Witam, a ja mam 4-miesiecznego lenia nad lenie. Najlepiej spalby do 10 rano, wcale nie chce isc na dwor. W tygodniu przed pracą budzimy sie o 7 rano, pies spi, szykujemy sie spokojnie, pies spi (no czasem łypnie okiem od niechcenia) :), ubieram buty, biore smycz, pies udaje ze twardo spi. Trzeba go sciagac na sile z poslania, a on jest wtedy baaaardzo obrazony, patrzy na nas i oczkami mowi "czy wyscie poszaleli? 7.30 ja mam isc na dwor? co to to nie! Ja przeciez jeszcze spię". W weeeknd spi z nami do 10-tej. A ostatnie wyjscie wieczorne na spacerek jest ok. 21.30-22.00.
He, he... wiem, fajnie mam :evil_lol: