Jump to content
Dogomania

missFunia

Members
  • Posts

    29
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Biography
    jestem kobieta w wieku dojrzalym kalendarzowo, ale ciagle mam pstro w glowie.
  • Location
    puszcza kanadyjska
  • Interests
    przyroda, sztuka, muzyka, ogrod, gotowanie, PSY!!!!!, pisanie
  • Occupation
    asesor w ontaryjskim Ministerstwie Zdrowia

missFunia's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. wielgachne podziekowanie dla Twoich Rodzicow ze nie zrazili sie do Mikusia Malego i jak wszyscy pamietaja trzeba bylo albo wielkego serca albo odwagi zeby nie rezygnowac.... A oni mieli i jedno i drugie, tacy kochani ludzie. :loveu:
  2. nie moge uwierzyc ze to ten sam mikus co zobaczylam w maju....Pomyslcie ze to ten sam kasliwy brudas co go wydano ze schroniska - bez kaganca!!! Teraz bije od niego szczescie i radosc zycia. Dzieki tobie, maitiris - dzieki z calego serca za uratowanie tego psiaka.
  3. [quote name='PON-ka']Niech będzie w tej samej pozie, byle mogłabym Go zobaczyć :lol:[/quote] no pewnie, on w kazdej pozie wyglada jak taki lesny stworek bajkowy... Zjawiam sie tez po nieobecnosci i witam wszystkich :lol: i lakoma jestem zdjec. Wiecie, to jest nie do wiary ze ten psiak tak sie wzyl w rodzine :loveu:- przyznam sie ze jak na samym poczatku troche sie martwilam ze sie nie uda, :shake: wiem z doswiadczenia ze nie kazdy pies jest porzadny - tak samo jak z ludzmi sie to zdarza... Sama jestem w posiadaniu bardzo nieszczegolnego okazu :-( wzietego z litosci z hodowli i ktory to przyczynia sie do wszystkich siwych wlosow na mojej nierozsadnej glowie. :roll:
  4. malawaszka, przeczytalam pare wypowiedzi i zdalam sobie sprawe ze nie moge wejsc na wlasciwy watek zeby czytac "na zywca". Na litosc boska, czemu ta baba jeszcze nie siedzi za znecanie sie nad zwierzetami?! Powinni ja zamknac trwale jak nie w pierdlu to w wariatkowie, ale moze najlepiej przez pare tygodni potrzymali w warunkach jakie zapewnila swoim "ulubiencom".
  5. uznanie tego jej "obozu' za skutek choroby pozwoliloby jej uniknac oskarzen o okrucienstwo wobec zwierzat i wlasciwy wymiar kary, wiec prawie by uszlo jej na sucho... Ciekawe czy naprawde Polska nie ma niczego w psychiatrii na ten temat - powinno byc. Tutaj jest i od czasu do czasu sie ratuje polzywe koty lub psy z rak takiej osoby. Ale kto wie ile sie nie ratuje, bo nikt o nich nie wie - albo sie ludzie nabieraja jak do tej pory w tym przypadku na sliczne opowiesci o dobroci takich ludzkich potworow.
  6. ty malawaszka dawaj znac co sie dzieje, potrzeba jak najwiecej ludzi zeby cos zrobic z tym horrorem - moze jakas liste z zadaniem do wlasciwych organizacji albo cos, chyba przeciez istnieje jakies towarzystwo opieki nad zwierzetami zeby moglo wgladnac w sprawe... Tu bedzie szarpanina, wiec musimy ciebie poprzec i obronic, dyngus i reszta nie moze byc skazany na dalsza udreke i umieranie z zaniedbania. Znam poniekad smutna historie schroniska pani villas i jesli to jest podobny przypadek, takie osoby nie powinny miec pod swoja opieka nawet pojedynczego karalucha.
  7. wierzyc sie nie chce ze ludzie wiedza o tej pani i jak do tej pory wola wierzyc w klamstwa o jej wspanialosci.Prawda jest zas taka ze to ona sama potrzebuje pomocy tak samo jak i te biedne psy, to jest taka choroba ze ludzie zbieraja zwierzeta i nic poza tym - sa zaniedbane i glodne, ale oni tego po prostu sobie nie uswiadamiaja, bo na tym wlasnie polega to zaburzenie psychiczne. Mowie tak, bo przeciez chyba nikt kto ma jakakolwiek wrazliwosc (a juz osoba artystyczna powinna) nie robilby takich strasznych rzeczy swiadomie. Widzialam tylko przypadek naszego Dynguja inne wole sobie nie wyobrazac.
  8. [quote name='ostatniaszansa']Ja tam mowie na niego "Dredzik":p/A.[/quote] a moze nazwac tego Dingo - Dyngus? Pies jest super, to widac - ale wiecie on moze miec w sobie troche doga niemieckiego niz nufka. Popatrzecie na glowe, wydluzona, nufek mialby szersza.. Co by nie bylo, chlopak z niego jak malowanie i calusny bardzo,:loveu: nawet jesli chwilowo zapuszczony. :-(
  9. o rany boskie, drugi mikus!!!! jak ludzie moga wyrzucac cos tak uroczego - czy widzicie ze ona ma te oczy takie jakby juz stracil nadzieje?!?! ja mialam znajde podobna, miala na imie Carramba....Czy my bedziemy potrzebowac druga wyprawke? Pytam serio, widac ze to troche dziala na podwyzszenie zainteresowania, dowod mamy z Mikusiem. Zapodajcie wiecej szczegolow o nim - jaki wiek, etc. Ratunku, czemu ja nie mam wiecej pieniedzy?!?!? Rozne durne gropy w chili keidy my tu mamy taki dylemat kupuja sobie brylanty, a pomyslcie ile by sie dalo uratowac psow za jedno takie glupie swiecidlo....
  10. Maitris, dzieki za fotki - to jest nie do uwierzenia jak dobrze teraz wyglda maly mikus! Buzia pogodna i zadowolona, klaki na nim juz blyszcza - fajnie mu uczesalas grzywke, z tym przedzialkiem :lol:.. A i swinusie sliczniaste - lubie te peruwianskie, kosmate rozczochrance. A co do "przesady" w ocenie Ciebie nieco wczesniej - moja kochana, gdyby ktos inny przyszedl do schroniska i ujrzal zmierzwionego potwora, co ma reputacje gorsza niz rekin - i ktora potwierdzil wyszczerzajac sie podle na twoim wlasnym lozku - potwor ten w tempie blyskawicznym wyladowalby z powrotem za kratkami. Ale nie, ty jednak sie uparlas i prosze co z tego wyszlo. Umialas widziec w nim prawdziwa osobe poprzez ten brud i zdziczenie - a to wlasnie udowadnia kazde slowo jakie o Tobie napisalam.
  11. no pewnie ze sie schodzimy - jakos tem Mikus nas ujal na fest, no nie? :loveu:
  12. Widzicie tu przyklad osoby wyjatkowej, altruistycznej i kochajacej psy - osoby z wielkim sercem i wrazliwej na cierpienie innych - MAITRIS! Owszem, pare osob pomoglo znalezc dom dla Mikusia Malego Pierwszego - Malawaszka, PON-ka i inni - ale to Maitris dala mu dom i prawdziwie krolewskie zycie (stad nowe imie, godne monarchy). Maitris, mam do ciebie nieskonczony podziw i szacunek - na Twoim przykladzie mozna odzyskac wiare ze wsrod morza obojetnosci znajdzie sie niespodziewanie ktos, kto sie zatroszczy o innych - i z powrotem nada sens zdaniu, ze byc czlowiekiem to brzmi dumnie. I jeszcze to, zeby nigdy nie tracic nadziei na cud - niezaleznie od tego jak beznadziejna moze byc sytuacja - tak jak byla w przypadku tego zapomnianego przez swiat pieska. Missfunia
  13. [quote name='PON-ka']No to Maitris jestes cudotwórczynią, bo Miki wygląda jakby co dopiero wyszedł spod prysznica. [IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon7.gif[/IMG] Piszesz, że" klaśnięcie " przywołuje Mikiego do porządku - to znaczy, że coś słyszy?[/quote] no, bardzo wyglada!!! W ogole jakby byl u was od zawsze. Zdjecie w budce slodziutkie, ales PON-ka utrafila go z nabytkiem!! I jaki szykowny w tej obrozce! Kocham te jego uszki sterczace, jak mu sie wymyje cialko to mozna mu szeptac rozne slodkie glupoty prosto w uszko - ja tak robie mojej minisznaucerce, ona sie potem pewnie ze mnie smieje, ale zawsze pilnie slucha. No pewnie z eon kapuje klaskanie - moze meic ajkeis resztki zachowane, a zreszta moze sama wibracja powietrza albo powierzchni (tupanie) jest dla niego czytelna. Zuch piesek z niego, ot co!!!:lol:
  14. [quote name='malawaszka']ja miałam sznaucerka z PRA - w schronisku wyladował jako łysy schorowany staruszek - i też burczał na wszystkich i probowal gryzc - a ja po niego pojechalam nie wiedzac o tym, wzielam go na smycz, do auta, do domu, tam kapiel i wszystko co trzeba i ani razu nie burknal na mnie - nie wiedzialam ze moze dziabnac i nie balam sie - on byl chyba tak zaskoczony, ze sie go nei balam ze zapomnial o tym, ze lubi burczec i gryzc :evil_lol: byl niewidomy calkiem a na spacerach chodzil bez smyczy i ludzie nie chcieli wierzyc ze Bolo nie widzi :loveu: to byl taki moj skarbus dziadunio najukochanszy - warto kochac takie psiaki - co z tego, ze sa z nami krotko - ale ile daja radosci przez ten czas :loveu:[/quote] Alez ty kochana, malawaszka! Wziac slepego i lysego starutka, no no...Ale to widac te sznucery wszytskie z tym warczeniem takie same - moja slodka minisznaucereczka pierwsze co sie odezwie do nowego czlowieka to burknie - zamaist sie grzecznie uklonic i podac lapke.. Zreszta jak ma jakis do nas interes to tez poburkuje i wydaje dzwieki - mowimy ze "gada" :lol: Ja mysle ze to rasa niedoceniona, naprawde - a przeciez taka poreczna, bo i zdrowa, dlugowieczna, w sam raz duza (3 rozmiary w koncu!), raczej latwa w pielegnacji i nie klaczaca. czego tu nie lubic?! Ratujmy sznaucery!!!:lol:
  15. [quote name='Maitris']Miki to pieszczoch :loveu: Jak już się wyśpi to co chwilkę przychodzi się głaskać. Rano "dał" mi brzusia i w zamian zostałam polizana po łydkach :lol::loveu: Warczy jedynie wtedy kiedy jest na łóżku/sofie i boi się że ktoś chce go z tego miejsca zrzucić. Można usiąść koło niego, pogłaskać go, ale za żadne skarby nie można sprawiać wrażenia że chce się go ściągnąć. Więc jednak nie jest agresywny, jedynie chce mieć coś swojego co może pilnować. Postaramy sie by było to jedynie legowisko :)[/quote] O boze, moze jednak beda z niego ludzie... Moze mi sie serce nie pomylio co do niego...Ludzie, nie moglam pisac na forum, ten moj lesny internet chyba nadgryzly wiewiorki, ale nie dawal nic wyslac tylko prywatne emaile. WRocilam do biura (przez was!!!;) nieee, dla pieniedzy tez...:eviltong:) A wiec oficjalnie -andrzej, moj wetek co widzial mikusia w kojcu (bez bezposredniego badania, hania nie dala i wiemy czemu) jest PEWIEN ze mikus ma maksimum 10 lat - zadne tam 15!! Ale jesli ma bardzop znioszczone zeby to pewnie mu dolozyli do przebiegu i wyszlo 15.. A uzebienie ma pewnie w rozsypce, bo u sznaucerow i sznaucerowatych to ich slaby punkt. Gdy maitris podesle go wetkowi do uporzadkowania jego zebowia (plus zapodanie rachuneczku do Kanady :lol:) to mu sie zaraz polepszy. Ale wiecie co - ta dziewczyna robi z nim cuda. Przeciez on u niej nawet nie tydzien, a brzusio jest czmyrany, i dupelek (:lol: :lol: :lol:) i pomyslcie ze to ten sam pies co dwa dni temu budzil zdziwienie ze ktos go wzial bez kaganca!!!!!!!!:crazyeye:Co jednak mnie martwi to jego przypuszczalna gluchota... Moze stad taki byl ostry??? Moze tez dlatego "uciekal" bo nie slyszal gdzie go wolaja??? trzeba ucha oba sparwdzic - on powinien choc zerknac jak mu klaszcza nad glowa. DLa gluchych psow najlepiej jest sygnalizowac komendy tupiac w podloge - suka podobnie sygnalizuje do szczeniat - ucho srodkowe ciagle mozem dzialac, a poza tym samym cialem pies odbierze wibracje i zareaguje. Duzo psow nieslyszacych potrafi byc agresywne jesli ktos je zaskcozy - w kocnu nie slysza nadchodzacej osoby ani tez glosow... Wiecie, gdyby on naparwde byl gluchy to okropne - ale ja tak samo myslalam o moich dwu niewidzacych psach. Mialam briarda z PRA :placz: i musialam byc jego przewodnikiem - odwrocone role, to czlowiek prowadzil psa, a nie pies czlowieka.. nie macie pojecia jaka to trudna praca! :crazyeye:Ciagle musialam sie skupiac zeby "widziec" swiat w jego wymiarze - lawki, kubly na smiecie, krawezniki... Ale tak nas to zwiazalo ze poruszalismy jak jak dwa ptaki w locie - jednoczesnie - i ludzie nie wierzyli ze on jest naprawde kompletnie ociemnialy... :multi: Reagowal na najlzejszy sygnal zeby zmienic kierunek i odszukac np. stopien schodow. Wydaje mi sie ze jego kalectwo zwiazalo nas silniej niz jakakolwiek inna wiez.. Kto by pomyslal, no nie? :loveu: Tak czy tak - maitris i jej mama zasluguja na wielki medal. A mikus widac ze zasluzyl na swoja ostatnia szanse i ja wykorzysta.
×
×
  • Create New...