Jest pan w bledzie piszac o tym ze jestem przepelniony nienawiscia itp. ... Pisal pan rowniez,ze jest mysliwym wiec obrona pana,ktory zgladzil te psy jest zrozumiala dla mnie...poza tym zastanawiam sie nad mozliwymi rozwiazaniami pewnego problemu mianowicie czy owce hodowane przez tego pana jesli de facto wejda na moja dzialke moga byc potraktowane z rowna surowoscia jak psy o ktorych mowa czyli jako szkodniki??? Moim zdaniem sedno sprawy nie tkwi w tym,ze te psy zostaly zabite bowiem takie przypadki zdarzaly sie i wciaz sie zdarzaja na tym terenie z powodu zlego prawa dotyczacego zwierzat w naszym kraju,lecz to,ze fakt ow zostal pokazany i naglosniony szerszemu gronu osob niz te z regionu dzieki uprzejmosci internetowemu serwisowi Alert24 - Gazeta.pl oraz gazecie wyborczek,ktorym chcialbym serdecznie podziekowac! Jednoczesnie panowie mysliwi nim oddacie pierwszy strzal pomyslcie trzy razy czy warto bowiem to co czasem jest zgodne z prawem nie koniecznie musi isc w parze z etyka oraz logika...pozdrawiam