Jump to content
Dogomania

Kla&Luk

Members
  • Posts

    21
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kla&Luk

  1. Nie zrozumiałyśmy się... Nie będę potrafiła w sytuacji jakiegokolwiek zagrożenia dla dziecka ryzykować tym, że ktoś jednak mu nie "pomoże", bądź zrobi to nieskutecznie.
  2. [I]"Cykluś jest zazdrośnikiem i może stwarzać [COLOR=Red]nieco problemów[/COLOR] na początku. Lepiej się przygotować, aby odeprzeć ewentualny [COLOR=Red][B]"atak"[/B][/COLOR]." [/I]Moje Drogie, z całym szacunkiem,ale nie może istnieć w ogóle taka możliwość, iż dojdzie do "ataku". :shake: W chwili obecnej postanowiliśmy, że będziemy starać się z psem przebywać wśród dzieci znajomych i tym samym go obserwować, a jeżeli choć jeden raz wystąpi przypadek zaatakowania w jakikolwiek sposób dziecka, to będziemy podejmować dalsze decyzje. Cykluś owszem jest zazdrośnikiem i widać wręcz codziennie jego problemy z przeszłością. Do tej pory nie tworzyło to większych konfliktów, ale ja jako przyszła mamusia nie pozwolę na podobne sytuacje, bo [U]dziecko stoi ponad wszystkim[/U]. Co do porady z behawiorystą etc. to hmm... ja po prostu już Cyklusiowi nie zaufam w pełni, po tym co mu się zdarzało, nie ważne kto by go miał układać. Teraz Kochane obserwujemy, i mamy nadzieje nie ujrzeć kłopotliwych wydarzeń. Gorąco wszyscy całujemy!:loveu:
  3. Wszystko u nas w porządku. Cyklopek też się ma dobrze! Dzisiaj kupiłam mu jego własną, prywatną maszynkę do strzyżenia i zrobiliśmy z łazienki salon piękności;) Strasznie mus ie podobało. Dalej jęczy, piszczy jak mnie widzi- to jest chyba nie do pokonania:/ Poza tym jesteśmy bardzo zabiegani, bo rodzinka nam się powiększy o córeczkę albo synka :) Całujemy gorąco!:loveu:
  4. [quote name='__Lara']Mam nadzieję, że u Cyklusia wszystko gra :cool1:[/quote] Wszystko gra u nas :) Zaczęłam nową pracę i nie mam kompletnie czasu żeby cokolwiek tutaj napisać, za moment wyjeżdżamy na krótkie wakacje w trójkę, więc napiszemy małe co nieco po powrocie. Całusy od Cyklopka głodomorka ;) i NAS :loveu:
  5. [quote name='__Lara']Klaudio, ale mam nadzieję, że nie zrezygnujecie z Cyklusia? :([/quote] Powinnam być świadoma, że biorę psa po przejściach i nie stosowne wg mnie było by oddanie go przy pierwszym problemie :) Będziemy pracować nad nim
  6. [quote name='__Lara']:shake: nie jest dobrze :( Ale podniósł na Ciebie zęby Klaudio gdy był pobudzony przez innego psa, więc to też trochę tłumaczy. Tzn. że dalej nie respektuje komend, gdyby je respektował to by siadł i byłoby po problemie. Wydaje mi się, że komendy trzeba go nauczyć na 100%. Może jak idzie jakiś pies Klaudio to staraj się oderwać jego uwagę. Nie iddźcie tą samą drogą co on. Dziwi mnie to, że u Kenny był taki spokojny :-o:-o:-o a teraz zrobił się z niego "potworek" :-o:-o[/quote] U mnie też był potulny jak aniołek. Taki psiaczek do przytulania. Dziecko, które szczeka:) Nie wiem jakich piesków on jest mieszanką, ale obydwa chyba miały niezły charakter:)
  7. [quote name='maciaszek'][B]Tak, dokładne info jest tu bardzo potrzebne.[/B] Żeby coś radzić musimy wiedzieć co dokładnie się dzieje. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/93637.html"]Kla&Luk[/URL], napisz do sacred_piranha, ona jest bardzo dobra "w te klocki". Na pewno poradzi coś sensownego. Ja mogę napisać teraz tylko tyle, że jeśli jego zachowanie ma podłoże nie związane ze zdrowiem to na pewno powinniście na dzień dzisiejszy i przyszłe przestać go rozpieszczać - żadnego noszenia na rękach, spania w łóżku, włażenia na kolana, robienia co chce, kiedy chce i gdzie chce (przesadnie mówiąc). To Wy i TYLKO Wy decydujecie czy Cykluś wejdzie na Wasze kolana albo wskoczy na kanapę, żeby się do Was przytulić. Jeśli tego nie chcecie konsekwentnie go zdejmujcie. Niestety musicie teraz być dla niego nieco chłodniejsi, bo najwyraźniej chłopak ma charakterek i wydaje mu się, że skoro go kochacie to może wszystko... [B]Powiedz, czy zastosowaliście jakieś rzeczy z tych, o których pisałam?[/B] Są jakiekolwiek efekty?[/quote] Najpierw zacznę od tego, że zastosowałam praktycznie wszytskie wskazówki i porady. Cyklop odkąd zaczął byc agresywny nie jest rozpieszczany- nie ma mowy o noszeniu na rękach i leżeniu na kolanach- chyba, że go zawołam w celu pochwalenia za jakiś "dobry uczynek". Gdy wpada w te swoje emocjonalne furie staramy się uspokoić. Kilka dni wcześniej zaczęliśmy na szczęście uczyć go komendy:" siad"- muszę przyznać, że jest oporny na wiedzę i nowe umiejętności (jedyne co mu wychodzić zaczęło to "do siebie"-> to już mamy opanowane... Skoro ma on taki a nie inny charakterek to staramy się mu pomagać. Nauka siadania wygladała tak, że kładłam mu rękę na zadku:) i powolutku dociskałam- zawsze skutkowało i piesek załapywał o co chodzi. Tak oto dzisiejszego dnia wyszłam z nim na spacer do parku- oczywiście Cyklop- najodważniejszy pies na osiedlu zaczął się bulwersować ze względu na obecność ( daleką, wręcz ledwo widoczną) innego czworonożnego. Chcąc go praktycznie u źródła uspokoić poprosiłam o siad... Po kilku razach, podobnie jak w domu, położyłam rękę na wiadomo czym a on wtedy mnie ugryzł, nie zdążyłam nawet nacisnąć... Drugie ugryzienie było chwilę później.. Cyklop nadal nie usiadł tylko ciężko "wzdychał" do dalekiej "ofiary" a ja przyklękłam obok niego, chcąc poczekać aż zwróci na mnie uwagę... Na pewno też jest ważne to, że zaczął się odważniej bawić. Dawniej widziałam, że ciągle jest jeszcze zmieszany nową sytuacją i chodzi niepewnie po mieszkaniu, a teraz żałuję, że poczuł się swobodnie, bo sieje postrach- dosłownie Wczoraj o mały włos byśmy nie oberwali od Pana, który został namiętnie obszczekany przez Kudłacza, przez co o mały włos nie spadł z roweru... Boję się, że będę miała w końcu jakieś problemy- nie ważne czy dziecko czy nie, czy rodzina czy obcy, czy suka czy pies- ewidentnie Cyklop rządzi i nie daje się uspokoić. Nawet inaczej go nie zaczęliśmy traktować, dużo czasu mu poświęcamy, je za trzech... Miałam wiele psów w życiu, udało mi się nawet okiełznać nieposkromionego i szalonego seterka, a tutaj tracę nadzieje...
  8. Cyklop dzisiaj ugryzł i mnie... Dwa razy Czuje się zbyt pewny siebie chyba przebywając tutaj już dłużej Boję się, że sobie nie poradzimy
  9. Zatem trzymam się wersji mieszkania z Cyklopkiem jedynakiem :) Rozpieszczony maluch działa podczas naszej nieobecności, o czym zorientowałam się dopiero wczoraj :D Nie zgadniecie co zrobił!:lol: Mamci kuchnia tak mu się spodobała, że się obsłużył i zjadł cały gulasz z garnka, który stał na kuchence:p a kiedyś ( też się wczoraj dowiedziałam :) ) smakowały mu miodowe ciasteczka leżące na stole... Takim oto sposobem czworonożne maja do swojej dyspozycji o jedno pomieszczenie mniej w mieszkanku:)
  10. Myślicie więc, że poradziłabym sobie w utrzymaniu drugiego pieska? Ciągle się waham nad tym... :-( , bo chciałabym żeby było jak najlepiej dla psiaków...
  11. Dziękuje Wam Kochane ;* Będziemy ciężko pracować nad jego zaborczością... Co do drugiego pieska to tak mi brakuje mojego setera, że chyba pomyślę nad adopcją tej rasy- przywiązanie wygrywa. Gorące pozdrowienia od NAS :)
  12. Pojawił się problem z Cyklopkiem, Stał się taki zadziorny i agresywny w stosunku do obcych ludzi i zwierząt, że ja już sama nie wiem co mam robić... Broni mnie dosłownie do upadłego tylko w tym rzecz, że mi jeszcze ani razu nic nie groziło :) Na wczasach pogryzł moją siostrę bo chciała mi strój kąpielowy zawiązać, nikt do mojego ręcznika nie mógł się zbliżyć nawet normalnym tempem. A cała plaża była pod władzą naszej pociechy. To się może wydawać śmieszne- ta Cyklusiowa zaborczość, ale mam na prawdę stracha z nim wychodzić chociażby na spacery(żeby znowu jakiegoś psa nie pogryzł, albo mu się do szyi nie rzucił) Co mi Kochane doradzacie? Jak ja mam reagować na taką agresje i jego zachowanie? P.S. Nic kompletnie nie zmieniło się w sposobie traktowania Cyklopka przez nas i we wszystkich zasadach, które były od początku jego zamieszkania z nami- skąd ta zmianaa??
  13. Oj ale on już ma siostrzyczkę :( Współlokatorzy dostali labradora- piękny,wielki itp. Ja myślałam o drugim piesku żeby nasza pociecha miała zajęcie podczas naszej nieobecności, ale teraz 3 psy w mieszkaniu to za dużo :/ Poza tym mam uczulenie na wielkoluda...
  14. Piękny piesek, ale my nie możemy go zabrać do siebie:placz: Cykluś będzie na razie jedynakiem naszym najkochańszym:roll:
  15. Nasz Kudłaczek będzie musiał pozbyć się oczka:-( Ale to dla jego dobra... Byliśmy na wizycie i piesek nie widzi, górna powieka zrasta się z gałką oczną a powieka dolna się tak zawija, że rzęsy non stop go drażnią- co jest główną przyczyną ropienia oczka. Smok dostał jeszcze jedne kropelki do oczu i będziemy niedługo działać:mad: :angryy: od kilku dni cierpimy na upały, więc chyba jeszcze czeka nas wizyta u fryzjera :) owieczkę trzeba odciążyć z wielkiego futerka;) P.S. Pierwsza kąpiel za nami- przymusowa:evil_lol: Był tak grzeczny w wannie, że kąpał się sam (mam taką teorię, że po prostu nie mógł z tym smrodkiem wytrzymać i kąpiel była dla niego deską ratunku) :p Całusy od nas dla Was!;*
  16. [quote name='ania14p']Kochani, co tam u Was słychać, czy Cyklopek już rozumie, że Państwo czasem wychodzą z domu zarobić na jedzonko dla psa?[/quote] Cyklopek już wie, że Klaudia z Łukaszem muszą wyjść od czasu do czasu i już za nami nie "śpiewa". Najpiękniejsze są chwile gdy wracam a on zdaje się nie wierzyć, że znowu jestem na jego wyłączność:) W łóżku przytula się jak dziecko, razem ze mną gotuje, sprząta i wszystko co tylko jest możliwe do robienia wspólnie(najszczęśliwszy piesek to piesek na rączkach bądź kolankach "mamusi"). Dzisiaj nawet mnie budził żeby się pobawić :) Super ogólnie się zaaklimatyzował, a sąsiedzi go uwielbiają pomimo tych krzyków rozpaczy na początku:) Nasz szczęśliwy psiak robi furorę na spacerach i klatce schodowej- wszyscy są zauroczeni nim:) Aaa co mnie zaskoczyło :) dosłownie "zaskoczyło" to jego umiejętność wysokiego skakania:loveu::crazyeye: Jak stoimy z Łukaszem przytuleni to Cyklopek potrafi doskoczyć tak wysoko, że mnie za włosy łapie :) Poza tym wszystkim jesteśmy z niego dumni- jest kochany i wszystko co najlepsze- bez niego nie było by tak samo... Dzięki niemu do domu mi się spieszy milion razy bardziej niż dotychczas:):oops:
  17. Och dziękujemy i od dzisiaj stosujemy:diabloti:
  18. Tak też zastanawiałam się, co zrobić aby on miał zajęcie, bo głównie przez jego brak chyba tak początkowo płacze za nami:placz: A jak Kochane doradzacie w sprawach związanych z witaniem się? Nie jestem pewna czy dobrze robię, że witam go tak "namiętnie"- możliwe jest, że on wtedy tym bardziej będzie tęsknił i oczekiwał "śpiewająco" na mój powrót?
  19. Witajcie ponownie ;););) Malutkie wieści z naszego życia do Was pędzą:evil_lol:! Cykluś zniósł podróż powrotną idealnie- całą drogę spał na kolankach jak malutkie dziecko. Już mieszkamy razem w nowym mieszkaniu, ale nim tam dotarliśmy czekało nas zapoznanie Cykluśka z Mika(suczką Łukasza siostry- tą, która Ani namiętnie uszko lizała)... mieliśmy wątpliwości i złe przeczucia,ale się przeliczyliśmy :multi: Ku naszemu zdziwieniu psiaki się pokochały od razu :evil_lol::evil_lol::evil_lol::lol: Mika nawet mu uszko wylizywała... :roll: Jedynie Kudłaczkowi nie spodobał się york przyjaciółki (ale doskonale go rozumiemy- nasz "synek" nie lubi gwałtownych ruchów, a ten york ma ADHD :shake:) W nowym mieszkaniu już się zaklimatyzował, z tym że: wychodząc z domu słyszę pisk, Łukasz wychodząc też słyszy (wyciągając wnioski stwierdziliśmy, że Cyklusiowi jesteśmy oboje potrzebni jednocześnie):cool3:... Wracając do tematu piszczenia- jest strasznie... To już nawet nie jest piszczenie tylko wycie... Na szczęście teraz robi to tylko na początku:shake: To co się dzieje jak wracam jest nie do opisania- ostatnio mi nawet na głowę wskoczył ze szczęścia Bardzo szybko się uczy- już reaguje na komendę: "do siebie" :cool3: Bardzo jest grzeczny, jesteśmy dumni z naszego psiaczka :eviltong::p Całuuuuusy dla wszystkich Kochanych Cioteczek :loveu: Zdjęcia niebawem zamieścimy, tylko czasu nam brakuje na wszystko :)
  20. Witajcie ponownie Kochane! ;) Mam bardzo dobre wieści:multi: Cykluś niesamowicie dobrze zniósł podróż. Choć jedną łapką, ale musiał dotykać mnie :lol: Byliśmy zatem nierozłączni... ale pojęcie "nierozłączność" dopiero nabrało prawdziwego znaczenia gdy pojawiliśmy się u moich rodziców w domku. Zostałam obrana jego przyjaciółką na wyłączność:roll: Nie opuszcza mnie nawet na sekundę, nawet do toalety muszę chodzić z uroczym psiakiem (gdy tylko znikam z pola widzenia on rozpoczyna natychmiastowe poszukiwania). Przytula się niesłychanie dużo, okazuje wdzięczność pięknym spojrzeniem... i szaleje po domku (szczególnie po spacerze, na którym złapał nas deszcz) :lol: Teraz szykujemy się do spania, oczywiście razem :roll: Dziękujemy za cudownego pieska! :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Dalsze wieści niebawem :p P.S. Dziękujemy również za trzymane kciuki i słowa wsparcia:sweetCyb: CAŁUSY I POZDROWIENIA OD SZCZĘŚLIWEGO CYKLOPKA:eviltong:
  21. Witajcie Kochane/ Kochani! Wreszcie udało mi się zalogować:multi: Choć miałam z tym wielkie problemy- dzielnie śledziłam wszystko co dt. Cyklusia :loveu::loveu::loveu: A może tak najpierw się przedstawię, w sumie przedstawimy... :cool3: Klaudia i Łukasz- młode człowieczki obecnie mieszkający w Warszawie- jak już wiadomo ;) Oboje studiujący i pracujący. Już niedługo, bo zaraz po powrocie z długiego weekendu odbieramy klucze do naszego wspólnego mieszkanka, w którym pragniemy nade wszystko zamieszkać z uroczym kudłaczkiem:roll: Droga Kenny- nie możemy się doczekać przyjazdu! P.S. Nieopisanym uczuciem jest to uczucie, gdy się widzi ile się daje szczęścia i radości:oops::oops::oops::sweetCyb:
×
×
  • Create New...