Jump to content
Dogomania

yes

Members
  • Posts

    227
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Location
    wrocław

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

yes's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

11

Reputation

  1. cześć babki! ech ostatnio mi się w życiu pogmatwało i trochę dawno tu nie zaglądałam, kurcze, za to ile radosci na raz! no fantastycznie działacie!! kciuki ściskam nadal! i bede częściej zaglądać:D
  2. moze ten 15 stycznia byłby już realny, przecież i tak przyjdzie jeszcze kilka dni poczekac na ewentualne spływy.
  3. ja moge co miesiąc dorzucac coś do bazarków z tego, co maluję, ale jak już chyba koza zauważyła... problem to zbyt
  4. pisałam do ciebie kizi wiadomość, ale nie mozna było jej dostarczyć, to trudno. nie ma co roztrząsać. z kozą trochę pogadałyśmy i sytuacja jasna. moge przygotowac kilka rzeczy na bazarek dla niej. będziesz już w necie, to się zgramy. pisałas, ze możesz zrobić bazarek. a ja moge n.p. ofiarowac ręcznie malowane wieszaki dla dzieci. klawiaturę i oryginalne gry na PC. widzę, ze ten hotelik u zuzi to byłoby dla niej dobre miejsce, wszystkie to potwierdzacie. gdyby się przyłożyć do bazarków, mogłoby sie udać?
  5. nic nie obmyśla. zapewniam. wyjaśniamy trochę. n.p. to czym dysponuję. a dla Hope to akurat niezbyt dobre wieści, bo nie moge jej zagwaratowac pobytu bezterminowego. ani też nigdy nie miałam psa z depresją. kora chce znać szczególy. bo z pewnoscia szuka dobrego rozwiazania. a ponieważ te szczególy to moje prywatne życie, dlatego na pw. bez urazy. to zadne knucie
  6. kora, napisałam do ciebie, ale nie wiem, czy w kosmos nie poszło, bo mnie wylogowało :(
  7. to bez sensu te kłotnie o mnie: od razu napisze to wszystko, co wymaga sprostowania: mam własnego psa, tymczasowo gdzie indziej, w domu z ogrodem, za co place. że go posiadam nie ukrywałam, jasne jest, ze adoptowac psa nie chcę, nie mogę. pierwsze słowa kizimizi były takie, że to pies bez szans a adopcję. no to co ja miałam myslec? dodatkowo przeczytałam tu na dogo watek o poradach dla domów tymczasowych. tak az się roi od wypowiedzi ludzi, którzy zostali bez wsparcia. o tych wątpliwościach od razu napisałam. i co z Hope za 2,3 miesiące? kizimizi, chcialam ci to wysłać na pw, ale skrzynke masz zawalona. dziwnie cię potraktowałam? bo mialam wątpliwosci? a ty na nie miałaś dobrą radę: żebym sobie pieska miziaka wzięła na tymczas? zabolało, bo od kiedy to oferta warunków jakie się posiada jest haniebna? nie mam zalu własciwie, robisz, co mozesz dla tego pieska. a ja z całego serca życzę ci, byś znalazła dlaniego nie tylko DT ale i stały. i oby to był gwiazdkowy prezent dla suni.
  8. dawno mnie tu nie było i dzięki dzisiejszej wizycie giselki dowiedziałam się, ze bazarek z przedmiotami ode mnie zarobił pare złotych :cool3:super. mam nadzieje, ze Gis znów wyczaruje piękne rzeczy, a i ja przed świętami zorganizuje się z nowymi giftami na zbożny cel :multi:
  9. ja tylko chciałam zameldować, że suńka ma się dobrze. mieszka teraz z TŻ i zrobiła się psem stróżującym ;). widac lubi takie zajęcie. ma też kumpla, z którym sie baw i śpi i choć on jest dużo mniejszy, dogaduje sie wyśmienicie. za tydzień do nich jadę i psina idzie na zdjęcie kamienia :p. jest już całkiem innym zwierzakiem, radosnym, żywym, oddanym i baaardzo lojalnym. i wskakuje wszędzie, żaden to dla niej problem: biurko, skok przez niski płot, a okno jest swietnym skrótem do ogrodu :crazyeye:
  10. w przedziale bagażowym :razz: rozłożyłysmy sobie poduche i kocyk :multi: i poszło dobrze. chyba nawet wtedy się zakumplowałyśmy najmocniej :p jak się do wawy jedzie to najlepiej wybrać taki pociąg. nikt sie nie czepia psa. i powietrza dość. raptem 3 rowery wisiały
  11. wszystkim, ktorzy pomagali Lady ogromne podziękowania i ukłony. suczka przebywa aktualnie na wakacjach w domku z ogrodem, w towarzystwie przyjaznych ludzi i innych zwierząt. jest po prostu kochana. bardzo karna i grzeczna. jeszcze tylko nie rozumie, dlaczego ma nie gonić kotów :diabloti:, ale powoli i tego się uczy. na swieżym powietrzu moze być, ile jej się podoba, do domu wchodzić podobnie, a wszyscy dokładaja starań, by trochę przytyła :eviltong:
  12. poczytuję to sobie jako komplement :cool3:. właśnie wtoczyłyśmy wojne komarom. ten pies jest tak inteligentny! od razu wiedzial, co robię i się włączył,a przecież całkiem inną metoda niż pranie zwiniętym ręcznikiem :mad:
  13. powoli uczymy sie, ze jak wychodze, to nie znikam całkiem. ale emocji po powrocie jest tyle, ze chyba cały blok ją słyszy :-o. a w parku zaczęły sie zabawy z kijem, w domu z marchewką :p
  14. ano i ja myślałam, że ten tydzień to na smyczy bedzie zawsze, ale ona jest naprawdę super ułożona. nie nabrudziła w domu, nie pcha się na moje "legowisko", trzyma przy mnie,przychodzi, gdy wołam. no i zaryzykowałam :p. park pusty po deszczu, auta daleko, psów żadnych (ona sie trochę psów boi, a te mniejsze ignoruje). no i biegała! zapewne pierwszy raz od pół roku :multi:. ależ miala radochę. w schronisku dowedziałam się, ze kilka osób się nią interesowało, tylko jej wiek był przeszkodą. i teraz powiem z całą stanowczością: żałujcie ludzie!!! to cudowne zwierzę. grzeczne, spokojne i zrównoważone. pokazałam jej szczury :lol: szybko zrozumiała, że choć to dziwne, ale i one sa naszym stadkiem. :evil_lol:.
  15. no! jesli to ta sunia z avatara, to byloby wesoło ;) my zaraz się do parku wybieramy. jak nie bedzie dużych psów to może trochę zaufania już mozna okazać? spuścić psa na troche, skoro tak chetnie prychodzi?
×
×
  • Create New...