Dziękuję za wyjaśnienia. Będę leczył sie u dr. Niziołka.
Chcialbym aby tak było , że to błąd zdjęcia choć patrzę realnie. To nie tylko , że charczy na smyczy ale też czasem gdy np zaczyna ostro szczekać , tak z wściekłością i pełnym zaangażowaniu....bo to ' straszny obrońca':lol: to zdarza sie choc nie zawsza , że się tak jakby przydusi na chwilę i musi odchrząknąć ze dwa , trzy razy
Myślę, że przez szelki , mechanicznie ta tchawica zwęziła się, bo szczególnie ostatnio ciągnął niemiłosiernie, wiosna, park, suczki..nie mogę go spuścić bo nie jest niestety przyzwyczajony do chodzenia a pełno psów dużych lata bez smyczy..czekam na te szelki ze Stanów , które tylko pod same łapki są, coś jakby okulary, spejalne aby cała szyja i pierś była wolna.To powino pomóc, ten stan jaki ma mógłby zostać..tylko jak to zrobić aby nie pogłębił się..? Będziemy jakoś walczyć
dziękuję za pomoc i dobre słowo
pozdrawiam
Darek i mój Misio bo tak ma na imię:lol: