Cioteczki, nie pisałam wczesniej bo nie chciałam zapeszać. Leoś ma dom w Bydgoszczy :)
Jest szczęśliwy jak nigdy przedtem:)
Niestety Leoś jest chory. Leczenie pochłania sporo pieniędzy.
Bardzo nas przestraszył po przyjeździe do nowego domku. ( Już u Kasi mocno wymiotował). Jego Alat wynosił ponad 1000. Myśleliśmy, że ma marskość wątroby i inne dziadostwa ... na szczęście wszystko powoli wraca do normy..
Większym problemem jest choroba kręgosłupa. Nie pamiętam nazwy tej choroby.. Weterynarz proponował uśpienie.. Powiedział, że pies bardzo cierpi i może go sparaliżować przy którymś ataku. Na szczęście nowi Właściciele Leosia nie zgodzili się na to.
Leoś jeździ na rehabilitację, bierze leki i jest naświetlany.
Dobrze, że ma zapas pieniędzy bo nie wiem co by było..
Jak znajdę chwilkę to wstawię fotki. Same zobaczycie jaki jest szczęśliwy :) Lepszego Domku nie mogłam sobie wymarzyć dla Niego :)
Pozdrawiam :)