mamucik-ewa
Members-
Posts
30 -
Joined
-
Last visited
Converted
-
Location
Wrocław
mamucik-ewa's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Cześć, Casjus do mnie na miau napisał - stąd sobie troszke podczytałam. Jeśli chodzi o ugryzienie ( mam nadzieję, że nic Ci się nie stało :) to takie postępowanie podpada pod art 160 kk. Art. 160 kk § 1. „Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.” § 2. „Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.” § 3. „Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.” § 4. „Nie podlega karze za przestępstwo określone w § 1-3 sprawca, który dobrowolnie uchylił grożące niebezpieczeństwo.” § 5. „Ściganie przestępstwa określonego w § 3 następuje na wniosek pokrzywdzonego.” Co do psiaka - przede wszystkim strasznie mi go żal. Nawet nie chcę w to dalej wchodzić, bo ciśnionko mi podskoczy. Jeśli zwierze ginie, im wiecej osób go szuka, tym lepiej. A tu jakas przedziwna sytuacja. Żadnych ogłoszeń, wręcz ograniczenie liczby osób szukajacych. Pies, który nie jest młodym, zdrowym, hyżym chartem rozpływa się. Owszem - na wsi, oprócz samochodów, zagrozeniem sa myśliwi, ale - no nie wiem.. Szukałam juz zwierzaków ( z mojego domku nikt nogi nie dał, ale zdarzało się z innych DT ) i znajdowałam te uparciuchy. Bo bywa, ze brykną, ale wtedy trzeba zrobić wszystko, zeby im pomóc i je odnaleźć, a nie udawać dzieciaka w przedszkolu. I rozumiem, że akcja poszukiwawcza już zakończona
-
Lipton, moje chore serce już nie bije... za TM <*>
mamucik-ewa replied to lidka_park's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mam jeszcze świeżutkie wieści z wczoraj z 23 od Agi Mazury Wklejam w całości "Z Liptonkiem bez zmian (tfu tfu, żeby nie zapeszyć). Nawet dość w porządku znosi burze i upały, ulewy i zalania. Dołączyły do niego dwa staruszki...i teraz mam 3 duże starsze psiaki chore na serducho, które jadą na vetmedinie (nie myśl tylko, że mieszkają z Liptonkiem....nie, nie.... poprostu ciągną ten sam wózek) pozdrawiam cieplutko" Tak więc nasz Lipton chyba klub zakłada -= Prezes Lipton - brzmi nieżle:multi: A moje dziecko wybrało jedyną słuszną drogę zawodową przy takiej matce i ok 20 kotów w bezposrednim otoczeniu - i idzie na psychologię :evil_lol: Dzisiaj będziemy wiedzieli, czy się dostał -
Jestem, a jednak mnie nie ma... Potrzebna pomoc !!! Zjawa
mamucik-ewa replied to lidka_park's topic in Już w nowym domu
Na forum AFN nie ma zadnej nowej inf. - widać nic sie nie zmieniło. [url=http://afn.pl/forum/viewtopic.php?t=539]FORUM FUNDACJI AFN :: Zobacz temat - Jestem, a jednak mnie nie ma... Potrzebna pomoc !!! Zjawa[/url] Strasznie mi żal damy, jest bez szans -
Lipton, moje chore serce już nie bije... za TM <*>
mamucik-ewa replied to lidka_park's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ewuniu, dziękuję bardzo, bardzo. Ja od jutra już melduję się na stałe - domykanie szpitalnych sprawa osoby z mojej rodziny, edukacja studencka mojego dziecka i moje koty niestety sprawiły, że nawet jeśli miałam wolna chwilkę, to zamiast dzielnie coś robić, zapadałam w letarg:shake: Jutro jeszcze inf, czy Syn dostał się na studia / 35 osób na miejsce:angryy::-(:cool1:/ i wracam w sieć. Na razie nie miałam żadnych telefonów -
Lipton, moje chore serce już nie bije... za TM <*>
mamucik-ewa replied to lidka_park's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ewuniu, przesłałam PW, kontakty jak najbardziej aktualne :) -
Jestem, a jednak mnie nie ma... Potrzebna pomoc !!! Zjawa
mamucik-ewa replied to lidka_park's topic in Już w nowym domu
Zjawy ciągle wbita w budę Nie ma mnie..... Nie ma mnie..... Nie ma mnie..... Nie ma mnie..... Boję się...... Boję się ...... Boję się ...... Tak bardzo się boję.......... -
Lipton, moje chore serce już nie bije... za TM <*>
mamucik-ewa replied to lidka_park's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jestem :) Ponieważ widać Góra uznała, że przyda mi sie dawka adrenalinki, to zadziałała. Pies moich rodziców, a więc i nasz, bo kochamy go okrutnie wdał się w bój z amstafem. Żyje:loveu::loveu::loveu:, ale ma całą pogruchotaną szczekę:-(, teraz już szczęśliwie po złożeniu. Żeby dopełnić całości syn z wyprawy wrócił absolutnie chory :shake: Ale dzisiaj już siadłam do ogłoszenia, na jutro będzie gotowe. Nie mamy tylko jeszcze wciąż zdjęć - muszę bardziej pomęczyć Ostródę Lipton czuje się dobrze - na swoim wątku w AFN kolejna wolontariuszka schronowa wyznała mu miłość :multi: Lipton - zdobywca serc:Cool!: Tylko na spacerki nie może daleko chodzić, a tak by chciał... -
Jestem, a jednak mnie nie ma... Potrzebna pomoc !!! Zjawa
mamucik-ewa replied to lidka_park's topic in Już w nowym domu
Poproszę Ostródę, zeby coś skrobneła o Zjawie, a może jakieś fotki..... :lol: Tak w sob i niedź psiaki mają chyba największe spacerowe odwiedziny, może sie uda cynąć damę :smile: -
Lipton, moje chore serce już nie bije... za TM <*>
mamucik-ewa replied to lidka_park's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzięki piękne za banerek:laola: Ja jestem straszna gapa banerkowa, jak wróci mój syn z wyprawy, to może pomoże swojej matce go wstawić. Jestem często na miau, kurcze, jak go tam wstawić.. Jest tu jeszcze na dogo koleżanka Liptona - Zjawa, też bym ja chętnie umieściła w podpisie, ale próbowałam i :placz: Eska - miałam ostatnie dni wykasowane z uwagi na koty, na starośc chyba zostanę ninją:2gunfire::snipersm: W rodzinie, do której dzisiaj idę, zeby ich :mad: był: - psiak, kundelek - egzema, trafił do schroniska, uspiony - huski - oddany na wieś, na łańcuch - kot - zbierałam go z podwórka, cała buzia, nie wiem, czy kopnieta, czy pocieta żyletka, jeden skrzep, nie mógł jeść - odratowany dzięki pewnej dzielnej Asi - kolejnego kota chcieli mi dwa dni temu przynieść, bo juz się znudził, a mają już - yorka Rodzina mieszkająca w pokoju z kuchnią. Czworo dzieci od 10 do 2 lat. Koszar. Muszę szybko wziąść od nich tego kota, bo wyląduje na ulicy, albo te dzieciaki go zadręczą. I wziąść yorka - bo go też zmarnują. Tylko nie mam gdzie... Więc jak ich już zabiję, a mnie nie zamkną, to napiszę ogłoszenie o Liptonie. Teraz byłabym w stanie napisać tylko o tym, że szukam nieodpowiedzialnego i okrutnego DS na zawsze dla pewnej pary skretyniałych ludzi :angryy: A chciałabym napisac o Liptonie najpiękniej jak umiem... -
Lipton, moje chore serce już nie bije... za TM <*>
mamucik-ewa replied to lidka_park's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jutro z rana postaram się coś skrobnąć :fadein:, dzisiaj ( jak podobno autentycznie napisał tegoroczny maturzysta ) mózg mi się odłączył od reszty ciała i chyba dał dyla :scared: -
Jestem, a jednak mnie nie ma... Potrzebna pomoc !!! Zjawa
mamucik-ewa replied to lidka_park's topic in Już w nowym domu
Nie mam żadnych inf o suni, pewnie nadal jest niewidzialna i nikt jej nie zauważa. Gdyby była jakas dobra informacja, pewnie dziewczęta z Ostródy by sie nią podzieliły oj, Zjawa, Ty biedaczko :glaszcze: -
Lipton, moje chore serce już nie bije... za TM <*>
mamucik-ewa replied to lidka_park's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No to super. Oj, żeby Liptuś wiedział, jaką ma tu fajną przyjaciółkę Tekst do ogłoszeń mogę napisać - sporo moich kociaków poszło poprzez ogłoszenia, więc mam nadzieje, że z objetoscią sobie poradzę. Namiary moga byc na mnie, jak napiszę tekst, prześlę Ci go do poprawek i podam moje namiary :) Dzięki :) -
Lipton, moje chore serce już nie bije... za TM <*>
mamucik-ewa replied to lidka_park's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Lipton miał sporo czasu temu allegro z AFN. W zimie próbowałam mu w jego okolicy, na portalach społecznosciowych znaleźć domek, niestety z widocznym skótkiem. Jeśli byś miała chwilkę czasu, to może poumieszczamy go na nowo w sieci - byłoby super:multi: Może teraz się uda :roll: Nie znam w realu Liptonka, ale dziewczyny pisały mi, że ma to coś w sobie, że chce sie mu pomagac i jakoś tak w serducho sie wkreca. Fajnie, że myslisz o nim - wierze bardzo w pozytywne myslenie. Tyle rzeczy niewytłumaczalnych spotkało mnie przy moich kociakach-ulicznikach. Rzeczy na pierwszy rzut wydające sie niemozliwe udawały się. Może więc i Lipton znajdzie w końcu swój autentyczny dom :)