Hej. Mam półrocznego grzywacza chińskiego (naguska). Nela jest strasznym śmieciarzem, jak jest na podwurku je wszytsko co jej się nasunie, spadające zgniłe gruszki, patyki i Bóg wie co jeszcze! W dodatku jest strrrrasznym żarłokiem, nieważne ile dostanie w misce jedzenia, bo ona by żarła, żarła i jak bym jej tak dała to by pękła, wogóle nie ma umiaru! A dostaje dosyć zróżnicowany pokarm, od mięsa po gotowane warzywa, owoce , nabiał, suchą karmę...je nawet śliwki, cebule (jak mi upadla). A ostatnio zesr... sie w przedpokoju i jak wstalam z lozka bo cos smierdzialo, zobaczylam z PRZERAZENIEM ze ona je swoje gowno!!! Blagam, pomozcie! A ja jej dawalam buzi....bleeee....