Jump to content
Dogomania

msb259

Members
  • Posts

    7
  • Joined

  • Last visited

msb259's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Dziwna ?czasem brak słów.Ponoć DT brak z tego wynika że nie .
  2. Zacznę od początku .Jestem od kilkunastu lat DT na podkarpaciu dla bokserów od 30 lat zajmuję się ta rasa lub psami w typie rasy.Pisemnie ani prawnie nie jestem zwiazana z konkretną fundacją przyjmuję psy wymagające pomocy,bez wzgledu na to czyim patronatem są objęte.Z reguły są to psy starsze chore mające małe szanse na adopcje czyli zostają u mnie do końca swojego życia.Były psy z FBWP ,SOS BOKSERY .Bokser to bokser a fundacja to tylko dodatek do niego.Okazuje się że nie.Obecnie jest u mnie Tunia z sos boksery starsza chora i sikająca(plik badań zrobiony a my nie wiemy dlaczego Tunia może pracować w straży pożarnej)Sunia dzielnie nosi pampersiaki na noc w dzień twarde sprzątanie bo tyłek musi dychać.Są koty dlatego moje boksiołki są z reguły kotolubne i przygarnięta po wypadku foksterierka.Znalazłam na stronie boksery niczyje ogłoszenie .które wtedy brzmiało Borys bokser z grzybicą szuka domu stałego lub tymczasowego.Zadzwoniłam.Powiedziałam że mogę zabrać boksia.Na drugi dzień dzwonię i co figa dostałam pokrętna odpowiedż ,chyba dlatego ,że mam już psa z sos boksery. Wywnioskowałam że nie chodzi o dobro psa tylko fundacje nie potrafią ze soba współpracować ,a szkoda ponoć wszystko w imę dobra zwierzaka.To co ja durna baba wymagam na interwencjach od zwykłych ludzi?Skoro ludzie zakładąjacy fundacje lub stowarzyszenia nie potrafią pracować razem ponoć maja jeden cel.:placz::placz:
  3. Kociaki czują się dobrze Glutek gluci razem ze mna ma jednak dobrego wetka odpowiednie leczenie dobrą karmę czysta wodę w misce chociaż według opinii pracowników tamtejszej gminy to jest zbytek.Pani Srebrna wywaliła dzisiaj na mnie kawę chyba ze złośći, że ja swoim kawy nie daje do picia.
  4. Byłam tam i widziałam te nieszczęsne psy,reakcje panów urzędników z gminy ich delikatnie mówiąc nie smaczne komentarze:lepiej nie ściągam czapki bo jestem łysy i panie zechcą kogoś ukarać''.Nie zrozumiała postawa lekarza weterynarii w pierwszej wersji kazał zostawić dwa psy ,potem już trzy a w końcu cztery lekarz weterynarii a nie widział problemu takiemu nie pozwoliła bym leczyć swoich zwierząt..Czekałam jak powie; wszystkie oddać.Zdjęcia nie oddają tragedii tych zwierząt to trzeba było zobaczyć ich strach i rezygnację.Te zwierzęta boją się pani Stasi i nie jest to kłamstwo ani bujda ,od ponad 30 lat zajmuje się psami i każdy na mój widok cieszy się macha ogonem przybiega a tamte starały się chować na jej widok.Nikt mi nie powie że zwierze nie cieszy się na widok opiekuna.Pani Stasia sama rozwiązywała gminie problem bezpańskich psów bo je zbierała sama przyznała się że zabierała je często bez wiedzy właścicieli.Pani Stasia jest osobą chorą i powinna być pod stałą opieką gminy i lekarza.Mało że jest zagrożeniem dla zwierząt ale i dla siebie.Co będzie jak zapragnie psa w typie pitbula lub amstafa i ten nowy nabytek z głodu ja zaatakuje ?Wiecie co uczyli mnie że człowiek to brzmi dumnie w takich cwilach jednak wstydzę sie że jestem człowiekiem.
  5. Nie warczy na koty czy boksie tylko je odgania straszy jak dogoni kota to nie próbuje go nawet ugryść uciazliwe jest to wydzieranie sobie sierści.Nie wyróżniam jej specjalnie .Chodzi za mna dosłownie wszedzie nawet kładzie sie pod drzwiami łazięki.Jest naprawde przyjazna na spacerach nie atakuje innych zwierzat chyba ze chce jakieś pogłaskać,chyba traktuje mnie jako swoja własnosc.Nie wiem czy to jakis stan lękowy u psa.Mam być tylko jej.W nocy kociaste przychodza też spać do łózka jest ok pod warunkiem że nie zblizają się do poduszki gdzie mam głowę i foksia leży
  6. Z psami jestem związana od dziecństwa czyli ponad 50 lat.Od 30 lat zajmuję sie bokserami i tą rasę znam z jej wadami i zaletami.Obecnie mam boksię z fundacji boksery w porzebie jednak to nie ona stanowi problem.Przygarnęłam z lecznicy foksterierkę sunię około 2-3-letnią po wypadku .Nikt jej nie szukał nikt nie chciał trafiła do nas na tzw.tymczas.I tu zaczynaja się schody sunia spokojna dogaduje się z boksią i moimi kotami zero agresji ale chodzi za mna wszedzie na spacer niechętnie idzie z innymi domownikami jak nie zwracam na nią uwagi lub wyjde na spacer tylko z bokserka wydziera sobie sierść z łap.Ponoć foksterier jest psem jednego pana.Jest zdrowa szczepiona tylko taka dosłownie miejscami oskubana wygląda fatalnie a w zimie z takimi łysymi łapkami? nie jest to reakcja chorobowa.Jak siedzi koło mnie to odgania koty i boksie tak jakby broniła swojej własności.Ostatnio gdy syn chciał mnie obudzić lezała u mnie w łóżku to warczała ostrzegawczo.Co robić?Z bokserami nie było takich kłopotów .Zawszejestem osobnikiem alfa w stadzie a reakcja foksterierki........pomocy!!!!!!!
×
×
  • Create New...