Jump to content
Dogomania

magda9237

New members
  • Posts

    2
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by magda9237

  1. Klementynkaa, Kratka76 - dziękuję. Tak, czytając ogłoszenia dot. adopcji zaczynam odnosić wrażenie że jest to sztuka dla sztuki. Polegająca na wzbudzeniu maksymalnej litości. Mało konkretów. Efekt? Kilka/kilkanaście odpowiedzi od dzieci bądź nastolatek, słusznie poruszonych losem psiaków. I również mało konkretów. A jest jeszcze druga strona medalu: masz rację Kratka, oczywiście, że tu chodzi przede wszystkim o psy, ale są ludzie, którzy kochają psy i, jeśli tylko mają taką możliwość, chcą pomóc jakiemuś skrzywdzonemu (kupić szczeniaka to nie problem), czekają na "swojego" psa, szukają go... Nie tylko psy są pokrzywdzone przez los (w relacji pies-człowiek). Ale założę się, że nikt z zajmujących się adopcjami tej strony medalu nie dostrzega.
  2. Witam wszystkich. Chciałam adoptować Wigora. Napisałam maila na obydwa adresy podane w aukcji na allegro. Wyjaśniłam kim jestem, jakie mam warunki dla psa, że mail nie jest deklaracją adopcji już natychmiast ale że jestem zainteresowana i mogłabym przyjechać i poznać Wigora a on mnie - od takiego kontaktu uzależniam wspólne bycie razem, bo jeśli pies mnie nie polubi to po co?, i tym podobne. Później stwierdziłam, że dla pewności zadzwonię, bo może ktoś rzadko sprawdza maile. Zadzwoniłam, a ponieważ dzwoniłam z pracy uprzedziłam rozmówczynię - panią z DT Wigora - że nie bardzo mogę rozmawiać, bo jestem w pracy i że tylko chciałam powiedzieć, że napisałam maila w sprawie Wigora i że proszę o przeczytanie i odpowiedź. Pani jednak nalegała na krótką rozmowę, powiedziała mi kilka rzeczy o Wigorze - jak dla mnie wszystko ok, oraz dowiedziawszy się, że mieszkam w bloku - prychnęła. Na maila dostałam (miłą zresztą) odpowiedź od pani pośredniczącej w adopcji, która stwierdziła tylko, że przekaże mojego maila pani Z DT, tej samej - jak się domyślam - z którą rozmawiałam przez telefon. To było 23 kwietnia. Do dziś nie otrzymałam żadnej odpowiedzi. Cóż, rozumiem, że według pani z DT mogę nie być odpowiednim potencjalnym opiekunem Wigora (choć nie rozumiem na jakiej podstawie to stwierdziła), ale WYPADAŁOBY coś odpowiedzieć. Nie każdy mieszka w domu z ogródkiem, a pies mieszkający w bloku niejednokrotnie ma lepiej niż ten z ogrodu, bo się z nim wychodzi na dłuższe spacery. Nic to, życzę Wigorowi jak najlepiej. A ludziom - więcej życzliwości w stosunku do zainteresowanych adopcją. Pozdrawiam Magda
×
×
  • Create New...