Jump to content
Dogomania

mc85

Members
  • Posts

    18
  • Joined

  • Last visited

About mc85

  • Birthday 02/08/1985

Converted

  • Location
    Ustroń
  • Interests
    zwierzaczki

mc85's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. z tym jedzeniem zobaczymy. darek i bartek nie maja nic przeciwko temu ze keiko wyjada im z misek (te psy to satak rozpieszczone ze szynka i poledwiczka gardza). dzis jadly w 3. puchar natomiast tak ma. sama sie go boje jak je i za bardzo mu nie daje wtedy reki w miske. chociaz ostatnio uczylam go ze "reka daje i reka bierze" i nawet jest lepiej. np juz nie warczy jak mu dokladam do miski kiedy on z niej szamie. ale keiko nawet jak stala za nim to bylo "grrrrrr". na kromke chleba tez. ale np jak juz puchar mial zabawke i keiko mu ja wziela to nic nie robil. za to na podworku to szatany :multi:
  2. no i puchar ma siostre blizniaczke ;) tak jak juz mowilam yin-yiang :) oczywiscie sluchalam dzis michaela jacksona - black or white i tak mi sie smiac chcialo hihihi. wszyscy dogaduja sie ok. tylko przy jedzniu musza byc oddzielnie bo puchar warczy na keiko. a tak to wszystko dobrze. biegaja razem po ogrodzie, w sumie wydaje mi sie ze puchar ucieka przed mala ale moze to tylko tak wyglada. o 4 rano maja czas na zabawe... oj byscie widzialy mine stefana jak skaczace po nim psy wybudzily go z glebokiego snu hihihi :evil_lol: na soacerkach keiko ladnie chodzi a jak bola jalapki to ma miejsce w koszyku pod wozkiem i tam robi nyny ;) teraz lezy kolo mnie. chodzi za mna krok w krok. mala kruszynka. a jeszcze smiechy sa jakstefan chce ja poglaskac. przyzwyczajony do wielkiego puchara, wielka reka robi zamach a tu taka tyci tyci. no i darekz bartkiem tez juz poznaly keiko. wczoraj pol dnia bylysmy u nich na ogrodzie (to psy rodzicow ktorzy mieszkaja na dole ale dziela nas ogrody)to trzymajcie sie. oby inne pieski znalazly domek
  3. hej. czy sabishi toleruje psy (samców) i dzieci?
  4. co z atosem? ma juz domek?
  5. hej to ja magda od Puchara ;) dzieki za foty ;) tak wiec jak wiecie ze waham sie. w sumie nawet nie chodzi o moja corke bo w koncu to ja jestem od pilnowania dziecka a nie pies tylko wlasnie boje sie jak psy zareaguja. pucharnie jestagresywnym psem, na spacerach nie zaczepia, zadko w ogole szczeka, jest raczej taka wielka psia ciapa no ale co innego mieszkanie pod jednym dachem. puchar ma caly dom dla siebie. i boje sie co "powie" na to jak inny piesek u nas zamieszka. mam nadzieje ze mnie rozumiecie. nie chce nigdy oddawac zadnego stworzenia do schronu ale jak bysmy mieli zyc w strachu czyspy sie nie pogryza itp... jeszcze do tego pucharjest taki gigant ze rozdzielanie byloby straszne. a pogryzl sie juz z psem ktory na spacerze biegal bez smyczy i go zaatakowal. zdazylam mu szybko odpiac smycz zeby mogl sie bronic. wiem ze sobie nie da wejsc na glowe innym psom
  6. przed chwila wrocilismy ze spaceru. nadia padnieta juz spi w lozeczku, puchar gdziessie schowalw kąt i udaje ze zdechl. a ja ledwo zyje. nie ma to jakisc narzeke z wariatami i na zmiane wchodzic do wody - raz nadi raz nani raz nadi raz nani. a wczoraj jaka mielismy przygoede z jamnikiem. normalnie omalo nie potargalo parowki tak sie wsciekal jakprzechodzilam z pucharem. w 3 go trzymali i zaslaniali mu oczy. ubrudzil taka wyelegantowana ubrana nia bialo pania. a mysmy z pucharem biegli szybko zeby ten jamnik sie uspokoil. wszyscy sie na nas gapili (oczywiscie likend wiec pelno ludzi na bulwarach) przechodnie sie obracali bo mysleli ze to moj pies tak sie drze a potem wszyscy w smiech jak widzieli 3 ludzi trzymajacy wscieklego grubego jaknika i nas uciekajacych hehehe
  7. my czekamy nawiadomosc w sprawie luckiego z katowic. musisie dziewczyna dowiedziec jak reaguje na dzieci. teraz jest gorzej niz przy pierwszej adopcji - zebypsy sie nie pogryzly i nadii krzywdy ktorys niezrobil. zobaczymy...
  8. czy pipi znalazla juz domek? tez szukam pieska. jednego mamy 2lata z orzechowca. ale to duzy owczarek. chcemy adoptowac drugiego ale wolalabym zeby byl malutki jak pipi bo mam roczne dziecko z ktorym spaceruje czesto i z pucharem (jest tutaj jego watek) wiec 2 duzy psy+wozek to urwane rece ;)
  9. hej to ja magda od puchara ;) wypytalam co bedzie z tym plotem. nic konkretnego :/ czeka nas wymiana kilkunastu okien w domu i ogromne koszty :( niewiadomo czy zostanie na zrobienie ogrodzenia. a wiem ze to klopot jak pies ucieka bo juz z dzieckiem na rekach biegalam za pucharem :( bardzo zaluje. Atos jest taki cudny. w ogole wyglada jak kojot ten co wiecznie gonil za strusiem pedziwiatrem :) ale ja mysle ze predzej czy pozniej znajdziej dom ;) taki jak ma teraz puchar ;)
  10. moj koreczek tez zginąl... 14 czerwca 2003 r... bylo kolo 22h... jak zwykleo tej porze odprowadzalam kawalek chlopaka bo szedl na autobus. mialo nas nie byc 5 min wiec wzielam tez korka... bylo bardzo cieplo i cicho. czasem przejechalo jakies auto... korek popiegl na druga strone ulicy a ja go zawolalam i jak zwykle do mnie chcial przybiec ale nie zdazyl. potracil go jakis mlody wariat. dostal w glowe. nawet nie zatrzymal sie zeby nam pomoc. ja wbieglam na droge i trzymajac go na rekach siedzialam na srodku patrzac jak z bolu gryzie mi reke do krwi. moj chlopak sie wtedy wrocil zeby zabrac mnie na chodnik. ja nioslam korka na rekach do weterynarza przez pol miasta. doszlismy jak bylo kolo 23:30.wet poszedl sie ubrac bo spal. wtedy korek podniosl glowke, popatrzyl ostatni raz na mnie, zawykl i odszedl. wet nie pozwolil mi wejsc do srodka. moj chlopak musial mnie trzymac. nie chcialam go zostawiac do utylizacji. zabralam go spowrotem. zakopalismy go na lakach przy dzikich poziomkach niedaleko domu. nigdy niezapomne najwiekszego ksiezyca jaki kiedykolwiek swiecil. byl ogromny, zloty i tak blisko ze mozna by go dotknac. ten wielki ksiezyc zawsze bedzie mi sie kojarzyc z moim "bratem" korkiem. to byl pies ktory za darmo podrozowalze mna autobusami, ktory chodzil ze mna na dyskoteki i mial wejscie dla VIP-ów ;) bardzo za nim tesknie. dzis mialby juz 10 lat. wydrapal dziure w drzwiach jak bylam w szkole bo chcial uciec i szukac mnie. jak szedl kolo mnie to patrzyl na mnie zamiast przed siebie i co chwile na cos wszedl - na krzeslo, na sciane. wszyscy mowili ze gdyby mogl to by mi do kieszeni wskoczyl... kocham cie koreczku i nadal pamietam :placz:
  11. ciezki wybor :( gdyby siedalo to bym wziela wszystkie ale niestety... tym razem jest ciezej niz ostatnio. boje sie o dziecko zeby nie bylo tragedii i zeby puchar zaakceptowal towarzysza. on jest w sumie lagdony ale jakos drazniaco dziala na inne psy. chyba mu zazdroszcza ze jest taki ladny ;) nie chce dawac zludnej nadzieji. musze wiedziec ze dam rade. moj facet praktycznie non stop pracuje. naspacer ide z wozkiem i pucharem. latwo to nie jest jak czasem ciagnie...
  12. tylko mi napiszcie jak sie ładuje zdjecia :roll:
  13. riva wyglada jak nasz adoptowany puchar - z orzechowca. to owczarki szwajcarskie ;) cudne psy!!!
  14. wtedy dolozylismy to teraz tez ;) tylko ze tym razem nie bedzie łatwo. wtedy bylismy we 2 a teraz nie dosc ze mamy roczne dziecko to jeszcze "waszego" duzego puchara :) boje sie ze moga sie psiaki nie zgadac
×
×
  • Create New...