Jeszcze raz dziekujemy za zyczenia, kochani jestescie! Wlasnie wrocilismy ze spacerku i pomyslalam sobie, ze musze Wam cos napisac o Misiu. Jak jestesmy w domu to jest bardzo grzeczny, nie opuszcza nas na krok, nawet do lazienki z nami chodzi :crazyeye: A w nocy budzi sie i sprawdza czy jestesmy. Niestety jak wychodzimy do pracy to strasznie szczeka i nie da sie go uspokoic. Biedulek nie chce zostac sam, ale niestety my musimy pracowac. Mam nadzieje ze mu to minie, przyzwyczai sie i przekona sie ze my zawsze wracamy. Co do jedzenia to jest wybrednym smakoszem:cool3: Nie je chrupek dla pieskow, ani karmy dla psow z puszki. Jedynie co lubi to kielbasy i parowki, to wcina w blyskawicznym tempie. A zapomnialam powiedziec ze bylismy z Misiem u weterynarza. Ma chore uszko, ale to nic groznego, szybko wyleczymy. I niestety ze sluchem slabiutko, za to oczka ma zdrowe i jeszcze dobrze widzi. Ma rowniez szmery w serduszku ale to wiek i pewnie te ostatnie stresy. Weterynarz obliczyl wiek na 12 lat, ale nie jest pewien, troche nas to zasmucilo, ale mam nadzieje, ze jak najdluzej z nami bedzie.
Najbardziej kocha spacery, dzisiaj na polu puscilam Misia ze smyczy, bardzo sie cieszyl i musze przyznac ze sie bardzo pilnuje.
To chyba najwazniejsze wiadomosci z 4 dni naszego Sloneczka.;)
Jesli macie jakies pomysly co zrobic aby tak nie szczekal jak nas nie ma, to dajcie znac. Bede wdzieczna:cool3:
Pozdrawiamy serdczenie, papa.