Relacja z pierwszej nocy w nowym domu: Sonia grzecznie przespała całą noc pod kołdrą u Marcina, teraz je śniadanko :) kupy są normalne, bobkowe. Jeśli chodzi o to co powiedział wet, to nie ma to najmniejszego znaczenia. Moja mama stwierdziła, że nawet gdyby Sonia miała żyć jeszcze tylko tydzień, to przynajmniej odeszłaby jako pies, który wie, że jest kochany:) ogólnie wszyscy są w niej zakochani:D i teraz pytanie, czy można jej raz w tygodniu dać jakąś niedużą kostkę do gryzienia? Wiem, że są dwie szkoły, jedni dają inni nie. Moje psiska co piątek dostają po jednej małej i męczą ją przez tydzień:D Wczoraj Sonia zainteresowała się taką jedną leżącą u mnie, ale jej zabrałam... Aha, i kolejne pytanie, czy do tego ryżu, który mój brat gotuje dla niej na wywarze z piersi można dorzucić marchewkę i zielony groszek?