zapewnienie psu informacji o jego domu. A miało być tak pięknie. Jako ciekawostkę wam powiem, że znajoma sąsiadka psiara powiedziała mi, że bezpłatne znakowanie psów to tylko akcje mające na celu zebranie bazy właścicieli, z których można by ściągać podatki za psa. Akurat ja się nie będę uchylać, choć na ten temat też mogłabym im powiedzieć parę ciepłych słów..
  3. Ja ze swojej strony mogę Regala zdecydowanie polecić. Trafiłam na karmę zupełnie przypadkowo - szukałam tańszych karm na allegro i zobaczyłam Regal - cena była bardzo korzystna, a skład zdecydowanie zachęcający. Nie znalazłam nic(!) w internecie na jej temat(opinie), ale postanowiłam zaryzykować. To był worek Large breed adult. Efekt- piękna sierść, jedna dobra kupa dziennie, zjadane ze smakiem. Problem był z dostępnością - nie było jej nigdzie. Wysłałam dwa maile do dystrybutora - bez odpowiedzi. Już mi się worek kończył i z radością zauważyłam, że dystrybucja ruszyła - kupiłam w telekarmie w raz z gratisowym wiadrem na karmę(bardzo przydatne), jednak już standardową adult. Co dziwne porównywałam składy z Large breed - są identyczne, ale granulki mniejsze. Diuna je z apetytem i wszystko super, ale kup jakby więcej. Choć to może być zasługa, że i różnorodność jej posiłków się zwiększyła. Poczekam do końca drugiego worka i zobaczę. Jak na razie inplus. Jedyny minus - w tym tygodniu dostałam dwa suche maile od dystrybutora, że ich sklep internetowy już działa. Wypadało by choć z grzeczności podziękować za pochlebną opinię i przeprosić za odpowiedź po 2(!) miesiącach. Takie podejście uważam za haniebne. Jestem poszukująca i wciąż szukam dla Diuny czegoś naj, wkrótce będę chciała spróbować czegoś z wyższej półki cenowej - Orijen, Wolfsblut, ale obok Acany Regal z pewnością zostanie w moim notatniku jako pożądany zakup.
  4. dzięki Dziewczęta! Diuna jest fantastyczna i bardzo temperamentna :eviltong: zabrałam ją nawet raz do pracy, zrobiła wrażenie na wszystkich, była grzeczna(aż byłam zaskoczona ;) ). Kupiłam jej konga na czas samotności, warczy na mnie, jak go gryzie, tak go polubiła. Teraz zbieram na sterylkę, chcę jej zrobić też przy okazji pełną diagnostykę, więc trochę pieniędzy mi trzeba :cool3: czasem jeszce płaczę na myśl o Dronji, ale patrzę na Diunkę i mi lepiej. Co my byśmy zrobili bez tych psiaków, to my zawdzięczamy im wszystko-szczęście i człowieczeństwo, nie odwrotnie. ściskam was!
  5. isabelle30 jestes genialna, dzięki :buzi: zamówię sobie z tego biobaga, ciekawe tylko, ile kosztuje przesyłka..
  6. Ja wrzucam kupy Diuny do najbliższego kosza na osiedlu. W przepisach m. st. jest wyraźnie powiedziane, że można wrzucać do każdego. A jak się ucieszyłam, jak zobaczyłam w koszu, że ktoś inny na moim osiedlu też sprząta po psie! :lol: Moja spółdzielnia nawet wywiesiła kartki na klatkach, że zaprasza do odbioru po bezpłatne zestawy. No i dostałam kilkadziesiąt papierowych torebek z tekturka w środku. Niestety u Diuny 30kg mixa onka i asta nie bardzo się sprawdzają :shake: Tekturka zaraz się robi miękka, wygina się i dupa, spróbuj zebrać całą. Zamówiłam więc sobie kubozbieracz i będę nim sprzątać. A torebki mogę komuś oddać, kto mieszka w Warszawie i ma małego psa, albo lepiej się tym posługuje. Martwi mnie tylko, że dużo dogomaniaków przy dyskusjach o kupach mówi, że kupy zbiera do worków plastikowych. To bomba biologiczna! :angryy: Można kupić woreczki biodegradowalne, np psiawachta wysyła je bez kosztów przesyłki, a pewnie w hipermarketach też można kupić. W każdym bądź razie podpisuję się pod wszystkim na temat syfienia przez ludzi. Widziałam już srających ludzi(przepraszam), butelki, prezerwatywy, podpaski i wszystkie obrzydlistwa - w całej Warszawie. A mieszkańcom bezkoszowych osiedli polecam stworzyć lobby i agitować- w kupie siła!(sic), aby ktoś wreszcie u nich pomyślał. A jeśli nie, to te wszystkie kupy zawinięte w woreczki zanieść pod drzwi spółdzielni. Może wtedy się ogarną. Obok mnie jest las bielański i dużo psiarzy tam chodzi(choć właściwie nie wolno), ale na osiedlu ostatnio więcej koszy postawiono i nie ma wymówki, że za daleko, żeby peta wyrzucić(sama palę) czy kupę.
  7. Wiem Terra, Diuna to już poważne psisko :eviltong: No i temperamentna sunia. Oduczyliśmy ją już gryzienia w zabawie, spokoju podczas naszych posiłków i wydaje mi się, że socjalizacja i układanie przebiega naprawdę nieźle i dość sprawnie. No i wiadomo, trzeba czasu, w końcu nawet miesiąc nie minął, jak Diunka jest z nami. Z tymi kupami to sama nie wiem- może za dużo się naczytałam o karmach i słynnych modelowych kupach po nich - małych, zgrabnych,twardych, to fiksuję :razz: Zresztą, nie ma co się martwić na zapas, wkrótce ją ciachnę, to się zrobi gruntowny przegląd (biedna, nie wie, co ją czeka:oops:). Właśnie - my tu gadu gadu - a czy w Ostrowii były jakieś adopcje ostatnio? Przecież to kopalnia prawdziwych psich skarbów!
  8. U Diunki w porządku, czekam z niecierpliwością, aż jej się cieczka skończy, żebym mogła ja wybiegać, bo ma niesamowitą radość ze spacerów. A jutro na polach latające psy, ech chciałabym ją zabrać..Ruja przebiega bez problemów - na szczęście na osiedlu mam fajnych psiarzy i jak jest jakiś samiec, to odchodzą i trzymaja go na smyczy, ale większość to małe suczki. Jeden tylko belgijski z bloku na przeciwko, jak widzi Diunę, to wyje i piszczy do niej. Chyba się zakochał (zresztą Dronja tez mu sie podobała, a byla wysterylizowana całe życie :eviltong:). Ma apetyt - Brita dostaje 2 razy dziennie, marchewką też nie pogardzi :lol: Niestety nie podobają mi się za bardzi jej kupki - nie sa bardzo twarde i zbieranie ich nie jest bezproblemowe, śmierdzą też mocno. Może jeszcze jej się żołądek nie przyzwyczaił. Nie widze w nich jednak żarnych pazożytów,są jednobarwne,zwarte, ale za miękkie chyba.Zobaczymy - najwyżej kupię próbki innych karm i się zmieni. Sierść ma błyszczącą, łupież zniknął, zastanawiamy sie tylko, czy nie ma jakichś purchli na skórze, czuć na grzbiecie maleńkie zgrubienia, ale skóra wygląda na czystą. W środe bodajże wygryzła mi kawałek gąbki z materaca :mad: No cóż, nauczę się porządku przy niej i ścielenia łóżka :evil_lol: Uwielbia piłkę tenisową, którą dostałam od zaprzyjaźnionej seterki. Jak tylko skończy się cieczka, to będziemy się bawić na dworze. Dla mnie to trochę problematyczne, bo mało jest samców i nie wiem, jak rozpoznać koniec. Nie brudzi i nie czuję od niej jakiegos intensywnego zapachu. Drzwi obok sąsiedzi mają pięknego samca(zresztą z palucha), ale on jest bardzo spokojny i nie mojamy się - nic nie słyszałam, żeby wariował( nie wiem czy jest sterylizowany, prawdopodobnie). Czasem piszczy do Diuny z balkonu, no ale ona jest piękna panna, to kto by nie piszczał :lol: Zieje nie wiem czy ciężko nie oddycha - może to przez hormy, jak nie przestanie, to pójde do weterynarza, żeby ocenił.Może mi się uda jakieś fotki jeszcze w ten weekend porobić, to wstawię. A - no i oko mnie boli, wieczorej drapnęła mnie łapą w powiekę i mam zadrapanie, demolka jedna ;)
  9. borzo

    Kupozbieracz

    Bonsai, może nieprecyzyjnie się wyraziłam. Diuna nie ma biegunek, ale te kupy nie mają konsystencji bobków i rzadko mi się udaje dobrze je zebrać. Diuna jest ze schroniska i jest u mnie jakieś 3 tygodnie - jest na bricie. Czekam aż się jej zmniejszą kupki, jeśli nie, to zmienię jej karmę. Chyba sobie sprawie ten ferplast, tylko nie wszędzie są te worki ekologicznie..
  10. borzo

    Kupozbieracz

    Czy ktoś mi może pomóc? Ja mam problem techniczny :oops: Spółdzielnia obdarowała mnie dużą ilością wcpsinki - papierowe torebki z tekturką. Myślę, że mogli jeszcze to dopracować - torebki mogłyby być większe, a tekturka sztywniejsza. Jeszcze nigdy nie udało mi się zebrać całej kupy :shake: Diuna wali duże kupy i niestety nie dość twarde. Napieranie kupy też jest nie lada wyzwaniem. Ostatnio w oszołomie widziałam te komplety kostka dozownik, a w środku woreczki. Ale te woreczki są polietylenowe! to bomba biologiczna! Zastanawiam się, jak ugryźć ten problem. Mam kupić biodegradowalne (choć mówią, że to też niepewne) i brać kupę ręką przez worek? Mogłaby mi rozciapciać się w palcach. Może faktycznie jakiś kupozbieracz? Myślałam też, żeby łopatkę nosić, ale to wtedy nakładać na nią torebkę czy jak? Torebka się podrze. Nie wiem już, ale te papierowe to słabo mi pasują..
  11. jej, ta sunia taka piękna.. :placz: ma niesamowicie 'szlachetny' pysk i te uszy! No dziewczyny.. dziś wracam do domu, a to pobojowisko, buty moje rozwalone na łóżku, obejrzałam starannie - niepogryzione, tylko wkładki z niektórych powyciagane. Ale..wędka Michała pogryziona - o kurde - niedobrze. Szalała już nieźle na spacerze, a do Michała, jak go zobaczyła, to w długą! A wcale jej nic nie pokazywałam. No i Michał się wkurzył i załamał, ale już mu przeszło(to jego najlepsza,ulubiona wędka - była:evil_lol:) - wykąpał Diunkę(była spokojna,chyba jej głupio było) i zrobił domowe jedzonko. Tylko nie mogę mu wyplenić, że po powrocie bez sensu jest karcić psa, bo już nic nie kojarzy. On twierdzi, że Dronji zawsze było głupio jak coś wywinęła i psy wiedzą, że nabroiły - w kółko swoje. A! i kupiłam sobie Najpierw wytresuj kurczaka Karen Pryor, naprawdę ciekawa, o stosowaniu wzmocnień pozytywnych - czytam i będę ćwiczyć z Diuną. Wariatka :evil_lol:
  12. no wiecie, bo nikt sie nie odzywał... :oops: Więc tak - bilans za zeszły tydzień to 4 pary butów i właściwie wszystko. Jak dobrze, że ubieram się w lumpeksach :eviltong: właściwie to sama sobie jestem winna. bo zostawiłam jej na wierzchu. Pozatym Diunka już nie krwawi, ale ma chyba jeszcze cieczkę, bo dwaj absztyfikanci z balkonów skomlą. Ech, niech się już skończy, bo Diuna już przestała ciągnąć do domu, hasała by tylko :p Michał będzie ją znowu kąpał, bo się drapie dużo i ma coś w rodzaju łupieżu na grzbiecie. Martwi mnie to trochę, jak nie zniknie po kąpieli, to pójde z nią do dermatologa. No i zdarzają się u niej małe stany nerwicowe - coś jak ataki paniki. Np jak się ja odgania, jak chce coś zjeść z talerza, czy skacze, to zaczyna panikować i jeszcze bardziej dokazywać, ale konsekwentnie i ze spokojem nad nia pracujemy. Pożyczę aparat na weekend, to może uchwycę, jak się bawi sama ze sobą zabawką z brzuchem wywalonym, coś cudownego. Pozatym wszystko w porządku, tylko kupki ma cuchnące, nie wiem czy ten brit jej służy, ale je już bez problemu. Ech, nie moge się już doczekac, aż będę ją mogła spuścić - tak lubi bawić się piłką tenisową. Zatem życie nam z Diuną płynie szczęśliwie, i nie ma juz podkulonego ogona na spacerach :multi: Najchętniej to by tylko hasała i zaczepiała, żeby ją miziać :loveu:
  13. No u mnie Michał nawet obcinał Dronji pazury,hehe, i zawsze z powodzeniem. A Diunka adoptuje się coraz mocniej - dała głos! W ogóle się nie odzywała, szczeknęła tylko parę razy jak wychodziłam, przy kąpieli zaczęła piszczeć, a tak nic. A teraz, ktoś się kręcił na klatce, zaczęła warczeć i szczekać, maksymalna czujność - takiego mam obrońcę :p śni jej się coś teraz, nogą ruszała i trochę ogonem. Ech, niech no ta cieczka szybko minie, bo ja się stresuję, jak wychodzę z Diuną na spacer, choć psiarzy wokół mam raczej myślących :cool3: Ludzie - zabierajcie te psiaki ze schroniska! :help1: moje życie po śmierci Dronji znowu nabrało sensu, choć jeszcze czasem po niej płaczę :placz: ale teraz patrzę na Diunkę i mi lepiej :loveu:
  14. Słuchajcie. Długo się nie odzywałam, ale byłam na urlopie, a potem...pojechałam z szefową do Ostrowii Mazowieckiej i..oto ona! [IMG]http://img232.imageshack.us/img232/9932/diunka.jpg[/IMG] Przedstawiam wam Diunę, zakochałam się bez reszty! :loveu: A dalszy ciąg jej historii tutaj: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/onki-z-ostrowi-maz-zatrzesienie-prosimy-o-pomoc-w-ogloszeniach-139474/index20.html[/url] Jedźcie po psy do Ostrowii, tam jest mnóstwo cudownych psiaków, można wyjść na spacer z pieskiem, pracownicy schroniska sa bardzo mili. Moje życie znowu nabrało sensu. Dziękuję wszystkim za wsparcie.:lol:
  15. Nie wiem Terra, weterynarz nic nie mówił, a ja nigdy nie potrafiłam ocenić, czy pies ma już za długie pazury, nie stuka jak chodzi w każdym bądź razie, może niech Michał obejrzy. Dziś mi zżarła róg chodnika w przedpokoju, tego, co za pierwszym razem. W sumie jej się nie dziwię, ten chodnik jest ohydny! Sama bym się go pozbyła, ale to praktyczne, bo nie mam drzwi do pokoju, to się tak nie nosi do pokoju. No i jest już na nim pełno kłaków Diuny :eviltong: Ale łóżko było rozścielone, pościel leżała i nic. Dobra psinka. Musze ją tylko oduczyć niesfornej zabawy - bo jak się ze mną droczy, to potrafi łapą tak przejechać po twarzy, że hej, to już słuszna onkowa łapa - nie w kij dmuchał :evil_lol: No i wylizuje mnie strasznie! Dziś mnie nawet obudziła, a wstać nie mogłam, świetny budzik! :lol:
×
×
  • Create New...