Ollis ,faktycznie wyprowadzanie psów może być problemem.Ja teraz wyprowadzam 2 labradory oddzielnie i wzmacniam sobie ręce.Tak się składa ,że jeszcze mogę utrzymać np. labradora na szelkach.Bardzo ułatwia wyprowadzanie na zwijanych taśmach 8 m.Pies musi mieć luzu więcej i ruchu przy chodzeniu.Dla mnie najlepsze jest wyprowadzanie psa na szelkach.
Marta ,zaczyna się od grzebienia ,ja zastosowałbym Spratta 072 na początek,później 076 i spróbował trymerami grabkowymi o odpowiednim rozstawie.
Nie mówię o tańszych trymerach i nie polecam.
Dobrze ,że się pytasz ,z tym myciem to nie trzeba przesadzać.Pielęgnacja w fałdach skórnych i czesanie jest i występuje linienie.Polecam grzebień Spratts 076.
Sąsiadka ma mopsika i takim grzebieniem czesze.
Maron86 z pokazanych przyrządów to tylko trymer grabkowy Marsa ,z którego skorzystałbym .A te grzebienie dla mnie się nie nadają, nie są dla psów miłe w działaniu.Takiego Marsa sam sobie przerobiłem , bo trzeba mieć kilka różnych gęstości.
Taki włos wychodzi i przeczesałbym grzebieniem Spratts 076 lub 072 tylko takie używam.Spróbowałbym trymerami grabkowymi i tradycyjnymi .Pies bez stresu i skóra wymasowana oraz usunięte zbędne włosy.
Acka to dobrze ,że próbujesz trymować ,ale teraz jest taka mieszanka włosów i dwuwarstowego trymowania nie spotka się .Ja twierdzę ,że nie ma sznaucerów ,tylko brodacze amerykańskie.
Oczywiście ,najlepiej jak właściciel zajmuje się, ale jest takich z 10% .Przy mnie psy mają komfortowe warunki bez stresu,nawet kamień dają sobie zdjąć.
Taka sama sytuacja jak u Aleksandrossy, różnica jest niewielka, ucho nie obrobione.Jak nie zobaczysz, jak się robi obrabia uszy to nie będziesz umiała.Jeden trymer dużo nie zdziała ,np. grabkowe bardzo są pomocne .