Jump to content
Dogomania

patles34

Members
  • Posts

    4
  • Joined

  • Last visited

About patles34

  • Birthday 08/29/1990

patles34's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Magda:) jakby co to będę na bieżąco na forum patrolować sytuacje co do DT, na pewno dla jednego piesia kąt się u mnie znajdzie a u sąsiada dla kotka. Jak wygląda ogólnie sytuacja?
  2. Jestem z Bytomia,nie mam żadnego transportu,w domu posiadam zaadoptowaną rottweilerke z fundacji ale jeżeli moge pomóc to moge wziąść do siebie psiaka na pare dni. Czytałam ze niektórzy z was też są daleko ale mogą podjechać po psa także jezeli ktos sie znajdzie ze bedzie jechał akurat przez bytom to moze mi podzucic psa!! albo moze ktos z fundacji jakiejs sie znajdzie??
  3. Twoja odpowiedź była dosyć krytyczna..choć wiem że czasem krytyka pomaga. Ale stwierdzenie że pies ma horror w domu mnie zaszokowało, bo raczej kojarzy mi się to z katowaniem,brakiem jedzenia,brakiem miłości, itp.. Masz napewno100% racje z tym że powinniśmy najpierw z narzeczonym dojść do porozumienia,a potem zająć się wychowaniem pieska. Napewno masz większe doświatczenie niż ja,i dziękuje za rady.
  4. Witam serdecznie jestem tu nowa,i mam nadzieje ze nie złamie regulaminu poniższym tekstem;) Więc mam problem z moją suczką,ma około1.5roku. Psa mam od6miesięcy. Jest to dosyć duży pies typu doga ,dostałam go od Pani z Katowic która tłumaczyłą sie że oddaje go bo nie ma czasu(dom,dzieci,praca), przez pierwsze dni suczka była istnym diabłem:diabloti:!! Nie reagowała na swoje imie,swoje potrzeby załatwiała w domu,gdy zostawała w domu gryzła wszystko,czasem dostawała "głupawki", cała najerzona biegała w kółko,no i miała problemy z chodzeniem na smyczy..myślałam że już tak zostanie ale z czasem wszystko mineło,no i jakoś do marca było wszystko okey..w marcu wprowadził się do mnie narzeczony,który miał do mojej suczki całkiem inne podejście,inaczej wydawał jej komendy i może przez to też troszke zgłupiała,ja starałam się nie karać klapsami psa raczej krzykiem,a on za każde przewinienie karze ją laniem. Pies zaczoł wyciągać zęby na nas, uciekać na ulicy gdy jest spuszczony,nie reaguje gdy się ją woła:placz:,a przecież tak nie może być.Spodziewamy się dzidziusia,nie chce się psa pozbyć bo to nie rzecz, chce coś z nią zrobić żeby żyło się wszystkim dobrze;) Szukam kogoś z kompetencjami,może kogoś kto przyszedłby do mnie do domu popatrzał jak pies się zachowuje i coś na to mi poardził,pomógł.Myśle o oddaniu psa na tresure w Bytomiu,ciekawa jestem też jakie są ceny. Bardzo mi na tym zależy,ale nie znam żadnych zdresów,będe wdzięczna za wszystkie odpowiedzi za które z góry dziękuje:) pozdrawiam
×
×
  • Create New...