Ja chyba jestem trochę nie w temacie, ale ogółem powiem, że mnie irytują małe rasy. Największe przekonanie mam do wszelkich Owczarków (sama posiadam :p ) bynajmniej w kagańcach.
Wkurza mnie czasem też to, że właściciele tych groźniejszych ras np Rot. czy Dobermanów wiecznie trzymają je na krótkiej smyczy i w kagańcach. Rozumiem, że pies może nie przepadać za innymi psami czy coś w tym stylu, ale to nie oznacza, że nie można zapewnić mu ruchu chociażby na ogrodzonym, specjalnie do tego wyznaczonym terenie... Ale cóż, nic na to nie poradzę :roll: