Paulina94 i Phase dziekuje za slowa ...
jutro mija miesiac jak jej nie ma z nami . pierwsze dwa tygodnie to byla masakra . nie wiem jak my to przezylismy :(
wciaz ja slysze , wciaz mam wrazenie ze jest obok nas ... (choc w tym ciut prawdy , bo mamy jej prochy w domu..)
tak pusto i cicho sie zrobilo i mimo ze zapieralam sie cala soba ze nie chce juz wiecej psa w domu , to gdzies na dnie serca czuje ze kiedys jeszcze bedziemy miec bullmastiffy w domu - i to dwa na raz :)
jak na razie to nie jestem jeszcze gotowa na to...zbyt mi serce sie kraja na sama mysl o Kiruni ....