Jump to content
Dogomania

opera

Members
  • Posts

    25
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by opera

  1. Budrys nie żyje, odszedł dzisiaj około 15.00 prawdopodobnie dostał zawału, byliśmy przy nim ale już nic nie dało się zrobić - pogrążeni w smutku Monika i Dawid ;(
  2. Dlugo mnie nie bylo, Budrys ma sie dobrze :) podczas zimy niestety spacerki byly krotsze ale na szczescie to juz koniec tych chlodnych dni, ktore przesiadywalismy w domu, Budrys przez ten rok bardzo sie zmienil ale nie tylko on poniewaz nie chodzi tu tylko o to zeby pies dopasowal sie do nowego wlasciciela ale wlasciciel tez musi dac cos od siebie i duzo z tych problemow o ktorych mowilam moze nie tyle zniknelo co poprostu przestalo byc problemem a stalo sie blachostka na ktora mozna przymknac oko, moze podam kilka przykladow: w zeszlym roku wkurzalo mnie ze Budrys jadl trawe i odchody :/ pisalam o tym na forum i chcialam mu kupic kaganiec ale stwierdzilam ze sprubuje wrzucic na luz i staram sie chodzic w bardziej odludne miejsca gdzie wiem ze malo ludzi wyprowadza psy i wiem ze za wiele kup tam nie ma :P a trawe widocznie po cos musi wcinac ale poprostu ja wydala i wlasciwie mi to nie przeszkadza bo roznica jest tylko taka ze ma kilka kloskow w kale ;) co mnie najbardziej cieszy to fakt ze przestal szczekac w domu, nie pytajcie jak to sie stalo bo nie mam pojecia... poprostu nie szczeka kiedy zostaje sam, kiedy ktos dzwoni czy wchodzi do domu, kiedy ubieramy mu obroze zeby z nim wychodzic :) za to poszlismy na kompromis i pozwalamy mu sie wyszczekac kiedy idziemy z nim na pola, rzucamy mu wtedy kamyki i patyczki a on szczeka jak widzi ze cos podnosimy, moim zdaniem to dobry uklad :) ogolnie zdrowie i kondycja Budrysa sa ok jest bardzo zywiolowy i czesto mowie znajomym ze to pies z ADHD :P
  3. natimar nie kupilam antyszczeku bo ponoc to dziala jak "poczuje" wibracje w krtani psa a budrys czasem "wzdycha" i przy tym wydaje taki pomruk czy cos w tym stylu i boje sie ze jak by sobie spokojnie sam spal w domu to by go nagle nie porazilo bo sobie westchnal :/ a teraz odnosnie szczekania: nagle cudownym sposobem przestal szczekac... nie pytajcie czemu bo nie wiem :P ja nic nie zrobilam. Zauwazylismy ze nie szczeka w dzien jak jest jasno za oknem, moze czasem zacznie szczekac jak schodzimy po schodach ale wystarczy sie wrocic i wyslac go do kojca to juz sie ucisza i siedzi tam az do naszego powrotu :) ale kiedy robi sie ciemno za nic nie chce byc sam i nie pomaga oswiecanie swiatel, wlanczanie TV czy radia, odsylanie do kojca danie kosci do gryzienia... dlatego nie zostawiamy go samego jak robi sie ciemno, dzieki temu juz od kilku tygodni nie musimy uciekac przed sasiadami :) a mam teraz jeszcze jedna sprawe, bo niestety nauczylismy na poczatku Budrysa ze moze wchodzic na kanapy i spac sobie na nich, do pewnego czasu bylo ok i nie sprawialo nam to problemu ale jakis czas temu Budrys zaczal drapac :/ i niestety zniszczyl siedzisko (na szczescie starej) kanapy ktora itak za jakis czas pojdzie do wyrzucenia. Nie dajemy mu od tej pory wchodzic na lozka czy na druga kanape zeby tez nie podarl materialu, jak wychodzimy z domu kladziemy na kanapach ksiazki, pudelka, zeby nie mogl tam wejsc ale wiadomo ze to nie wyglada estetycznie a w dodatku czasem jak siedzimy na kanapie to zapominamy spowrotem dac tam czegos i Budrys pozwala sobie rozgoscic sie :P niestety dzisiaj rano znowu ktos zapomnial :/ na szczescie na kanapie lezy duzy stary recznik i Budrys tylko go przesunal ale wiem ze musial to zrobic przez drapanie... macie moze jakies pomysly jak sprawic zeby nie wchodzil na kanape? moze jakis preparat ktorego zapach by go odstraszal od tamtego miejsca albo cos :/ za wszelkie propozycje z gory wielkie dzieki :)
  4. lilio niestety przyjaciolka odpada bo mimo iz Budrys bardzo ja lubi a ona Budrysa to ona boi sie duzych psow i mimo iz z checia przychodzi do nas i wita sie z Budrysem to sama bala by sie z nim zostac, tak samo jak czasem wychodzi ze mna na spacer z psem to kiedy ja chce cos przy okazji kupic to ja zostaje z psem przed sklepem a ona wchodzi do srodka i kupuje mi co tam chce :P dzieki Ci rowniez za propozycje preparatu i ultradzwiekow, za chwile wejde na stronki i poczytam ;) czasem przychodzi do nas kolega brata ktory bardzo lubi Budrysa, nawet czasem sam chce wyprowadzic go na spacer a Budrys tez bardzo go lubi i akceptuje ale niestety on tez nie zawsze ma czas wolny, czesto jedzie do rodziny (ma rodzine porozrzucana po calej polsce i jak do nich jedzie to juz na kilka dni) tak faktycznie pietrucha, ja wiem ze czasami szczekanie psa jest uciazliwe ale co innego kiedy sasiad dziennie zostawia psa na pol dnia samego (wtedy faktycznie nerwy moga puscic) a kiedy ja musze go zostawic raz na 2 tygodnie na ok 1,5 do 2 godzin a pies nie szczeka zaraz po moim wyjsciu tylko odczekuje ok pol godziny. Opisze tez ta sytuacje z ta policja: wczoraj ok godziny 19.30 wjezdzalismy samochodem na parking pod blokiem, juz z daleka zauwazylam ze pod moja klatka stoi radiowoz, odrazu domyslilam sie ze to do mnie i wiedzialam kto ich wezwal... :/ stwierdzilismy z chlopakiem ze normalnie zaparkujemy, wysiadziemy i porozmawiamy z policjantami ale kiedy zaparkowalismy i wysiedlismy z auta oni odjechali... nie dali ani mandatu ani upomnienia jak weszlismy do klatki to Budrys szczekal, zreszta nie dziwie mu sie bo pewnie dzwonili na domofoon i do drzwi, tego wiekszosc psow bedacych na swoim terenie nie zignoruje. i tez zastanawiam sie czy oni cokolwiek moga mi zrobic jesli pies nie szczeka w godzinach ciszy nocnej, oczywiscie nie mam zamiaru rozkladac rak i mowic wszystkim ze ja nic na to nie poradze ze pies szczeka bo juz podejmuje pewne dzialania (swiatlo, radio, wymeczenie psa na dlugim pelnym zabaw spacerze) klementynko ja sie bardzo zdziwilam jak ta kobieta zwrocila mi uwage ze zadzwoni na policje kiedy budrys szczekal 1 raz bo nie spodziewalam sie ze akurat jej to bedzie przeszkadzalo, natomiast sasiad, ktorego troche sie obawialam ze moze miec jakies "ale" okazal sie wyrozumialy i cierpliwy
  5. dzisiaj niestety znowu kiepskie wiesci :/ mielismy odwiedziny policji bo ktoremus z sasiadow nie spodobalo sie szczekanie psa :/ przyblize wam sytuacje bo teraz pewnie myslicie ze zostawiam psa na cale dnie i mam wszystko gdzies... tak nie jest.... pies zostal w domu na 1,5h poniewaz nie bylo innego wyjscia (ja i brat bylismy w pracy a chlopak musial jechac w sprawie pracy) bylo to w godzinach okolo 18-19.30 takie sytuacje zdazaja sie naprawde sporadycznie, ostatnio 3 tygodnie temu tez na ok 1,5h ale nie pamietam czemu mniejwiecej w tych samych godzinach. W momencie kiedy musimy wyjsc gdzies na dluzej Budrysa przychodzi popilnowac przyjaciel Andrzej, Budrys bardzo go lubi, merda ogonem kiedy przychodzi i wychodzi za nim na balkon kiedy ten idzie zapalic :P Na forum przeczytalam ze jedna dziewczyna zalancza swojemu psu radio i ewentualnie zaswiecone swiatlo kiedy jest juz ciemno i postanowilismy zrobic to samo, przez 2 tygodnie bylo rewelacyjnie, Budrys siedzial cichutko pozostawiony na godzine lub poltorej ale teraz juz przestalo dzialac... pies szczeka i wyje mimo radia i swiatla :( do tego kiedy pies zaczyna szczekac sasiadka zaczyna walic jakims twardym narzedziem po kaloryferach przez co wcale nie polepsza sytuacji a do tego straszy mnie policja chcialam dac psu "kule smakule" jak poradzila mi Dobermanica ale ta sasiadka mieszka podemna i kiedy dalam Budrysowi pilke gumowa do zabawy (ciezka pelna guma) to juz ja mialam na karku.... a przeciaz kula smakula to twardy plastik a ja mam panele smuci mnie to bo ja naprawde sie staram ale ona ma to gdzies, nie daje mi czasu na nauczenie psa ze nie wolno a zreszta wszedzie na forach ludzie piszą ze bardzo trudno jest oduczyc psa takiego szczekania bo nie ma nas wtedy w domu zeby go skarcic... moja przyjaciolka ktora mieszka nade mną jak mnie nie ma pisze mi ze Budrys szczeka a sasiadka z dolu wali w kaloryfery, z jej sms-ow wiem co sie mniejwiecej dzieje jestem otwarta na wszelkie propozycje wiem ze zrobilam glupio nie pytajac sie sasiadow czy przeszkadzalo by im ewentualne szczekanie ale swiezo upieczony wlasciciel czasem nie mysli o tym ps. moj chlopak nie mial takich problemow, jego psy czasem szczekaja ale on nigdy nie mial odwiedzin sasiadow lub policji z tego powodu
  6. no to czekamy na foteczki malej wiewioreczki :eviltong:
  7. dlugo mnie nie bylo ale przez wakacje mialam wiecej pracy :/ a zreszta i u Budrysa wszystko po staremu, przez czeste wyprowadzanie i spuszczanie go ze smyczy nauczyl sie reagowac na imie, kiedys ciezko bylo go przywolac a teraz o ile nie jest czyms zaciekawiony to nie sprawia to wiekszego problemu :) z kazdym dniem wita sie z nami bardziej wylewnie kiedy np. przychodzimy z pracy albo nawet ze sklepu i nie bylo nas zaledwie 10 minut ^^,ostatnio to nawet zaczal skakac ale musialam mu zabronic bo jest strasznie ciezki :/ nauczyl sie tez wychodzic na balkon i czesto obserwuje psy i popiskuje a kiedy robi sie chlodniej to kladzie sie tam na chlodnym betoniku i najczesciej zasypia :) musze tez powiedziec ze Rysio zeszczuplal :) uwielbia biegac ale niestety tylne nogi z racji wieku juz ma lekko zesztywniale :/ ale ostatnio mnie zaskoczyl bo sam postanowil przeskoczyc zywoplot ktory siegal mi troche powyzej kolana i dal rade :) mialam dac te fotki ale jak nie zapomne to nie mam czasu :/ ehh
  8. moze palne z pytaniem ale dlaczego psy wcinaja trawe?? bo Budrys czesto tak robi a ja go odganiam bo nie wiem czy mu to szkodzi czy to naturalne i pies moze tego potrzebowac. Dawid nie wie bo jego psy tak nie robia. AHAA i jeszcze jedno, Budrys krwawi z penisa, juz jakis czas temu tak mial ale jak chcielismy isc do weterynarza to przeszlo i bylo kilka tygodni spokoju ale teraz znowu sie zaczelo :/ ale oddaje mocz normalnie, nie zauwazylam zeby przy tym piszczal czy jakos inaczej oznajmial ze go boli
  9. o i widze ze nie jest drogi, chyba trzeba bedzie bo Budrys tak latwo nie zrezygnuje dojadania w czasie spacerow a Budrysowi juz sie poprawilo, przestal wymiotowac i biegunka tez ustapila :)
  10. ale piesek chyba juz znalazl dom :) dobermanica powiedziala ze go zatrzyma i to ona bedzie jego pania :) ja wiedzialam ze tak bedzie od poczatku bo dalo sie zauwazyc (kiedy u niej bylam) ze zakochala sie w tym psie :) a dzien po akcji w silesji napisala do mnie ze go bierze :) nie chce tu rozsiewac plotek ale az dziwne ze dobermanica jeszcze sama nie oglosila tutaj tej wiadomosci :) :) :)
  11. a u Budrysa roznie, od wczoraj ma biegunke i wymiotuje bo zjadl cos przy smietniku.... (ciekawe kto byl tak madry i postawil smietnik niedaleko pola gdzie prawie cale osiedle wychodzi na spacery z psami) ja nie chce zeby bez przerwy lazil na smyczy ale on jak nie do smietnika (staram sie go omijac wielkim lukiem) to dorwie kupke innego psa w trawie i ze smakiem ja skonsumuje :/ albo jakas stara kosc :/ ostatnio ktos poszedl na pola z jakims fast-foodem i nie wiem czy dla zabawy czy nie ale podarl papierek w ktorym go trzymal i rozrzucil na ok 10 metrowym odcinku spacerowym i trzeba bylo zapiac Budrysa bo juz wiedzielismy ze by sie nie oparl pokusie chocby skosztowania :P wkurza mnie ze ludzie tak robia i przez to trzeba bedzie kupic kaganiec tylko po to zeby Budrys nie zbieral z ziemi wszystkiego co ma tylko zapach jedzenia, szkoda bo on jest lagodny i pod tym wzgledem kaganiec raczej nie jest mu potrzebny a my "dmuchamy na zimne" i unikamy innych psow a tak ogolnie Budrys ma sie dobrze, ma 3 lub 4 spacerki dziennie a apetyt mimo chwilowego strucia dopisuje :) zauwazylismy tez ze mimo podeszlego wieku Budrys uwielbia biegac i tarzac sie w trawie :) niedlugo powybieram jakies nowe fotki z tych, ktore porobilam i poprosze o zamieszczenie tutaj ;)
  12. a nom :eviltong: ale za to pocieszny i czasem robi takie smieszne... miny :) np jak ziewa to mu sie te gorne wargi zaczepiaja o dziasla, jak to zobaczylam od gory za pierwszym razem to sie wystraszylam ze mu napuchnal pyszczek przy samym nosie ^^ albo jak prosi o kawalek kielbaski czy szynki to robia mu sie takie duze oczy ;) przeslalam te fotki na podanego maila wiec w kazdej chwili mozecie sie ich spodziewac a Budrysa pewnie ze usciskam od was (nie mam daleko bo lezy mi przy nogach ;P)
  13. dzieki za rady, w takim razie jeszcze poczekamy z tym myciem ale lapki czyscimy mu w mydle siarkowym (dzisiaj bedzie 3 dzien) i Budrys znowu chodzi na 4 :) aa i mam na kompie 4 fotki Budrysa ze spaceru na polach ale nie bardzo wiem jak je wkleic, czy ktos mogl by podac maila i wkleic te fotki za mnie?? niedlugo jego fotki z domu ale musze o to prosic kolezanke bo ona ma bardzo fajny aparat w komorce (zreszta ocenicie po tych fotach robionych na polach)
  14. kurcze i nastepne klopoty :/ Budrys zaczal bardzo powaznie utykac na prawa przednia lape, praktycznie nie dotyka nia ziemi i kustyka na trzech wiec niezwlocznie pojechalismy z tym do weterynarza (kustykac zaczal przedwczoraj popoludniu a dzisiaj rano bylismy z nim u weterynarza) okazalo sie ze Budrys ma ropnia gdzies miedzy palcami na tej lapie a wiekszosc jego ciala pokrywa grzyb... bossko :/ budrysa czeka niezwloczna kapiel w szamponie typu "nizoral" bo zawiera jakis skladnik, ktory ponoc ma grzyba wyeliminowac a lapy codziennie maja byc wymyte w mydle z... chyba siarka ale teraz mi wylecialo z glowy co to dokladnie w tym ma byc dodatkowo Budrys zaczal krwawic z penisa, zauwazylismy to odrazu bo mam biale kafelki w przedpokoju i kuchni, niestety zapomnielismy sie o to zapytac weterynarza ale jutro jedziemy odebrac to mydlo to zapytamy
  15. faktycznie na nosku to tylko blizny, biegunka po tabletkach calkowicie wyleczona i Budrys dostal obroze na kleszcze bo wychodzimy z nim na bardzo dlugie spacerki na pola gdzie tarza sie w trawie i wbiega na pola uprawne gdzie niektore rosliny uprawne juz prawie go calego zakrywaja ;P Ostatnio Budrys zaczal delikatnie utykac na jedna z przednich lapek ale nie potrafie powiedziec na ktora bo nie utyka caly czas, sprawdzalam czy cos mu nie weszlo miedzy poduszki lub czy ktoras nie jest przebita ale wszystko ze stopami ma ok i biega tez tak jak zwykle (duzo i szybko) aha i albo my sie przyzwyczailismy albo te tabletki naprawde pomogly nie tylko na biegunke ale i na smrodek z pyska, niedlugo planujemy jechac do weterynarza z tymi jego nieszczesnymi klami :P dobermanica, co sie juz nie odzywasz?? wyslalam Ci moj nr gg na obydwa numery komorkowe z ktorych sie ze mna kontaktowalas ale nie odpowiedzialas a czasem fajnie by bylo pogadac o Budrysku i o twoich starych i tych nowych podopiecznych ;)
  16. bylam dzisiaj z Budrysem u weterynarza na Brynowie i niestety w sprawie leczenia to przed nami dluuga droga: narazie weterynarz zajal sie sprawa biegunki, powiedzial ze absolutnie nie jest to za sprawa stresu a Budrys najprawdopodobniej ma robaki ktore atakuja przewod pokarmowy i dostalam na to tabletki a druga sprawa, ktora dzisiaj weterynarz sie zajal to skora na nosie Budrysa, prawdopodobnie jest to nużyca ale wyniki badan beda dopiero jutro ok godziny 18, zebami proponowano nam zajac sie pozniej bo to akurat jeden z mniejszych problemow
  17. hehe dzieki za rady ;P dzisiaj niestety zle wiesci bo budrysowi wrocila biegunka :/ a dawalam mu tylkojego karme rano taki wiekszy kubeczek do kotowania mleka (troszeczke wiekszy nic taki zwykly kubek) potem popoludniu i wieczorem tak troszke tak jak robila to jego poprzednia pani bo dzwonila do mnie to mi mowila :) a wracajac do biegunki to niestety Budrys nie wytrzymal i zadka kupa wyladowala u mnie w kuchni na kafelkach :sad: musialo go natrzec w nocy bo jak wstalam 6.20 to juz byla taka suchawa z gory. Jak by tego bylo malo jakas godzine pozniej Budrys kichnal i cos wylecialo mu z pyska, jak sie schylilam zeby zobaczyc co to to okazalo sie ze ulamala mu sie spora czesc kla (okolo 2/3) :/ jutro zalatwilam sobie ze pojde do pracy dopiero na 16 i wczesniej pojade do weterynarza chce mu zrobic ta glodowke jak mi radziliscie ale Budrys buczy i traca lapa miske (chyba mu sie to nie podoba) a na brzuszek faktycznie chwilowo nie reaguje :sad: bo prubowalam :/ ale trudno poczekamy zobaczymy
  18. kurcze nie moge sie dopchac do nowego kompa zebu zrzucic fotki z komory na kompa :/ w dodatku byla brzydka pogoda i foty zrobilam tylko w domu :angryy: bo spacerek byl dzisiaj wykonany z predkoscia wyscigowki, postaram sie dodac fotki jeszcze dzisiaj o ile mi sie uda :) O FUJ BUDRYS PUSCIL BĄKA... MUSZE SIE EWAKUOWAC ^^
  19. bardzo wam dziekuje za wszystkie odpowiedzi na moje pytania, bardzo mi to pomaga, sama jestem malo doswiadczona a psy mojego chlopaka sa zupelnie inaczej wychowywane i nie mam tam podpory -one zawsze maja pelna miske jedzenia i biora tyle ile chca -nigdy nie mialy problemow ze skora -nie mialy problemow z zebami i nie smierdzi im z pyszczkow -kiedy maja biegunke ich pan napewno wie przez co bo ma je od szczeniaczka aha i biegunka Budrysa juz sie skonczyla, jeszcze kupa nie jest tak twarda jak powinna ale juz nie wyglada jak papka w takim razie prysznic poczeka ale do weterynarza bede musiala isc wczesniej bo ma praktycznie na calych zebach BRAZOWY nalot dzisiaj postaram sie zrobic i wrzucic jakies fotki ;) ale narazie musze isc do pracy :angryy: AAAA i jeszcze jedno, wczoraj stalam z Budrysem pod sklepem (moj chlopak wszedl do sklepu kupic lody) i pewien pan przechodzil, popatrzal na Budrysa i powiedzial do mnie: "jaki piekny pies" jeszcze cos powiedzial chyba o jego mordce ale moj chlopak wyszedl ze sklepu i juz faceta nie sluchalam :P
  20. aaa sory ale nie zauwazylam ze wczesniej juz napisalam o kompieli :/, oczywiscie nie bedzie to odrazu i chcemy jeszcze zaczekac ale pytam juz na zapas :P
  21. jego kupa wyglada dokladnie jak papka dla niemowlat, z przeglodzeniem to juz nie bardzo bo juz dostal :/ ale pojde do apteki po ten srodek :) aha i pytanko do dobermanicy: poprzednia wlascicielka mowi ze byla taka miarka do karmy, chodzi mi tylko o to, ile mniejwiecej karmy sie w niej miescilo? tylko jesli mozesz to nie podawaj w gramach czy kilogramach tylko np. ok 3 szklanki ^^ ;P z gory dzieki aaaa i jeszcze jedno, niedlugo bedziemy chcieli go okompciac :P jak myslicie, zwykly szampon dla psow bedzie dobry czy lepiej kupic jakis dla alergikow albo dla dobkow (o ile taki istnieje)
  22. Pierwsza noc (co mnie zdziwilo) byla bardzo spokojna, poszlismy wszyscy spac ok 23 :eviltong: (my do wyra a Budrys do wlasnego kojca), dzisiaj obudzilam sie o 5.40, Budrys jeszcze wtedy spal, obudzil sie dopiero jak zbieralam sie do wyjscia o 6.00 a potem ok 6.30 zaczal popiskiwac wiec moj brat z nim wyszedl, potem jak wrocilam o 11.30 z pracy to zjedlismy obiad (Budrys spal wiec ominelo nas żebranie :eviltong:) potem poszlismy na spacer na 1,5 godziny ale na spacerku niestety spostrzeglam ze Budrys ma biegunke... do weterynarza idziemy dopiero w przyszlym tygodniu jak bede miala w ktorys dzien na 16.00 a do tej pory moge tylko zgadywac co mu jest (dostal tylko swoja karme i dalam mu maly kawaleczek chlebka z filecikiem rybnym bo żebral jak szykowalam :eviltong: Fotki beda juz niedlugo, tylko musze kilka fajnych pstryknac ;)
  23. halo ^^ tutaj nowa wlascicielka Budrysa, wlasnie wrocilam z pierwszego spaceru z nim, narazie Budrys chodzi po calym mieszkaniu i wszystko obwachuje a my chodzimy za nim krok w krok :)
×
×
  • Create New...