Ciesze sie ze doszlo do skutku w sprawie Filipka.
Jestesmy na forum wiec nie mozecie zabronic wypowiedzi ,choc krytycznej-a godnie przyjac, podobnie jak wyraz szacunku wobec dzialan gdonych tego.
Mylne wnioski wyciaglyscie z mojego postu/brudy,zamieszanie ,probaa skluceniaa;)/,czlowiek rozzumny "czyta"ze,chodzi o dobro psow.Ja stwierdzam fakt,a zamilkne kiedy ja bede uwazc to za stosowne.
Ireno wymagaj przestrzegania zasad najpierw od siebie -bez przywilejow,a potem od innych,nawet w kwesti experymentowania-jak to pieknie ujelas(Twoja suka sterylna?)
Skoro Figiel wykastrowany to bzdurna,bezcelowa jest sterylka suni-decydujaaca o tym czy psa oddasz.Fantazje masz tak wybujala iz brak slow by to okreslic.To iz byc moze Twoja suke niesterylna odwiedzaja ,nie znaczy ze tak wszyscy pilnuja swoje psy jak Ty.Po za tym nowe i solidne ogrodzenie sparwia ze psy nie wychodza na zewnatrz wiec tezz nie wejda!!To jest tak samo urojony wymysl jak to iz dla domu Filipa nalezy postawic strarznika ,do momentu kiedy trafi na dwor do budy,ktorej nie ma a ktorej brak tez byl mimo wszystko minusem....-Absurd!!!!
Szkoda tylko ze fantazja nie dziala w dwie strony,tez wobec Twojej postawy w stosunku do Twoich zwierzat?!A mozna byloby by sie czepnac nie jednego?
Wniosek jest taki,ze wszystko pieknie brzmi a jak przychodzi co do czego to wieczne"ale".Siedzisz tu wirtualnie i jedyne co ci wychodzi to biadolenie o pomoc w formie finansowej!"Krzyczki -ciagle potrzebuja pomocy"-jakiej?Utwierdzic ssie mozna ,ze pomoc"czynna"odchodzi na drugi plaan-wygodniejsza jest "bierna" czyli wirtualno -finansowa byc moze?!Ile ty czasu posiwecasz tym psom,kiedy ostatnio bylas ,skoro tyle cie w sieci...?Zalosny jest fakt ze tak malo kompetentna osoba zajmuje sie tak odpowiedzialnymi sprawami,bedac bezkarna,niestety,poki co...
Zdrowa reakcja jest obrona kolezanki.Nie prowokuje rzekomej "pyskowki"-,jednak same dla siebie zastanwocie ssie nad postepowaniem Ireny wobec psow,godzac sie na taakie dzialanie skazujecie psy na dozywotni kojec.Gdyby nie fakt sprawdzenia domku przezz osby trzecie ,Filip nadal pewnie by siedzial dzis w kojcu-kto wie ile takich telefonow bylo ,i mylne oceny domu przez Irene.
Jestem przekonana ze Moje stanowisko w tej kwesti wcale nie pogorszy losu pieskow a wrecz przeciwnie.moze wreszcie ktos pojdzie po rozum do glowy i zajmie sie nimi ,tak jak wszystkimi innymi wczesniejszymi ktore juz dawno zapomnialy co to kojec..........