Jump to content
Dogomania

KrecoOona89

Members
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

KrecoOona89's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Agniesia666: ja słyszałam że zamiast makaronu lepiej podawać ryż :) Też mam ten sam problem bo niewiem co podawać mojej MILUSI. POZDRAWIAM :* słyszeliście coś może o diecie ziemniaczanej dla psa z chorymi nerkami??
  2. Agniesia666: ja słyszałam że zamiast makaronu lepiej podawać ryż :) Też mam ten sam problem bo niewiem co podawać mojej MILUSI. POZDRAWIAM :* słyszeliście coś może o diecie ziemniaczanej dla psa z chorymi nerkami??
  3. Najgorsze jest to że to był calkiem zdrowy piesek . 6 kwietnia miała sterylizacje. Od tego czasu nie może dojsc do siebie. Tyle już przeszla :( Ma dopiero 1,5 roku:( nie chce jej sracic:((( Dziś coś słabiej się czuje , cały czas śpi i wymiotowała kilka razy. Tak mi jej żal. Myślałam ze po tej transfuzji krwi bedzie lepiej i rzeczywiscie było ale tylko na chwile teraz znowu jest źle :( Widze że MILKA walczy, chce żyć. Szukam jakiegos dobrego specjalisty od nerek w okolicach śląska. Znacie może? A czy jest możliwe zeby piesek wyszedł z tego i przy odpowiediej diecie i lekach dożył starości? ona ma dopiero 1,5 roku:( Nie mogę zrozumieć jak to moglo sie stac:( MILKA to moje spelnione marzenie.. Zawsze chcialam miec psa , kiedyś juz mialam jednego ale zdechł jak mial 4 miesiace:( bo był źle leczony i chyba mial parwowiroze :( MInely lata i pomimo obaw rodziców po 18-tce (kiedy uzbieralam troche kasy;) sama sobie ją kupiłam. Bardzo ją kocham i zrobie wszystko by jej pomóc.
  4. mala_czarna: bardzo dziękuje za stronke , napewno się przyda:* Wiem właśnie że nie można pieska głodzić dlatego czasem dajemy jej troszke mięska żeby nie popadła w anoreksje , chociaż już i tak jest bardzo chuda. Przed chorobą ważyła ok 14 kg a teraz niecałe 10 :(( biedactwo moje kochane :( Czuje się bezradna niewiem co jeszcze mogę zrobić. Chciałabym się udać do specjalisty od nerek i dowiedzieć się w jakim stopniu nerki są uszkodzone. Podobno gdy piesiek sika to jeszcze w jakimś stopniu pracują czy to prawda? PROSZĘ O POMOC! mala_czarna: A czy Twój piesek pokonał tą chorobę??
  5. daga10011 : tak jest na diecie MILKA , tylko właśnie niewiem zabardzo co mogę jej podawać. Zna ktoś może jakaś fajną diete? Tak mi przykro z powodu Twojego pieska :(:* Straszna ta Mocznica jest :( musi być jakiś sposób żeby ją pokonać! Najgorsze jak widzę że MILKA patrzy mi prosto w oczy i prosi o pomoc a ja nic nie mogę zrobić , jestem cały czas przy niej i czekam na cud. Wierzę że sie uda , choć czasem brakuje już sił. POZDRAWIAM:*
  6. Mam suczke rasy beagle - MILKA. Ma 1,5 roku zawsze była wesołym pieskiem , nie można jej było upilnować. Miesiąc temu ok 4 kwietnia postanowiliśmy poddać ją zabiegowi sterylizacji. Zabieg ten był konieczny ponieważ psinka miala urojoną ciąże i wet powiedzial ze wystepowała by po każdej cieczce. Chcieliśmy dla niej dobrze.. Niestety od tego czasu zaczęły się problemy. Suczka po zabiegu była bardzo słaba ,ale ponoć to normalne. Mijały dni a ona wciąż nie mogła dojść do siebie. Bardzo sie o nią martwiliśmy. Jeździliśmy na kontrole , mijały dni. 10 dnia po zabiegu ściągli ejj szwy. Jednak suczka w dalszym ciągu była bez życia nie chciala nic kompetnie jesc, caly czas spała. Lekarz powiedzial ze my jestesmy 'zbyt opiekunczy.. ' Jednak to nie dawalo mi spokoju. 2 tyg po zabiegu kiedy już powinno być wszystko ok suczka dalej była osowiała. Lekarz zbadał ją po czym stwierdził ze jest coś na jelicie . Zrobił USG które nic nie wykazało. Z Milusią było coraz gozrzej wiec wet powiedzial ze trzeba wykonać zabieg i zobaczyc co dzieje się w jelitach. zgodziliśmy się. Okazało się ze nastąpiło tzn wciągniecie jelita. Jelito wciąglo kawałek jelita, po czym lekarz powiedzial ze teraz juz powinno byc ok poniewaz wszystko 'naprawili'. Czekaliśmy cierpliwie. Mijały kolejne dni.. piesiek dalej nic nie jadł , ledwo sie ruszał.. miesiac czasu byla w takim zlym stanie. nie moglismy zrozumiec dlaczego tak jest. Postanowiliśmy udać sie gdzie indziej. Pojechaliśmy do kliniki do Mysłowic. Lekarz zrobił jej badania, powiedział ze nie ma nadzieji, ze najlepszym rozwiazaniem bedzie eutanazja. Byłam załamana :placz: Nie mogłam w to uwierzyc.. POstawił wyrok na Milke - MOCZNICA. Kreatynina 8,78 mg/dl , Mocznik 50,00 mg/dl. do tego okazało się że piesek ma silną anemie. Postanowiliśmy walczyć z chorobą. udaliśmy się w inne miejsce. Pani weterynarz powiedziala ze dopóki sika i oddycha jest nadzieja. Skoro sika nerki jeszcze pracują. MILKA miała transfuzje krwi, dzieki temu pozbyliśmy się anemii. Jelita dzięki Bogu zaczeły pracować. Dostała mase leków , cały czas jest na kroplówkach. Wczoraj byliśmy na kontroli. Krew w normie. Ale nerki dalej nie pracują:placz: DIAGNOZA: przewlekła niewydolność nerek, fostfatemia, niedokrwistość normobarwliwa. MOCZNIK 182 mg/dl, KREATYNINA 9,3. Od wczoraj ma podawane sterydy i Rubenal na nerki. mam nadzieję że jest jeszcze nadzieja. Nie chcę jej stracić! Tak bardzo ją kocham! Jest z nami dopiero 1,5 roku :( BŁAGAM POMÓŻCIE! Czy wiecie co jeszcze można zrobić. Może wiecie gdzie jest jakiś dobry weterynarz od nerek?? jestem ze śląska. MILUSIA I JA BARDZO PROSIMY O POMOC!!! :(
×
×
  • Create New...