[quote name='Lidan']We wtorek pojechał do domku w Skotnikach. Miało być super! Dom ogrodzony, trzypokoleniowa rodzina, wszyscy zachwyceni Maksiem... Na drugi dzień już się okazało, że nestorka rodziny nie zgadza się na tak dużego psa, że nie poradzi sobie z psem i z dwójką dzieci. Nie rozumiem, że w ogrodzonym domu nie da się wygospodarować pokoju czy miejsca gdzieś, żeby psiak tych kilka godzin czekał na powrót pozostałych domowników. Najwidoczniej mam za mało wyobraźni. Jutro ktoś ma psiaka obejrzeć. Oby kolejna osoba okazała się bardziej odpowiedzialna i oby Maks skradł serce tego pana.[/QUOTE]
Masakra ludzie to na prawdę nie mają serca i wyobraźni. Jak można tak zrobić " pies to nie rzecz " nie można oddać bo nie pasuje do domu albo jednak nie ma gdzie postawić bo za duży.:angryy: