Pomóżcie! Moja roczna ON- ka przegryza na działce drucianą siatkę. Dotychczas robiła to tylko w kojcu. Teraz tak się rozpanoszyła, że po raz pierwszy zabrała się za tę zewnętrzną. No i wyszła sobie za ogrodzenie zabierając ze sobą towarzysza - naszego drugiego owczarka. Dodam, że psy się bardzo lubią, mają dużo miejsca do wybiegania się, są systematycznie wyprowadzane na spacery. Na pewno to ona jest prowokatorką, bo pies jest bardzo spokojny. Suka to diabeł wcielony - gryzie siatkę, kopie doły, podgryza drzewka. Te zapędy niszczycielskie ujawniły jej się po pierwszej cieczce- dotychczas była równie spokojna jak pies.Nigdy nie ma dość biegania, skakania. Boję się, żeby nie stało się jakieś nieszczęście. Od dwóch dni nie wypuszczamy ich z kojca, bo boimy się, że suce znowu coś odbije. Ale na dłuższą metę tak się nie da. Do tej pory zawsze w nocy biegały. Boję się, że jak raz już to zrobiła, to będzie to powtarzać. Co mam zrobić? Gdy my jesteśmy w pobliżu, to są bardzo spokojne, ani myślą o szarpaniu siatki. Robią to pod naszą nieobecność. Nie mam nawet możliwości "złapania" jej na gorącym uczynku. Jakie działania podjąć, aby pokazać jej, że nie może tego robić. Może jakaś prowokacja?