Jump to content
Dogomania

robercino

Members
  • Posts

    41
  • Joined

  • Last visited

About robercino

  • Birthday 11/18/1994

Converted

  • Biography
    Robert
  • Location
    Wieś .
  • Interests
    Fotografia, psy . ;)

robercino's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Mój Atos od czasu do czasu wydala krwiomocz. Apetyt ma normalny, wodę pije też tak jak zawsze i nie wiem od czego to może być. Póki co muszę uzbierać kasę, aby pójść do weta, bo ja sam płacę za swojego psa. Mam 17 lat, szukam co rusz pracy, a to nie takie łatwe. ;( Napiszcie mi proszę co to może być, bo ja już tyle przeczytałem, a nie mam pojęcia.
  2. ,,Początkującym oczywiście pomogę swoją wiedzą opartą o ponad 10 letnie doświadczenie." .. Kurcze, nie no nie wytrzymam. :angryy: Ciekawe tylko, ile szczeniaków z jego ,,hodowli" w ciągu tych dziesięciu lat szukało nowego domu i tłukło się po schroniskach ... ,,suka czarna, 3,5l, rodowód, termin cieczki - sierpien, dobra do odchowu szczeniąt,miała dwa mioty 10 i rok później 12 szt, nie była kryta "co cieczkę"" .. No proszę jaki humanitarny pseudohodowca.. :mad:
  3. A ja mam trochę inne pytanie. Za kilka lat (żeby nie było) planuję zakupić właśnie aussika . Bardzo podoba mi się ich wygląd oraz usposobienie. Fajne jest też to, że psy te świetnie nadają się do dogfrisbee i szybko się uczą . ;) A moje pytanie brzmi: załóżmy , że kupiłbym tego psiaka przed studiami, tzn. przed moim pierwszym rokiem akademickim. Czy ciężko będzie mi dobrze wychować psiaka . ? Od czego najlepiej zacząć w wypadku owczarków australijskich . ? Czytałem coś, że najlepiej nauczyć szczenię siedzieć w klatce na czas nieobecności właściciela, bo wtedy tak nie demoluje domu. Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi . ;)
  4. robercino

    Agresja .

    Cześć. Mam pewien problem. Mój pies jest agresywny wobec innych psów. Nie podoba mi się to i bardzo chciałbym takie zachowanie wykluczyć. Fajnie byłoby chodzić na spacery ze znajomymi i ich psami, ale niestety w moim przypadku jest to wykluczone. :( Czasem przyjeżdżają do mnie znajomi z psami, a Atos gdy tylko widzi innego psa na podwórku zaczyna ujadać jak .. nie mam określenia. Możecie mi pomóc.? Z góry dziękuję. :)
  5. Mi wygląda na to, że ma coś z owczarka niemieckiego. Piękna sunia . :) A poza tematem: robimy na informatykę prezentację multimedialną, każdy na taki temat który go interesuje. Tak więc ja chciałbym zrobić o psach większych ras. Np. golden, labrador, dalmatyńczyk itp. No i tu pojawia się pytanie: jaki tytuł możecie mi zaproponować do tej prezentacji . ? Chciałbym jakiś taki nie pospolity typu: Psy .. itd. Pomożecie mi.? Przepraszam , że piszę w tym wątku , ale nie wiedziałem gdzie mogę się o to zapytać . :) Z góry dziękuję za pomoc.
  6. [quote name='Kika9004']Gratuluję rodziców :lol: U mnie tak dobrze, by nie przeszło :placz: Do [B]robercino[/B] : o tym, że bierzesz psa na studia to niestety jeszcze za wcześnie ci myśleć. Ja też mam takie marzenie, jednak pewnie nie do spełnienia. Moja kundlica (mix bernardyna) na pewno nie czuła by się dobrze w małym mieszkanku (na większe na pewno nie będzie mie stać) itd. A Ty też dokładnie nie wiesz, gdzie będziesz mieszkać i czy wolno będzie Ci trzymać psa :lol: Nie chce zniechęcać do marzeń itd, ale trochę racjonalizmy zawsze się przydaje :lol: Pozdrawiam i gratuluję poważnej rozmowy z mamą :multi: Ech mi takich często brakuje w domciu :-([/QUOTE] Taa.. Jeszcze się zobaczy.. Czztery lata zostały.. ; pp Dzięki za gratulacje i w ogólee... Słuchajcie mam do Was jeszcze jedno pytanie: Co uważacie w sprawie niedbalstwa o zwierzęta na wsiach.? Trzymanie psów na łańcuchach, bez wody do picia i wgl. Mnie się to kategorycznie nie podoba i na każdym kroku próbję to zmienić.! :cool3:
  7. Powiedziałem, że Atos jest chory na uszy i ma coś z żebrami (to drugie zmyśliłem).. :eviltong: Mówiłem też, że czytałem o tym w internecie i podejrzewam, że to może być groźna i prowadząca do śmierci choroba... :razz: Mama nic innego ... tylko zaczęła głaskać Atosa i powiedziała, że gdy tylko zauważe u niego pierwsze znaki jakiejś choroby to zaraz mam do niej przychodzić, i że jutro jedziemy do weterynarza.. Później poszła do sąsiada i zapytała czy by z nami pojechał.. :p On nic tylko odpowiedział że jasne... :p Tak więc osiągnąłem to co chciałem...
  8. Tak więc jutro jedziemy do wetaa.! :eviltong: A mówiłem że dopnę swegoo!! (dzięki za doping) :razz:
  9. Ale posłuchajcie... Ja kocham mojego psa.. i nie rozumiem tego komentarza..: oddane w opiekę do osób, które nie maja o tym zielonego pojęcia Ejj noo.. nie chciałem żeby ktoś tak o nas powiedział... :placz: Nie chce nic mówić, ale to zdanie jest smutne i bardzo boli.. :-( Nasz pies nie jest zle traktowany... Ma dogodne życie... dużo miziania, i jest przez nas bardzo kochany... W kwestii spraw pieniężnych może i niektórzy rodzice są troszkę skąpi.. (bez urazy), ale powinno to później wyjsc nam (dzieciom) na swoje... :evil_lol: Będę nalegał tak długo aż dopnę swego.!!!
  10. Taa... Sie zobaczy.. ; )) Dziekuje wszystkim za podpowiedzi.. ; )) Pozdrawiam
  11. [quote name='***kas']jak dla mnie dziwna sytuacja, no bo skoro sie bierze psa do domu, i tak de facto jest on na utrzymaniu osob pracujących, to jak mozna odmawiać mu pomocy weterynaryjnej? przeciez to nie jest kaprys Roberta, tylko pies naprawde potrzebuje lekarza. Rozumiem, że smycze, zabawki, smakołyki i tego typu akcesoria mogą kupowac dzieciaki z kieszonkowego, no ale weterynARZ? [/QUOTE] Wielkie dzięki za zrozumienie.. :) Już postanowiłem, że gdy pójdę na studia biorę psa ze sobą...! A jeśli już będę dorosły i miał psa, którego kupię sam za własne pieniądze (oczywiście Atosem będę się opiekował do końca jego życia.. zawsze będzie moim ulubieńcem), zostanie przeze mnie taki wymiziany, pod stałą opieką weterynaryjną... Ale niestety na dzień dzisiejszy nic więcej nie mogę zrobić.. ;( [B]Onomato-Peja[/B] okraść mamę.? O niee... U mnie by to tak dobrze nie przeszło.. Dziękuję wszystkim za rady.. ;) Jestescie super.! ; )
  12. Może to poskutkuje... Ja gotuję psowi nie żeby mama... Śmieszna sytuacjaa..:lol: A gdybym ja miał ugotować obiad.? O boże! :eviltong: Tata bardziej wrażliwy... zawsze kasee da... Tyle że mama teraz zarządza, bo tatuś wyjechał do pracy za granice... Dopiero w październiku przyjeżdżaa.. :shake: Mój sąsiad bardzo lubi mojego psiaka więc bez wahania by z nami pojechał do weta. Kurcze jestem ciekaw co z tego wyjdzie. Większego zagrożenia nie ma u nieggo bo je tak jak zwykle.. (jak świnka) :lol: Skory do zabawy i wygłupiania się... [B]Kika9004[/B] ja też Atosowi kupuję takie rzeczy jak smycze, obroże itp. :p
  13. [quote name='vege*']a jakiego masz pieska? :)[/QUOTE] Dalmatyńczyka (tzn. takiego jakby kundelka, bo w końcu bez rodowodu, ale oferowany był jako dalmatyńczyk)..
  14. Witam.. Chciałbym Was dogomaniacy o coś zapytać. Nazywam się Robert mam 15 lat i bardzo kocham zwierzeta. Od zeszłego roku posiadam psa o imieniu Atos. Jest bardzo kochany i w ogóle.. (niestety kupiony w pseudohodowli, ale nie wińcie mnie za to ponieważ po pierwsze: w tamtym czasie nie wiedziałem co to takiego, a po drugie: jestem uzależniony od kasy moich rodziców) :lol: No i właśnie tu zaczyna się moje pytanie: Mój pies ma coś z uszami, (podejrzewam że to krwiak, ponieważ kiedyć był lezony na zapalenie ucha zewnętrznego, a od tego może się coś pojawić -> bynajmniej tak przeczytałem). Moja mama mówi, że to mój pies i to ja powinienem mu wszystko kupować (tyle że jedzenie mama mu kupuje :evil_lol:)... Chodzi co najwyżej o weterynarza itp., żebym ja to wszystko opłacał... No i właśnie u mnie pustka w portfelu, a tutaj takie coś... Bardzo kocham mego psa i nie chce żeby coś mu było... Kocham te nasze zabawy i ogólnie wszystko. ;) I tutaj pytanie do Was czy Wasi rodzice też tacy skąpi byli.? Moja mama to tylko dla domu bzdety kupuje, a ja jej tłumacze: co by mama zrobiła gdybyśmy ja z moim bratem zachorowali.? Odpowiedź jest absurdalna: No oczywiście że dałabym wszystko żebyście byli zdrowi.. Taa... Tyle że pies się nie liczy.. :shake: Może znacie jakiś sposób żeby zarobić jakieś pieniądze. Mieszkam w małej wiosce więc raczej pomysł z roznoszeniem ulotek itp. odpada. Błagam Was o pomoc.! :loveu: Pozdrawiam!!! PeEs: Nie wiedziałem w jakim dziale umieścić ten wątek.
  15. Bardzo mi przykro, znam ten ból... :-( Proszę się nie martwić, piesek na pewno teraz biega za tęczowym mostem i spoglądając na pani i pani męża uśmiecha się już nie cierpi... ;)
×
×
  • Create New...