wiec tak z tego co tu przeczytałam to psy z rodowodem mają łatwy poród tak??sie nie męczą tak?? a ja jestem zła po mam psa bez rodowodu i dałam ją pokryc..a że mały kundelek ją podleciał to każdemu może sie zdarzyć podkopoał sie pod ogrodzeniem i to była chwila!! psa z rodowem nie kupiłam bo po co mi on jak i tak nie bede jeździć na wystawy...po drugie moja suczka była najsłabsza okazało sie ze miała świerzba usznego, miała niewydolnosc trzustki, zapalenie węzłów chłonnych,wiecznie zapalenie gruczołów odbytowych, alergia pokarmowa i niestrawność pokarmowa.jak ja wziełam to była prawie łysa, pieniedzy wydałam mnustwo na leczenie ale nikt jej niechciał kupic wiec ja ją odkupiłam za 850zł czekało nas długie leczenie ale wyszła z tego wszystkiego powoli, jesc tylko mogła albo indyka albo królika,sama jej robiłam jedzenie kontaktowałam sie z wieloma lekarzami kazdy lekarz zalecił mi ją pokryć..nawet jak byłam u reproduktora to był weterynarz przy tym o poród wszystko sie wypytywałam,jak ja kundel podlecial dzownilam od razu do weterynarza i to do 3 różnych,miałam jechac na płukanie macicy pojechałam doradzali mi tez po cieczce silne zaszczyki hormonalne na poronienie, decyzja nalezała do mnie..jednak w spólnie z lekarzami stwierdzilismy ze lepiej bedzie urodzic, owszem czesto buldogi maja cesarke ale tez niezawsze,wybralam taki gabinet weterynaryjny gdzie jest pomoc 24h i maja klinike i kilku weterynarzy..i kilku lekarzy mi powiedzialo ze ciaza ja może wyleczyć bo to jest cała przemiana do organizmu..co do rodowodu to mnie poinformowano ze ze pierwsze 4 całe mioty maja papiery ona byla z piatego...a ze sie hamsko odezwałam to dlatego ze to wy tutaj hamsko mnie potraktowaliscie..a ja nielubie jak ktos ocenia który pies jest lepszy a który gorszy ten ma papiery to rasowy ten nie ma to niech sie nierozmnaża...a dla innych mądrych którzy myślą ze jestem jakimś pseudo hodowcą czy jestem nieodpowiedzialna i gratulują mi głupoty że męcze zwierzaka to powiem tylko tyle kupiłam ją za dodatek sierocy rodzice mi zmarli mieszkam sama w domu mam 23 lata i mam tylko tego psa i nigdy bym ją nie dała skrzywdzić a na szczeniaczki napewno sie uciesze jak bedą mi biegać po domu