Witam, mam pewien problem... znajomy ma psiaka Husky, którego nie miał od szczeniaka. Dostali go od ludzi ktorzy wyciągneli psa ze strasznego życia. Psiak był bity, karcony, źle traktowany. Zauważyli, że pies ma dziwną przypadlośc. Zaczyna miec trgawki, pada jak nieżywy na ziemię, serce przestaje bic po jakimś czasie pies zaczyna funkcjonowac ale widac ze zle sie czuje. Takie ataki pojawiają sie co raz czesciej. Niestety to mala wioska i weterynarz jedyne co stwierdzil ze to przez to bicie. Jezeli ktos zna podobny przypadek i moglby nakierowac lub dac jakis namiar na weterynarza z Zamoscia lub okolic bylabym bardzo wdzieczna.