emiriel
Members-
Posts
15 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by emiriel
-
na miau.pl temat palucha przejęła never, która jest zorientowana w sprawach na miejscu: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=94381&start=225 http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=101036&start=0
-
chodzi o zupelnie co innego: ARKA odpisała (nie odpowiedziała, odpowiedzią tego nazwać nie można) na pytania zadane przeze mnie Bertanice - na innym forum, - cytując wyrwane z kontekstu fragmenty zacytowanych przeze mnie fragmentów wypowiedzi Bertaniki, - pisze, że zadaję durne pytania:mad:
-
a mi się wydaje, że jej się fora pomyliły :evil_lol: albo Bertanika to też ARKA...?
-
a taką odpowiedź dostałam na forum miau.pl na zadane tylko tutaj pytania: emiriel, mozesz mi powiedzieć czemu mają służyc tak durne pytania? Moze zadaj inne, bardziej sensowne: kiedy ostatnio te "plujące" wolontariuszki,ze psy sa głodne w schronisku, prosily same o karme, paluch. I ile razy prosily o pomoc,rozną, paluch. Pluć jest komu i korzystac tez jest komu. A karma, zapas, zawsze w magazynie musi byc. Ty swojemu kotu codziennie kupujesz karme, na jeden dzien tylko? O jakiego typu kontrole Ci chodzi? UM, weterynaryjne? _________________ www.arka.strefa.pl Ostatnio zmieniony przez ARKA dnia Pon Lip 20, 2009 20:14, w całości zmieniany 2 razycoś tu śmierdzi, albo Bertanika/ARKA cierpi na rozdwojenie jaźni :razz: Miau.PL :: Zobacz temat - !!!!! WARSZAWA-PALUCH co dalej??? ZMIEŃMY PRAWO!!!!!
-
[quote name='Bertanika']Nie wiem ile Paluch dostaje ale (...) schronisko finansowane jest z budżetu miasta, a każdy wydatek podlega rozliczeniu i kontroli. Ja wielokrotnie widziałam wysoko-gatunkową.......i myślę że jeśli chodzi o żarcie - to tamtejsze zwierzęta, niejednokrotnie lepiej jedzą niz niektóre w domach......... .[/quote] - a czy wiesz może kiedy była ostatnia kontrola? - ta wysokogatunkowa karma była w miskach, czy w magazynie? pytam Cię jako osobę świetnie zorientowaną bez niecnych planów oskarżania kogokolwiek o cokolwiek.
-
przecież tam jeździ 137... przesiadka na pl. Szembeka [URL="http://mapa.targeo.pl/dudziarska_schronisko,19,21.10805,52.25602"]dudziarska schronisko[/URL] [URL="http://mapa.targeo.pl?gps&l=8e7e3e3a98c8c073"]Mapa Polski Targeo[/URL] [URL="http://maps.google.pl/maps?f=q&source=s_q&hl=pl&geocode=&q=warszawa+dudziarska&sll=52.106505,19.204102&sspn=9.546978,19.775391&ie=UTF8&ll=52.254748,21.106603&spn=0.008958,0.027466&t=h&z=16"]warszawa dudziarska - Mapy Google[/URL] [URL]http://www.ztm.waw.pl/mapa/mapa_5.htm[/URL]
-
miałam nadzieję, ze to będzie drugie schronisko a nie tylko przeprowadzka :(:(:(
-
kto będzie na konferencji? komu przekazać ewentualne pytania?
-
podeprzeć to udokumentowanymi przykładami z przepełnionego schroniska. wskazać fundusze unijne z ktorych mozna skorzystać dla zapobiegania bezdomnosci zwierząt. podpowiedzieć wzory z innych państw i wymagać potem realizacji powziętych przedsięwzięć, żeby nie skończyło się jak z tandetnymi boxami na paluchu. kontroli powinny chyba dokonywać organizacje pozarządowe. i to różne organizacje. oczywiście także rozliczenia finansowe precyzyjne jak przy wykorzystaniu funduszy unijnych co o tym mylicie? podpowiedzcie cos jeszcze...
-
ale jeśli np. podatek od psa niewysterylizowanego będzie wynosił 300,- zł a od ciachniętego na kupon od miasta 1,- to każda mająca problemy z upilnowaniem swojego psa czy suki emerytka zgodzi się na zabieg, choćby nie wiem jaki miała światopogląd.
-
[quote name='Leni']podatek od psa w Wawie wynosi 1 zł :roll:[/quote] ale można to zmienić i zostawić 1 zł od wykastrowanych na kupon psów emerytów.
-
dobry pomysł pojawił się na wyborczej: Robic "bonusy"; wysoki podatek od niekastrowanych, kastrowane znizki. mi się podoba :)))
-
zagrożenie stwarzają mieszkańcy tych bloków katujący koty lub nie życzący sobie, żeby im śmierdziało, baaardzo nieprzyjemni dla karmicieli. z drugiej strony jest taki naturalny mechanizm ragulacyjny - zbyt duże zagęszczenie to epidemie, dużo pokarmu i ciepło - większe mioty. poza tym w naturze tylko najsilniejsze i najzaradniejsze osobniki przeżywają. wcale nie są utrzymywane przy życiu wszystkie młode także gdy ich matka sobie nie radzi. wiem, to brutalne, ale nikt nie obiecywał, że będzie łatwo i przyjemnie. a to wszystko po to, by gatunek ewoluował w kierunku jak najlepszego przystosowania do warunków życia. poza tym uważam, że kocury nie powinny być kastrowane, wystarczy sterylizacja kotek i to też nie wszystkich zanim będą mieć młode. jakieś następne pokolenie musi być. (oczywiście piszę o sytuacji, kiedy niemal w pelni kontroluje się kocią populację, o krokach mających zapobiec wyniszczeniu gatunku w czym czlowiek ma akurat ogromne doswiadczenie) miało być o koncepcjach - proszę bardzo
-
a czemu ekpatrole nie mialyby kontrolować handlu szczeniętami i kociętami??? wysataczyłyby słone kary za rozmnażanie bez licencji po tzw rodowodowych rodzicach, dopilnowanie, by szczeniaki i kociaki były w odpowiednim wieku do adopcji (koszty, koszty!!!)
-
witam, jestem Emi jestem kociarą i zalogowałam sie na dogomanii spacjalnie po to, by móc z wami pomyśleć nad sposobem rozwikłania problemu ze schroniskami. mam pytania: - czy schronisko finansowane przez miasto dostaje pieniądze od ilości zwierząt rzeczywistej, czy na ilość zwierząt przewidzianą? - jak ma się prawo mówiące o zagrożeniu epidemiologicznym stosowane do prywatnych hodowli czy też schronisk do schronisk działających pod kuratelą zarządów miast i gmin? - unia europejska daje pieniądze na urządzenie odpowiednich warunków do życia kotom na swobodzie - dlaczego więc ekopatrole przywożą dzikie koty do schronisk, skąd nie mają już możliwości wydostania się jako nieadoptowalne? nasunęli mi te pytania uczestnicy dyskusji w sprawie palucha na forum gazety wyborczej. Schroniska to dobry interes! Autor: uzman 04.06.09, 22:29 Jak nie wiadomo o co chodzi to pewnie chodzi o pieniądze. Czytałem kiedyś, że w Polsce system dopłat do schronisk promuje tych, którzy najwięcej zwierząt uśmiercają. Podobno w wielu miejscach w całej Polsce ludzie robią super interes za publiczne pieniądze na odławianiu i mordowaniu psów i kotów. Nie wiem, jak jest teraz, ale duża liczba zwierząt i fatalne warunki wskazywałyby, że schronisko dostaje pieniądze od sztuki przetrzymywanej. Wtedy przyjmuje się każde stworzenie, niechętnie oddaje i oszczędza na opłatach, czy weterynarzu. To by także tłumaczyło, dlaczego nie chcą wpuszczać osób postronnych. Piszcie, jak można pomóc! -- polecam też wypowiedź jeszcze jednego z panów: Autor: Gość: konrad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.09, 21:08 Chciało by sie powiedzieć; tak krawiec kraje jak materi staje. Oczywiście można zredukować liczbe psów o połowe i polepszyć dobrostan tym co zostaną. Raport NIK co prawda z 2000r alarmował że w polskich schroniskach usypianych jest połowa psów i aż 75procent kotów. Działo sie to mimo że bezpańskie zwierzęta mocą ustawy ,,awansowały,, z odpadu komunalnego na zadanie własne gminy. Większość polskich schronisk pełni role obozów koncentracyjnych i może już najwyższa pora zmienić ten stan rzeczy. Myśle ze rozwiązanie jest tylko jedno. Obligatoryjny obowiązek czipowania wszystkich psów z ogólnopolską bazą danych. Każdy pies powinien mieć swojego prawnego opiekuna od którego należy egzekwować obowiązki na nim ciążące. Dlaczego dzisiaj rolnik musi mieć swój inwentarz zaewidencjonowany a każdy jego ruch jest monitorowany a właściciel psa może z nim zrobić co zechce --porzucić a nawet zabić a zwłoki wrzucić do rzeki. A że obowiązkowe czipowanie, coroczny podatek i szczepienie a na koniec utylizacja zwłok będzie kosztować to i lepiej bo właściciel pozna wartość swojego psa i może nabierze do niego więcej szacunku. --------------------------- uważam, że trzeba opracować wzór listu - i to szybko - i zasypać nimi włodarzy warszawy. to miasto musi zdecydować o budowie większej ilości nowoczesnych schronisk i sposobie ich zarządzania.