Mam problem z 7 miesiecznym psiakiem – wyżłem weimarskim. Piesek w wieku od 3 - 5 miesięcy dość poważnie chorował i przyznam, że popełniłam wiele błędów, na wszystko mu się pozwalało i teraz negatywnych zachowań wyżliczki nie potrafię wyeliminować. Moja psinka podczas zabawy, i nie tylko, uwielbia gryźć po rękach, nogach. Jej zachowania sa niepochamowane. Gryzie dośc mocno, czasami do krwi i trudno w gole odcianąć ja od tego a przy tym skacze. Nie jest juz takim małym pieskiem wiec to stanowi nie lada problem. Ciągnie na spacerach (zatrzymywanie w miejscu psiaka nie pomaga, gdy próbuje ja zatryzmac ona dalej ciagnie i smycz jest caly czas napieta). Miesiąc temu wprowadziłam metodę klikierową. Nauczyłam ją targetowania oraz podstawowych komend typu siad, lezec, daj lape, zostan, chodz, wstan lecz wykonuje je ona dosc chaotycznie – dokladnie wtedy kiedy ona ma na to ochotę i wtedy kiedy pokaze się jej smakołyk. Najwiekszym problemem jest podsikiwanie – psiak wychodzi na spacery 5 lub nawet 6 razy dziennie… Najdluzszy spacer w ciagu dnia trwa około 2h. Gdy wroce z nia ze spaceru znajduje wielkie kałuże na podłodze. Mała się wycwaniła robi wtedy gdy tego nie widzę – trudno ja upilnować.
Zastanawiałam się również nad wizytą u weterynarza właśnie z powodu tego ciągłego podsikiwania… bo to już jest nie do wytrzymania… Gdy wyjdę z domu na dwie lub trzy godizny przedpokój jest pełen kałuż :\
Proszę o pomoc … !! Zastanawiałam się ostatnio nad behawiorystą, kursem posłuszeństwa...
[FONT="]Proszę o radę :shake:[/FONT]