Piesek mojej koleżanki jest bardzo strachliwy- np. boi się burzy, fajerwerków, często na spacerze nagle zatrzymuje się i nie wiadomo czego się boi. Od kilku dni pod jej domem trwają prace remontowe i suczka tego również się boi. Od rana chodzi za swoją panią, ciężko dyszy nie wie gdzie się ułożyć, trzęsie się. Do tego dochchodzą burze wieczorem i pies zamienia się w kłębek nerwów. Nie wiemy co zrobić, dzisiaj nawet zrobiła kupę na korytarzu- nikogo nie było w domu. Zastanawiamy się czy może nie wywieźć jej na czas prac do dziadka, albo dawać jej jakiś tabletek na uspokojenie- czy piesek może dostać ziołowe tabletki, takie jakie biorą ludzie?
Nie jesteśmy w stanie wszędzie jej ze sobą zabierać i nie możemy cały czas siedzieć z nią w domu...
Może miał ktoś taką sytuację i może nam pomóc?