Witam
mam dosc niecodzienna sprawe .W koncu mamy XXI wiek.
Kumpel i to bardzo bliski mial psa.Pies ciezko chrowal ale do konca go nie uspili ,pies srał sikał w domu.
Dom podobno zagnojony , na dodatek matka kumpla bardzo ciezko zachorowała i wlasnie dzis zmarła.
W czym problem ano po smierci psa zaloągło się cos w domu.Kumpel opisuje to jako chodzace muszki. brrr
Wole nie myslec co to .Ale powstaje pytanie jak to zniszczyc?
Chodzi o to ze stan kumpla psychiczny jest jak sie sami domyslacie fatalny , 8 lat bez roboty i bez pieniedzy.Zeby u pomoc trzeba to mieszkanie pomalowac i wynajac pokoje .Tak wymyslilem .
Skoro do roboty nie chce isc .
Zeby tam wejsc i cos zrobic musze nie miec tych lazacych ....Bo mnie zona tam nie pusci .A kumplowi chcialbym pomoc bo kiedys jak zmarla moja matka bardzo mi pomogl.
Wiec powstaje pytanie jak to wytluc?Na dodatek to gogryzie i sie tam mnozy.
Sorry za dosc niemily temat ale jestem w kropce , wymyslilem ze kupie te srodki i mu podam i jak to zginie wtedy pomalujemy to mieszkanie.