to sie daje do pożarcia, smak i zapach ma specyficzny dosyć i albo w misce jest tak duzo jedzenia, że płyn nie da rady zmienić smaku i pies wszystko zje, albo trzeba dawać osobno, Ja to dawałam zawsze osobno - mieszałam z pasztetem, albo z samym mięsem i jakoś szło.
Ile więcej, to ja już nawet nie wiem, pod koniec to było kupowanie podkładów z dnia na dzień, często kupowała Eliza wracając ze szkoły i paragon oczywiście zawsze zgubiła zanim do domu dojechała, więc już niech zostanie jak jest. A płyn wyslę jutro albo w piątek, to napisze ile wysyłka. Na adres z przelewów?