-
Posts
11199 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lika1771
-
Joszka ma cudowny dom u obiezyswiat75 :)))) !!!
lika1771 replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Wiem gruba,ale ja naprawde ciezko widze jej odchudzenie u mnie.Wczoraj przyjechala moja corka i powiedziala,ze Rambo schudl,fakt on Josi pozwala na wszystko nawet z mordy potrafi mu zabrac.Joszka dostaje jesc dwa razy dziennie,moj Rambo nie jest przyzwyczajony do stalych godzin u mnie michy zawsze staly....Teraz Joszka go wygania,albo je z nim,a jak ja stoje i pilnuje to glupek nie je,a ona nie popusci.Dzisiaj zlala sie na fotel. -
Joszka ma cudowny dom u obiezyswiat75 :)))) !!!
lika1771 replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.pl.image-share.com/ijpg-185-281.html"][IMG]http://www.fotoszok.pl/upload/ede62e14.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://www.fotoszok.pl/upload/97d5d0b0.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotoszok.pl/upload/d6aded7f.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotoszok.pl/upload/8174d0ea.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotoszok.pl/upload/508e3ddf.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotoszok.pl/upload/12700f8e.jpg[/IMG] [IMG]http://www.fotoszok.pl/upload/ede62e14.jpg[/IMG] -
[B]Wplaty na marzec: Iwona B z (fb)-10zl Agnieszka S z (fb)-52zl Marako-10zl Dorota1-10zl Bera Eso (Sosnowiec)-30zl Iwona P Warszawa (luty,marzec)-20zl= Pikola-20zl Funki-10zl ----------------------------------------- [/B][B]Wydatki transport-40zl-zaplacony zabiegi wet.-207zl-zaplacone ogloszenia-6zl-zaplacone hotelik- 314,99zl-zaplacone ----------------------------------------------[/B][COLOR=#0000cd] [B]Stan konta-1628,4zl[/B][/COLOR]
-
[quote name='Kyu']chyba nie. szukam i szukam, a odpowiedzi na pytania zadane powyżej nie mam.[/QUOTE]= Naturalnym wrogiem saren, itp.jest wilk,skutecznie zabijany przez mysliwych,bo biedaki nie mieliby do kogo strzelac,no i czlowiek. A jesli chodzi o zabezpieczenia to moze psy pasterskie,preparaty chemiczne, rozrzucanie zapachu drapieżnika w okolicy,system dźwiękowy przystosowany do płoszenia zwierzyny, wykorzystując takie odgłosy, jak wystrzał z karabinu, łamanie gałęzi.
-
[quote name='Kyu'] [COLOR=#c00000][FONT=Calibri]Możesz rozwinąć ten wniosek, bo jakoś nie płynie z tej ubarwionej pięknymi słowami paplaniny...[/FONT][/COLOR] [COLOR=#002060][FONT=Calibri]To powiedz mi co jest naturalnym wrogiem dla dzika,sarny, jelenia w np. centralnej Polsce? Jakie ekonomiczne, skuteczne sposobyzabezpieczenia przed dzikami możesz zaproponować? Ciekawe... Chyba masz marne pojęcie o rolnictwie i zabezpieczeniach przed dzikimi zwierzetami...[/FONT][/COLOR] [COLOR=#e36c0a][FONT=Calibri]A wyobrażaszsobie rzeźnika, hodowce trzody chlewnej etc., u którego zabijanie budzi wstręt?[/FONT][/COLOR] [COLOR=yellow][FONT=Calibri]Tu już zależy jak zinterpretujemy moralność drapieżników, w stosunku do ofiary możebyć pozbawiony skrupułów, a w życiu społecznym całkiem inna bajka, tyczy się tokażdego z gatunków...[/FONT][/COLOR] [COLOR=#948a54][FONT=Calibri]Jeśli ktoś stawia na równi życie sarny i człowieka, to może, ale sama przyznasz, że takiepostępowanie jest co najmniej infantylne w kontekściejakiejkolwiek poważnej dyskusji, może i uprzywilejowany, ale jednak samaprzyznasz, że sarna zabita przez myśliwego wiodła lepsze życie niż kurczak w klatce wielkości kartki papieru i może o to chodzi? Jest to elitarne tak samojak kupowanie żywności eko, nie każdy może pozwolić sobie w kwestii finansowejna zakup mięsa od szczęśliwej świnki. Idąc tym tokiem rozumowania to generalniejedzenie mięsa i jednoczesne nie przyczynianie się do ich cierpienia jest uprzywilejowane...[/FONT][/COLOR] [FONT=Calibri][COLOR=#000000]Wiem, że ciężko odnosić się do nie swoich argumentów, ale mam nadzieje, że dasz rade. Tak samo jak z łatwością dałaś rade skopiowacć tekst z internetu i przekleiłaś tu na forum przyznając się do tego bez upomnienia.... Specjalnie pokolorowałam, żebyś wiedziała o czym mowa...[/COLOR][/FONT][/QUOTE]= Krecimy sie w kolko,odpowiedz na Twoje pytania byla kilka stron wczesniej.Napisalam tekst w cudzyslowiu i nikt mnie upomnial tylko zapytal.
-
[quote name='Sybel']No ale dlaczego nie mogą zjeść dziczyzny, skoro smakuje im bardziej, niż hodowlane? Poza tym w sumie to jest bardziej fer - zwierzę żyje tak, jak powinno, potem ma szansę uciec, bo jeden strzał na ileś kończy się trafieniem, a na koniec jest zjadane, a więc się nie marnuje. Nie cierpi na fermie, nie jest zaganiane do zagród, do samochodu, transportowane, rażone prądem itd. Jest 1 na 1 - myśliwy vs zwierzę.[/QUOTE] I to jest wytlumaczenie na zabijanie,powiedz to sarnie watpie,aby podzielila Twoje zdanie.Jezeli ucieknie w co watpie to psy ja zaganiaja(nie wiem jak to fachowo sie nazywa)Zreszta mysliwy nie jest sam,jak jemu sie nie uda to koleszka na pewno.
-
[quote name='Sybel']A to źle, że ląduje na stole myśliwego i jego rodziny? Ma iść na bazar je sprzedać?[/QUOTE]= Pewnie,ze nie tylko moim zdaniem nie ma takiej potrzeby,bo nie musza polowac
-
[quote name='Faustus']Aaaa :) to czekaj czekaj ;) ona się źle wyraziła, ale Ty i tak zrozumiałaś o co jej chodziło? :D Ale nie ma sprawy: mogę traktować posty lika1771 przez palce, bo przecież mogła się źle wyrazić ;) A swoją drogą jakby tak wnikać...to kiedy to dawniej było? W średniowieczu? Nie sądzę, aby lepiej zwierzęta traktowali ;) Jeszcze dawniej? Cofamy się jednak do wiary w siły przyrody tak? ;) I jeszcze jedno wart zaznaczenia chyba ;) Ludzkość o przyrodę zaczęła dbać właściwie niedawno. Ktoś powie: za późno. I pewnie jest w tym racja. Ale warto odnotować to, że to my współcześni myślimy o tym jak zachować przyrodę, gatunki itp a nie nasi przodkowie. A to jest bardzo trudne by jednocześnie zachować esencje ludzkości czyli ciągły rozwój, a jednocześnie jak najmniej być w tym uciążliwym dla Ziemi. To się dzieje od wielu już lat. Stąd pojawiły się najróżniejsze zaostrzenie dotyczące składowania śmieci, normy ekologiczne itp. W pewien sposób to samo mówi bezag: tyle, że jej poglądy są ekstremalnie odrealnione.[/QUOTE] Bo to ludzie ja zniszczyli,kiedys nie bylo przemyslu,ktory uwalnial do atmosfery ogromne ilości szkodliwych substancji, czego efektem są kwaśne deszcze (z dodatkiem kwasów siarkowych i azotanów), odpady radioaktywne i ogromne ilości dwutlenku węgla. Codziennie wykorzystujemy ogromne ilości węgla, koksu, ropy naftowej, gazu ziemnego i innych paliw. Każdego dnia nasza planeta staje się mniej zielona, a bardziej czarna od tych wszystkich spalin, betonu, asfaltu i stali.I mamy tego efekty alergie, nowe (lub dawniej rzadkie) choroby, mniejsza bioróżnorodność, gorszy ogólny stan samopoczucia ludzi, niszczenie upraw rolnych przez kwaśne deszcze i zanieczyszczenia (przez co są jeszcze intensywniej nawożone) i wiele innych.Dobrze wiemy,ze jesli nic z tym nie zrobimy,to zginiemy.
-
[quote name='Sybel']Odnośnie linku lilki -jakoś to mięso trzeba było przewieźć, więc nie wiem, o co tyle szumu. Więcej makabrycznych widoków masz jadąc z centralnej Polski na Pomorze - co kilomter rozwalone truchło kota/psa/lisa, czasem trafi się sarna, dzik. Leżą, puchną, a dzieci biedne to oglądaja i nikt nic z tym nie robi. Także pliz, tania sensacja. No i pada na pysk argument, że myśliwi strzelają, żeby strzelać - mięso miało być wykorzystane na święta, a nie na zmarnowanie. Przypuszczam, że wyjątkiem jest lis, którego mięso jest po prostu niejadalne.[/QUOTE] Masz racje tylko obowiazkiem kierowcy jest zawiadomienie odpowiednich sluzb,ale czesto kierowca spojrzy i jedzie dalej.Tak tylko mieso jest na stolach mysliwych i jego rodziny.
-
Motyleqq dokladnie ludzie doceniali przyrode,szanowali zycie.Teraz tak sie szanuje zwierzeta [url]http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/mysliwi-barbarzynscy-szokujace-zdjecia_123154.html[/url]
-
Joszka ma cudowny dom u obiezyswiat75 :)))) !!!
lika1771 replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='obiezyswiat75']A kto robił? Bojak są odnawiane, to boję się, że duble pousuwają. A jak nie są, to może warto powtórzyć?[/QUOTE] Bylo zamawiane na bazarku ogl. natie. -
Joszka ma cudowny dom u obiezyswiat75 :)))) !!!
lika1771 replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='obiezyswiat75']A ogłoszenia ma cały czas?[/QUOTE] Ogloszenia byly robione miesiac temu,nie mam pojecia,czy sa odnawiane... -
Joszka ma cudowny dom u obiezyswiat75 :)))) !!!
lika1771 replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='obiezyswiat75']I żadnych telefonów?[/QUOTE]= Jestem zalamana nikt nie dzwoni... -
[quote name='filodendron']Lika, to jest Twój tekst? Został gdzieś opublikowany? Jest bardzo dobry.[/QUOTE] Niestety nie moj,kiedys go zaznaczylam,bo bardzo mi sie spodobal.Nie znam autora to bylo na jakis forum.
-
[quote name='Aysel']Ok, to dlaczego myślistwo wiąże się nierozerwalnie z powstawaniem gatunku homo sapiens? Polował już homo erectus.. To też jest nieekologiczne? Przecież leży u podstaw naszego gatunku. Człowiek rozumny - homo sapiens - stanął na takim szczeblu ewolucji w dużej mierze dzięki opanowaniu sztuki polowania (wyuczenie pewnych zachowań społecznych, stworzenie fundamentów kultury). Tak więc nauka pokazuje, że polowanie wiąże się nierozerwalnie już u podstaw z naszym gatunkiem. Dlaczego więc uważa się zabijanie/polowanie za coś nieekologicznego? To mnie na przykład bardzo ciekawi.[/QUOTE] Ludzie od zawsze polowali na zwierzęta po to, by się najeść, odziać czy pozyskać kości do wyrobu różnych narzędzi. W dawnych czasach polowanie mialo duchowy wymiar.Z tego też powodu polowanie nie było wyłącznie czynnością techniczną,lecz szczególnym rytuałem, w którym zmaganie się z dzikim zwierzęciem wpisywało się w odwieczny i święty porządek natury.Dzisiaj nie musimy polowac,bo bo mamy przecież pełne lodówki jedzenia czy uginające się od ciuchów półki sklepowe.To poczucie władzy i kontrolowanie życia innych istot daje nam to, czego tak bardzo brakuje: poczucie, że jesteśmy kimś ważnym, że mamy prawo tu być. Perspektywa bycia panem życia i śmierci wydaje się niezwykle pociągająca....
-
[quote name='Aysel']A ja dodam tylko, że chciałabym w tym temacie zobaczyć w końcu merytoryczne, poparte dowodami argumenty za i przeciw myślistwu - jakie szkody wyrządza wg ludzi którzy są przeciw i jakie argumenty mają ludzie 'za' tym by ono istniało. Bo ten temat to już jedna wielka sieczka pomieszana z abstrakcją bezag. Nie mam już ochoty na bezmyślne, kosmiczne posty bezag które czytam tylko po to, żeby się pośmiać, bo z rzeczywistością nie mają one nic wspólnego. Plecie trzy po trzy. Tu o lesie w Norwegii, tam znów o safari na którym strzela się do dzikich słoni (a może do żyraf też?:D). Nie da się w dzisiejszych czasach żyć tak jak Ty mówisz - i niech to do Ciebie dotrze nareszcie. Miej swoje poglądy, ale jak ludzie nie chcą ich słuchać (a tu mają ich wyraźnie dość, gdybyś nie zauważyła) to trzeba powiedzieć sobie w końcu stop. Tylko wypadałoby tak zwyczajnie mieć minimum wiedzy. Człowiek od tysięcy lat modyfikuje w ten czy inny sposób naturę. Inne zwierzęta też to robią. Na świecie istnieją drapieżniki, ofiary i pasożyty. Gdyby zabrakło choćby pasożytów świat nie byłby lepszy - zostałaby POWAŻNIE zachwiana równowaga biologiczna. Człowiek posiadający na prawdę minimum wiedzy na ten temat będzie myślał realnie = jego poglądy będą realne. Przykro mi tylko, że istnieją ludzie dla których życie świni jest warte tyle samo co życie innego człowieka np. dziecka czy partnera. No ale może z tego jeszcze da sie wyrosnąć.[/QUOTE]= 'Myślistwo to świadomy wybór drapieżnego stylu życia. Od bezrefleksyjnej, tradycyjnej rutyny zakupów w sklepach mięsnych różni się tym, że decyzja o uśmierceniu zwierzęcia jest personalna i przemyślana. Jeśli oceniać moralnie przyczyny postępowania, więcej argumentów na swoje usprawiedliwienie mają pospolici konsumenci mięsa, gdyż mogą powoływać się na swoją nieświadomość powodowania cierpienia i przyzwolenie społeczne. Jeśli oceniać skutki postępowania, gorzej wypadają „wózkowi drapieżnicy”, bo to oni przyczyniają się do hodowli masowej i złych warunków życia zwierząt. Myśliwych można ocenić jako uprzywilejowanych w społeczeństwie drapieżników, którzy mają możliwość działać w terenie niedostępnym dla innych i pozyskiwać mięso lepszej jakości. Nigdy nie będzie to jednak alternatywa dla dzisiejszej konsumpcji mięsa z hodowli przemysłowej, ponieważ nie jest możliwe, by każdy dzisiejszy konsument mięsa pozyskiwał je na polowaniu. W związku z tym myślistwa nie możemy traktować jako pomysłu na zmniejszenie hodowli przemysłowej, tylko jako utrwalanie nieetycznego stosunku człowieka do zwierzęcia. Myśliwy pozbawiony możliwości polowania z miejsca stałby się zwyczajnym konsumentem produktu z hodowli masowej, a nie wegetarianinem, co świadczy o tym, iż jego troska o zwierzę jest tylko zasłoną dymną, ewentualnie teorią, która ma usprawiedliwiać w sumieniu myśliwego i w oczach społeczeństwa fakt zabójstwa. Lepsze warunki życia zwierząt zabijanych przez myśliwych niż zwierząt hodowlanych to nie efekt istnienia łowiectwa. Bez myśliwych zwierzęta żyjące w lasach nadal mają znośniejszy byt niż trzoda i drób. Nie można myśliwym przypisywać pozytywnego faktu wolności zwierząt leśnych. To założenie powstaje, gdy stawiamy obok siebie łowiectwo i hodowlę. Myśliwi nie dają wolności, natomiast hodowcy przyczyniają się do niewoli zwierząt. Wolność zwierząt w lasach to stan właściwy przyrodzie. To prowadzi nas do konkluzji, że fakt, iż ktoś ma przyjemniejsze życie, nie znaczy, że zasługuje bardziej na śmierć niż ktoś, kto ma życie mniej przyjemne. Życie, które trwa, to warunek wstępny, by istota żyjąca mogła dążyć do realizacji swoich interesów. Myśliwska troska o przyrodę to również mit, stworzony na potrzebę akceptacji krwawej działalności. Zazwyczaj działanie myśliwych opiera się na zasadzie zabijania jednego gatunku w trosce o drugi. Można to porównać do sytuacji, w której mocarstwo wkracza swoimi wojskami do innego państwa ogarniętego wojną domową i broni słabszej strony tylko po to, by ostatecznie realizować własne interesy. Zabija się drapieżniki, by ,,pomóc” zwierzętom niższych poziomów troficznych. Gdy nie ma naturalnego drapieżnika, zastępuje się jego miejsce, bo oto nagle okazuje się, że jednak ,,niższego poziomu troficznego” jest za dużo. Gdy liczebność ofiar niepokojąco spada, rusza akcja dokarmiania w celu odtworzenia populacji. Zawsze cel jest jeden: możliwość zabijania. Nigdy celem nie jest dawanie życia. To skutek uboczny. Tak zwane „dbanie o przyrodę” w wykonaniu myśliwych to po prostu wysiłek podejmowany, by móc następnie oddać się pasji zabijania. Przyroda nie potrzebuje człowieka jako drapieżnika. Liczebność populacji reguluje pojemność ekologiczna środowiska, dostępność pokarmu, dostępność schronienia, konkurencja i naturalni wrogowie. Gdy zaś dochodzi do szkód wyrządzonych przez zwierzęta w gospodarstwach rolnych, zawsze można podjąć inne działania niż zabijanie sprawcy szkód – chociażby odpowiednie zabezpieczenie. Nic trudnego, pod warunkiem, że nie liczy się na odszkodowania za straty.' Nikt nie celuje z karabinu do sarny z miłości do niej. Nie zabija się saren, by bronić leśnej flory. Nie bronią też myśliwi saren przed męczeńską śmiercią z głodu, gdyż ani nie są w stanie przewidzieć, czy zwierzę faktycznie zagrożone jest taką śmiercią, ani nie jest to najlepsze rozwiązanie, gdy ma się do dyspozycji dokarmianie. Głód w przyrodzie to powszechne zjawisko, które może pojawić się niespodziewanie i równie zaskakująco zniknąć, co widać na prawie każdym filmie przyrodniczym. Żeby zostać myśliwym, trzeba po prostu lubić zabijać. Niemożliwa jest sytuacja, w której zabijanie budzi wstręt – a mimo to zostaje się myśliwym „dla dobra przyrody”. Jeszcze jeden argument koronny w obronie myślistwa to twierdzenie, że skoro człowiek jest częścią przyrody, w której obecne są drapieżniki, to on też ma prawo nim być. Najkrócej można odeprzeć ten argument apelując, by nie porzucać obowiązków naszego gatunku wynikających z najbardziej rozwiniętej moralności na rzecz upodobnienia się do gatunków, które są takiej moralności pozbawione. Myślistwo pod kątem logiki ekologicznej jest nie do obronienia. Z moralnego punktu widzenia myślistwo wypada również źle, gdyż wydaje się być etyką ,,udawaną". Po pierwsze nie uwzględnia ona wartości życia. Po drugie, jeśli wierzyć, że myśliwym zależy na warunkach życia zwierząt, to należy zaznaczyć, iż ten sposób pozyskiwania mięsa jest wysoko uprzywilejowany i dostępny tylko wąskiej grupie ludzi, więc myśliwi musieliby zgodzić się, że z punktu widzenia moralności, wszyscy poza nimi powinni być wegetarianami. Łowiecki światopogląd takiego założenia w ogóle nie rozpatruje."
-
[quote name='asiak_kasia']a ja znam 5, z czego tylko jeden jesy bucem bez rozumu. 4 to naprawdę super ludzie, gdzie strzelanie to obowiązek i wcale nie uwielbiają taplania się w krwi i bebechach. Czyli jednak myśliwi są spoko, bo ja znam więcej tych fajnych. :diabloti:[/QUOTE]= Tak to dlaczego ci 'normalni" nie robią absolutnie nic aby zmienić niektóre praktyki łowieckie które ewidentnie są ukierunkowane na znęcanie się nad zwierzęciem?
-
Joszka ma cudowny dom u obiezyswiat75 :)))) !!!
lika1771 replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='kolejna kobietka']aha... tylko czy sama z siebie przestanie sie zalatwiac i niszczyc?... oby...[/QUOTE]== Tylko jak sie dajmy na to przyzwyczai do klatki to potencjalny dom,bedzie musial kupic klatke....Sama widzisz,ze nikt praktycznie nie dzwoni. -
Joszka ma cudowny dom u obiezyswiat75 :)))) !!!
lika1771 replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='kolejna kobietka']czyli nadal bez zmian... a z ta klatka bedziesz probowala?[/QUOTE]= Sama nie wiem nie jestem zwolenniczka klatek chyba,ze wymaga tego leczenie. -
Joszka ma cudowny dom u obiezyswiat75 :)))) !!!
lika1771 replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Jestem w domu praktycznie nigdzie nie wychodze,wiec nie niszczy.Z sikaniem i kupa sa male wpadki. -
Joszka ma cudowny dom u obiezyswiat75 :)))) !!!
lika1771 replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='kolejna kobietka']chyba wcielo moj ostatni komentarz "szybkiego powrotu do zdrowka"! dzwonil ktos?[/QUOTE] Z corka juz dwa tyg.chorujemy,telefon milczy....