Mam poważny problem z zostawianiem mojego spanielka w domu. Kiedy zostaje sama, to wpada w jakąś histerie, piszczy, wyje, szczeka, a nawet sika (raz nawet na mój ręcznik,który udało jej się ściągnąć z wieszaka:crazyeye:). Próbowaliśmy ją stopniowo przyzwyczajać, ale to nie przynosi skutków. Gdy tylko zniknę jej z oczu, to zaczyna lamentować i drze się, aż wrócę, także nawet nie mam jak nagrodzić jej za spokojne zachowanie. Już chyba ze sto razy próbowałam zostawiać ją na chwile samą, i tak wydłużać ten czas, ale efekt wciąż taki sam. Ostatnio jak wróciłam z uczelni to nawet miała jakby chrypkę od tego piszczenia. Błagam o pomoc, bo moi sąsiedzi mają nas już serdecznie dość, a ludzie mieszkający w tej okolicy nie należą do zbyt miłych i cierpliwych.:placz: