Jump to content
Dogomania

k1234561

Members
  • Posts

    8
  • Joined

  • Last visited

k1234561's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Witam Chciałabym kupić pieska yorka,z hodowli Amber House,ale dopiero w sierpniu przyszłego roku.Czy może ktoś z Was ma pieska z tamtąd,lub zna kogoś kto z tej hodowli ma psa i mógłby coś powiedzieć na temat Amber House.Czy kupując pieski tam są one zdrowe,zadbane.Czy to nie jest jakaś pseudohodowla itp.? Może ktoś z Was zna jakieś hodowle godne polecenia w okolicach Torunia lub Bydgoszczy? Z góry dziękuję za wszelką pomoc.
  2. Chyba mnie nie do końca zrozumieliście.Nie zamierzam kupić psa i trzymać go w pralni. Myślałam o ewntualnym zamknięciu go tam tylko i wyłącznie na noc ( tym bardziej,że znajomi tak robią kiedy idą spać lub kiedy wyjeżdżają na kilka godzin).Mały szczeniak prawdopodobnie nie zaśnie od razu po zgaszeniu przez nas świateł,będzie chodził,może nawet bawił się,zesika też się pewnie nie raz w tej nocy.Moim zdaniem może lepiej byłoby zamknąc go na noc w innym pomieszczeniu,gdzie będzie miał swoje legowisko,zabawki itd.,gdzie potem łatwo po nim posprzątam,może się bawić jeśli akurat o 22:05 nie będzie chciał spać itp.W końcu ludzie jeśli mają ku temu warunki w innym pokoju przebywają cały dzień a inny pokój tzw.sypialnia służy im do spania.A jeśli w domu jest np.żona,mąż,dzieci i babcia,to rodzice idą spać do jednego pokoju,dzieci do drugiego i jeśli jest taka możliwość babcia ma swój pokój.To też można by powiedzieć,że się izolują.No litości.... Wierzcie mi zdaję sobie sprawę,że biorąc szczeniaka,zdarzy mu się nasikać nie tam gdzie trzeba i to nie jeden raz,nie zamierzam go za to natychmiast zamykać w pralni,piwnicy itp.miejscach.Zdaję sobie sprawę również,że psy chorują i też nie zamierzam po stwierdzeniu,że pies jest chory usypiać go zamiast leczyć,wbrew pozorom mam serce i nie po to kupuję psa,żeby się nad nim pastwić.
  3. [QUOTE]Wydaje mi się, że z takim podejściem, po 15 zasikaniu twojej wykładziny psiak wyląduje w pralni na stałe. I chyba dlatego tak się tej pralni wszyscy "uczepili".[/QUOTE] No właśnie dobrze napisałaś,że [U]wydaje Ci się.[/U] [QUOTE]A tak na marginesie to wcale mnie nie dziwi,że nie zamierzasz od nikogo stąd kupować psa. Założę się, że kupisz z jakiejś pseudohodowli.[/QUOTE] Ojej,jakaś ty wszystkiego pewna.Masz receptę na szczęście i przepis na sukces.Tak się szybko nie zakładaj,bo czasami możesz wiele stracić i się przeliczyć.Nie bój się gdzie kupię psa,nie twój problem, czy z renomowanej hodowli czy z piwnicy,ja się Tobie nie pytałam skąd Ty masz psa,czy z pseudohodowli czy z renomowanej hodowli yorków wystawowych,czy ma rodowód czy nie a jeśli nie to dlaczego nie,pieniedzy zabrakło?Sorry, ale taki pozim dyskusji mi nie odpowiada. Momentami jak czytam te niektóre wypowiedzi to jakbym słuchała babć moherowych ojca Rydzyka.Przeświadczone o swej nieomylności,,zacietrzewione,wiedzące wszystko najlepiej i tolerujące tylko to co same uznają za słuszne reszta, a jeśli która śmie mieć inne poglądy i nie przytakuje jest zła i głupia i godna wytępienia. Osoba która na tym forum nie wielbi swego yorka jak bożka i nie skacze wokół niego na każde piśnięcie,tylko ośmieliłaby się traktować go jak zwierzę,którym jest,jest narażona na złośliwe komentarze. Szkoda,bo myślałam,że są tu osoby życzliwe,które racjonalnie,bez ekscytowania się , odpowiedzą na proste pytania,a nie rozdmuchają sprawę do mega problemu.
  4. Dzięki,za wszystkie rady. Co do traktowania psa jako członka rodziny,spania z nim w łóżku,jedzenia z jednego talerza przy stole czy traktowania go jak własne dziecko,to zdaję sobie sprawę,że niektóre osoby tak mają.Ja do nich nie należę.Pies to zwierzę i tylko zwierzę dla mnie.Ja nie zamierzam z nim spać w łóżku bo uważam to za niechigieniczne,nie zamierzam traktować jak własne dziecko,bo mam już dzieci,a psa nie kupuję aby zastąpić sobie brak rodziny,przyjaciela,dziecka itp.Nie zamierzam też tu od nikogo kupować psa,więc nie ma podstaw do pisania że ktoś tam by mi psa nie sprzedał. Rozumiem,że dla większości z Was taka postawa jak moja jest nie do zaakceptowania,ale to już nie mój problem.Chciałam tylko uzyskać parę dobrych rad na początek,ale Wy się uczepiliście jednej kwestii czyli spania w pralni i z uporem maniaka mi to wytykacie.Dla Was pies to nie wiadomo co i trudno Wam się przestawić,że ktoś może myśleć inaczej i ma inne poglądy.Potem się dziwią ludzie skąd w Polsce taki zaścianek i brak tolerancji.Nie dla wszystkich piesek w domku jest drugi po Panu Bogu,ale to nie znaczy,że są przez to potworami.
  5. Nie uważam bynajmniej pielęgnacji yorka za jakąś fanaberię właścicieli.Zdaję sobie sprawę,że posiadanie tego pieska = czesanie,strzyżenie,kapiele itp.Dla mnie dziwna była tylko reakcja niektórych,że chcę na noc umieszczać psa w pralni i to YORKA,jakby to nie wiadomo jaka unikatowa rasa była,która tylko i wyłącznie w łóżku na satynowej pościeli powinna spać. Prosiłam Was tylko o pomoc i nadal proszę jak rozwiązać w przypadku mojego mieszkania naukę czystości,bo jak już powiedziałam na ok.180 metrach kwadratowych 85% powierzchni to wykładzina.Płytki mam tylko w osławionej już pralni,korytarzu i wejściu na dole,na górze w kuchni i w łazience,dlatego moje pytanie.
  6. Nie widzę nic niestosownego w zamykaniu psa na noc w pralni.Moja pralnia to nie ciemna,betonowa kaciapa,ale dość spore pomieszczenie,wykafelkowane i ogrzewane.Mam też kilku znajomych posiadaczy yorków,którzy tez zamykają psy w innych pomieszczeniach bo hałasują w nocy,Jakoś traumy te psy z tego powodu nie przechodzą. Ja chę mieć psa,a nie wychuchaną maskotkę.Chcę się z nim pobawić i porzytulać,ale posiadanie psa nie odbierze mi zdrowego rozsądku.
  7. Dla mnie pies to tylko pies a nie zabawka.Wykładziny niestety nie zwinę,stąd moje pytanie.Czy pojawienie się szczeniaka równa się demolce mieszkania?
  8. Witam Wszystkich! Jestem tu po raz pierwszy.Jeszcze co prawda nie mam yorka,ale myślimy o jego zakupie w przyszłym roku,dlatego pilnie czytam to forum.Chciałabym się dowiedzieć kilku rzeczy,otóż nasz dom składa się z tzw.dołu gdzie wchodzimy i mamy tam tylko pralnię i tzw.góry gdzie właściwie mieszkamy.Po zakupie szczeniaczek na pewno w nocy spałby w pralni(stoi tam piec i jest tam ciepło),ale w dzień byłby z nami na górze,gdzie na większości powierzchni jest wykładzina dywanowa,proszę pomóżcie mi rozwiązać kwestię załatwiania się psa i nauki czystości.Czy do momentu kiedy się nie nauczy załatawiać w jednym miejscy np. na matę lub wychodzić na dwór,nie brać go na górę?Trochę by mi go żal było,niemniej wiecznie zasikana zakupkana i śmierdząca wykładzina,którą po każdym takim incydencię będę musiała w tym miejscu wyszorować nie uśmiecha mi się również. Bardzo proszę o Wasze rady i pomysły ja Wy byście rozwiązali tą kwestię. Dodam,że nie mam balkonu na górze,więc kwestia ewentualnego wyprowadzenia na balkon odpada.
×
×
  • Create New...