[quote name='Ewa i flatki']Taka sytuacja, już pisałam, że trwa użeranie się z miejscowymi, kompletnie obojętnymi zwierzętom i ludziom chcącym im pomóc, urzędasami.
Jeżeli ktoś ma dobre układy z yumanii, niech ją błaga, żeby odpuściła dla dobra zwierząt choćby.
Procedury składania skarg itp. itd. trwają.Urzędasy mają czas, oni nie siedzą w ciupie. Tydzień temu robiłam zdjęcia, od tego czasu tylko kilka psów opuściło to miejsce. I wcale nie z łaski yumanii. A tydzień życia psa to proporcjonalnie do długości życia jest kawał czasu :([/QUOTE]
Wprowadzenie mediatora, mam na mysli kogos z rodziny, znajomych, z urzedu jest calkiem dobrym pomyslem.