[COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]Ależ oczywiście, przecież jak kundelek - to tylko kurdupel. Ehh to społeczeństwo niedoedukowane nasze... cóż poradzić...
Ja również spotykam się z przeróżnymi i bardzo interesującymi komentarzami na temat mojego pseudoshitzaka. Pomijając już wszystkie porównania do królików i świnek morskich, które kilka miesięcy temu były normą oraz święte przekonanie, że ta kulka to kot (pewna para to się nawet założyła czy to pies czy może nie) mój czworonóg został mianowany mecenasem z powodu... umiejętności wykonania sztuczki "zrób pa pa". Może jak go nauczę "liczyć" to go okrzykną profesorem. Ludzie to mają pomysły.
Na wzmiankę o kastracji odzew oczywisty - "a przecież po nim takie ładne szczeniaczki będą". Wspomnę, że rozmowa toczyła się z niereformowalnym członkiem rodziny, który to "zawsze wszystko wie najlepiej".
Jednak najlepiej to było po ostrzyżeniu mojej kupy kudłów. Tak to mi przechodnie grzecznie przytakują, jaką piesek ma ładną fryzurę, a za chwilę się od kol dowiaduję, że pół osiedla rozgaduje, jakiego to ja łysola z psa zrobiłam Wściekłość moja nie miała granic, gdy pewien przypadkowy mężczyzna strzelił z arogancką miną tekst "i po co było tego psa golić..." Ja rozumiem, że włos do ziemi, a trzy mm to różnica, ale żeby mi psa obrażać, to ja sobie wypraszam.
Jak mi się co jeszcze przypomni, to napiszę.[/FONT][/COLOR]