przepraszam za milczenie, ale przeprowadzka pochłonęła cały weekend i dopiero teraz mam chwilę na kompa:). rozmawiałam z panią Kingą w piątek, Kacperek wtedy był jeszcze trochę zagubiony w nowym miejscu, ale ogólnie wszystko było ok:), apetyt miał, chodził za nią krok w krok i jak tylko siadała to kładł się przy nogach i zasypiał, szukał bezpiecznego miejsca przy niej;). Trochę powarkiwał na Denczę podczas jedzenia, ale zaleciłam karmienie psów na początek osobno albo stawiać miski w dwóch końcach pokoju, bo obok siebie stojąc mają prawo wywołać u psa instynkt bronienia zasobów przed innym psem, szczególnie obcym psem. Trochę też oszczekiwał inne psy w parku, ale podałam parę patentów jak go"spacyfikować" - np minąć łukiem psa z naprzeciwka mając Kacpra na luźnej smyczy i skarmiając go czymś smakowitym dla odwrócenia uwagi, w razie potrzeby podjadę do niej i będę pomagać w oduczeniu Kacpra takiego zachowania,, u nas było ok. Karmiłam psy oddzielnie (taki mam nawyk jak w domu mam więcej niż jednego psa w tym z tymczasu to wolę unikać jazdy o zasoby i pomału odwrażliwiać psa na to) na spacerach też ok było więc sądzę, że wszystko się ułoży:). pisałałam do pani Kingi niedawno ale nie odpisała na smsa, może jest zajęta jak tylko się odezwie napiszę najświeższe info o Kacperku:)