Jump to content
Dogomania

Zirael

Members
  • Posts

    103
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zirael

  1. [img]http://img249.imageshack.us/img249/139/kartkaswiateczna.png[/img]
  2. [img]http://img249.imageshack.us/img249/139/kartkaswiateczna.png[/img]
  3. Jedna z osób, która chodzi do mnie na szkolenie, zaoferowała pomoc dla pokrzywdzonych psów i wpłaciła mi 100 zł. Kwotę tę przekazuje na operację Remika, jako najbardziej potrzebującego.
  4. Jako szkoleniowiec z 30-letnim stażem wiem, że psy niekastrowane lepiej sprawdzają się jako stróże (co może pomogłoby mu w znalezieniu domu). Na uczelni miałam zajęcia z weterynarii i wiem na pewno, że nie ma żadnych medycznych wskazań do kastracji psów, które nie są wnętrami i mają prawidłową gospodarkę hormonalną. Jako sędzia kynologiczny przez kilkanaście lat i osoba zajmująca się zawodowo sprzedażą i rozmnażaniem psów wiem również, że ktoś chcący pokryć swoją sukę, nie będzie używał mieszańca niepewnego pochodzenia, gdy pod dostatkiem jest właścicieli psów z rodowodami, którzy chętnie udostępnią swojego psa do krycia. Dlatego właśnie nie należę do żadnych organizacji (wystąpiłam także z ZKwP), gdyż nie lubię stosowania sztywnych zasad i uważam, że ważniejsze jest udzielanie pomocy bardziej potrzebującym, niż stosowanie się do reguł - tylko dla zasady. Ale ja tylko przechowuję psy i zapewniam im w danej chwili jak najlepszą opiekę. Wyraziłam tylko swoje zdanie - a wy zrobicie, jak uważacie.
  5. Odnośnie operacji Remika, to mam pewną propozycję - zbierałyście się na Diego, z tych pieniędzy ma być ewentualnie opłacona jego kastracja. Uważam, że nie jest ona wcale konieczna, bo pies nie przejawia nadmiernej "samczości" i pieniądze te (jeśli zgodzą się darczyńcy) można by przeznaczyć dla Remika, któremu operacja jest dużo bardziej potrzebna. [img]https://lh4.googleusercontent.com/-70fI2ywSBCQ/TtjlUifNoYI/AAAAAAAAA1E/yTyEI6tzMZU/s700/DSC_2221.JPG[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-mxB60FZ4_kY/TtjlRCEaAGI/AAAAAAAAA0Q/pPS13pRWYoU/s700/DSC_2198.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-IOV648NmkOU/TtjlRtQSNlI/AAAAAAAAA0U/7vECcCnoEIQ/s700/DSC_2199.JPG[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-5wYrXT6TzhQ/TtjlR5I27tI/AAAAAAAAA0Y/V6MfF2om70I/s700/DSC_2203.JPG[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-wwx0XoVu5QY/TtjlTS6dVAI/AAAAAAAAA0w/uGqZgpzK6VQ/s700/DSC_2218.JPG[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-4aUMadEkqN8/TtjlUvpbPvI/AAAAAAAAA1M/UIfGW4P-NVM/s700/DSC_2220.JPG[/img] Więcej na stronie naszego hotelu.
  6. Tu Kamila. Remi był dzisiaj u weterynarza. Zrobiliśmy prześwietlenie - na zdjęciach wyszło złamanie kości ramieniowej tuż nad stawem łokciowym oraz całkowite wyłamanie wyrostka kości łokciowej. Złamanie jest zrośnięte prawie prawidłowo (ok 2-3 mm przesunięcia), więc nic nie trzeba z nim robić. Odłamany wyrostek łokciowy powoduje ból, ze względu na ocieranie o otaczające tkanki. Nie działają też przyczepione do niego ścięgna i wytworzył się przykurcz, obejmujący zarówno staw łokciowy, jak i nadgarstkowy. Konieczna jest operacja i gwoździowanie odłamka (jeśli kość jest żywa) bądź jego usunięcie (jeśli kość obumarła). W pierwszym wypadku po rehabilitacji przykurczu pies będzie mógł używać łapy. W drugim wypadku zlikwidujemy tylko ból i stan zapalny, gdyż ze względu na to, że wyrostek łokciowy jest miejscem przyczepu ścięgien, łapa nie będzie prawidłowo funkcjonować - nie wiadomo w jakim stopniu pies będzie mógł jej używać. Koszt operacji i leczenia pooperacyjnego wyniesie około 600-700 zł. Dzisiaj, jako że zdjęcia musiały być robione w pełnej narkozie (ze względu na bolesność i przykurcz), koszt wyniósł 90 zł. 30 zł przekazali na potrzebujące psy ludzie, którzy adoptowali ode mnie suczkę spod opieki fundacji Elpis i tę kwotę ja przekazuje na Remiego. Jeśli chodzi o suczkę z tego samego miejsca, o której mowa w wątku, to mogę ją przyjąć do boksu z Remim (jeśli się zgadzają), a płacić będziecie jak za jednego psa - jeśli nie znajdziecie innego miejsca.
  7. Tu córka pani Kamili. Tekst ogłoszenia wydaje się być w porządku (mama się ze mną zgadza) - jak chcecie, możecie też skorzystać z opisu Diego, który umieściliśmy dzisiaj na stronie naszego hotelu pod jego zdjęciem.
  8. [img]https://lh5.googleusercontent.com/-LrDPzjJZ8T0/TsuLSRZIU-I/AAAAAAAAAxQ/cAmehCJ6x1g/s512/DSC_1970.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-igLRF2SyTfg/TsuLRTdkilI/AAAAAAAAAw8/nJCAwMJ4_hE/s700/DSC_1952.JPG[/img] Wczoraj odbyło się operacyjne korygowanie łapy Bena. Zabieg wykonywali dr Osiński i dr Szczypka. Trwał 2,5 godziny. Operacja polegała na przecięciu kości łokciowej i plastyce kości promieniowej, oraz założeniu tzw szwów kostnych. Założony został opatrunek silikonowy, łapa nie wymaga stabilizatorów wewnętrznych (szyn i gwoździ). Rokowania są dobre - jeśli nie nastąpią żadne powikłania, łapa powinna być prosta, choć pewnie będzie troszkę krótsza (ze względu na złamanie w okresie szczenięcym kości miały utrudniony wzrost i nieco się wygięły, także kości nadgarstka nie są całkowicie prawidłowe). W pierwszym tygodniu ma mieć podawane antybiotyki, środki przeciwzapalne, przeciwobrzękowe i przeciwbólowe. Następnie kontrolna zmiana opatrunku i założenie drugiego. Na efekt musimy poczekać co najmniej miesiąc. Jak leżał po zabiegu podszedł do niego młodszy doktor i zaczął zagadywać. Właściwie w ogóle się jeszcze nie podnosił, a nawet słabo reagował na dotykanie powieki, ale końcówka ogona śmigała mu aż miło. Bardzo się to panu doktorowi spodobało i uznał, że dawno nie widział tak sympatycznego psa. Obecnie nic nie robi się z chorej łapy - chce biegać, szaleć, skacze po nas i zachowuje się tak jak zwykle. Dlatego dla jego własnego bezpieczeństwa jest wypuszczany sam - wtedy tak się nie ekscytuje. Kiedy przebywa w kojcu ma założony kołnierz, bo chyba uznał, że już jest zdrowy i już nadgryzł nieco opatrunek. Niedługo postaramy się sprawić mu coś na kształt temblaka, aby zapobiec samowolnemu zsuwaniu się całości z łapki Bena. [img]https://lh3.googleusercontent.com/-VRPcwdJJN7c/TsuLRpFlU7I/AAAAAAAAAxA/Npsk2TKW758/s700/DSC_1963.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-u59CwvBfICA/TsuLSlKnoHI/AAAAAAAAAxM/NxTDSkk_9jM/s700/DSC_1968.JPG[/img]
  9. Przeczytałam ogłoszenie o Diego - wszystko jest w porządku, tylko stwierdzenie, że to "duże psie dziecko" nie bardzo pasuje. Obserwujemy go i widać, że im bardziej się aklimatyzuje, tym bardziej zaznaczają się jego cechy stróża i obecnie szczeka na przychodzących obcych. Nie jest agresywny, ale na psie dziecko nijak nie wygląda. Także w stosunku do innych samców jest dość dominujący - puszczam go tylko z sukami i młodymi, uległymi pieskami. Myślę, że powinniście troszkę to zmienić.
  10. Dzisiaj ubraliśmy Diego w kubraczek. Niespecjalnie protestował. Teraz biega w nim razem z Benem i wygląda na bardzo zadowolonego. Plan jest taki, że od godziny 16:00 do 10:00 dnia następnego, siedzi w ogrzewanym boksie i jest wyprowadzany w tym czasie 3 razy. Od 10:00 do 16:00 biega luzem po terenie lub siedzi ubrany w wyścielonym siankiem boksie zewnętrznym - chyba, że zrobi się bardzo zimno - wtedy albo będzie biegał luzem albo siedział w boksie ogrzewanym. Diego, jak większość psów, woli siedzieć w boksie zewnętrznym, bo może wtedy obserwować świat. Chcemy też żeby się nie rozhartował i jak najszybciej odrosła mu sierść. Jeśli chodzi o jego zachowanie, to jest stały postęp - dzisiaj już sam podchodził do człowieka, a nawet daje się namówić, żeby oparł się łapami (zdjęcie). Macha ogonem i biega ochoczo po całym terenie. Do psów w kojcach zupełnie nie jest agresywny - nawet jeśli na niego szczekają, w ogóle się nimi nie interesuje. W zasadzie można już zacząć szukać mu domu. Wyprowadzę go jeszcze pare razy na zewnątrz, na ulicę, aby się cywilizował. Myślę, że od grudnia mógłby już być u nowego właściciela. [img]https://lh3.googleusercontent.com/-qtrkqe9V5y4/TsZG_4rp3wI/AAAAAAAAAv4/5ERRjtC_z9c/s512/DSC_1884.JPG[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-m32sc9mlDW0/TsZHCeaoU1I/AAAAAAAAAwc/vqMoBsJfkY0/s700/DSC_1902.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-N7XLj4_qZ1k/TsZHDHxOLYI/AAAAAAAAAwk/8vLGvVA3HUM/s700/DSC_1904.JPG[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-9DJ88XPvhD8/TsZHDWPEuvI/AAAAAAAAAwo/tuTnggSv3Wg/s700/DSC_1918.JPG[/img] Więcej zdjęć na [url]http://psy.kamiron.com/hotel/potrzebujacepomocy.html[/url]
  11. Leila52 kontaktowała się z nami i pies ma zapewniony ogrzewany kojec do końca miesiąca.
  12. Wczoraj wieczorem rozmawiałam z dr Osińskim. Podjął on się przeprowadzenia zabiegu, aczkolwiek stwierdził, że będzie to trudne - łapa nigdy nie będzie idealna, gdyż wygięte są (oprócz źle zrośniętego złamania) kości podramienia. Jadę do Wrocławia w poniedziałek o godz. 11:00. Ben całkowicie się już zaaklimatyzował - jest wesoły, zgadza się z każdym psem. Bardzo ładnie wchodzi na wołanie do kojca i ogólnie jest bardzo grzeczny i niekłopotliwy.
  13. [img]https://lh5.googleusercontent.com/-KkUXwWE0NVI/TsT0tCZQ3QI/AAAAAAAAAsI/GMbeBhHjfyc/s700/DSC_1765.JPG[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-aSX7Ehk7M0c/TsT0svBRUVI/AAAAAAAAAsE/txivjj18BcY/s512/DSC_1769.JPG[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-IFdJRZajlZM/TsT0tSG0XUI/AAAAAAAAAsM/uL_ZsUML8mQ/s700/DSC_1771.JPG[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-lG38OKL5loM/TsT0t00G7EI/AAAAAAAAAsc/B5x-8_w9cBk/s700/DSC_1778.JPG[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-r-psQsJx7vA/TsT0uKnuCHI/AAAAAAAAAsg/D9aPUxjleQg/s700/DSC_1783.JPG[/img] Wczoraj przyjechał do nas Diego, w stanie - jak widać na zdjęciach. Pies, jak na warunki w jakich był trzymany, ma BARDZO DOBRĄ psychikę. Nie jest agresywny do ludzi (jedynie ostrożny - próbował na nas trochę warczeć, gdy wyjmowałyśmy go z budy, ale na tym się kończyło), puszczony luzem trzyma się w pobliżu, ale na razie sam nie przychodzi. Gdy próbowałam rzucić mu jedzenie, wystraszył się ruchu ręki. Trzeba się przy nim spokojnie zachowywać. Wczoraj był na tyle zestresowany, że nie jadł nic - nawet pachnącej kiełbasy - ani z ręki, ani rzuconej na ziemię. Nie zjadł też kawałka mięsa, który zostawiliśmy na podeście budy, gdyż okazało się, że panicznie boi się metalowej miski. Nie jest z natury strachliwy, bo nie wystraszył się naszego konia, a jego zachowanie wynika wyłącznie z długiego pobytu w klatce i skrajnego nieobycia. U fryzjera na początku był nieźle spanikowany, ale jak zwykle nie objawiał żadnej agresji. Stopniowo przyzwyczajał się do maszynki i stołu na którym musiał przebywać. Pod koniec stał już w zasadzie bez trzymania. Trzeba było ogolić go na krótko, gdyż nie skołtunione włosy występowały niesymetrycznie, małymi plackami w różnych miejscach ciała - zostawienie tego nie miało najmniejszego sensu. O rozczesaniu czegokolwiek nie było nawet mowy, gdyż włos ten był niesamowicie brudny, lepki i śmierdzący. Przycięliśmy mu też niektóre pazury - dało się to zrobić dopiero przy użyciu małego sekatora ogrodniczego. Zniósł to ze stoickim spokojem. Pierwsze dwie godziny ścinałam filc ja (miałam kiedyś salon fryzjerski dla psów) - resztę poprawiła i wyrównała moja znajoma - Asia Szymczyńska, która cały czas się tym zajmuje i ma większą wprawę. Jestem jej wdzięczna, gdyż jako jedyna w Częstochowie zgodziła się przyjąć go poza kolejnością, a zabiegi koło niego trwały od 19:00 do prawie 23:00. Zapłaciłam jej też nie więcej niż połowę tego, ile normalnie kosztuje strzyżenie tak zapuszczonego psa. Diego bardzo szybko zaprzyjaźnił się z nową osobą, po dwukrotnym powtórzeniu sam podał jej łapę. Na razie przebywa w ogrzewanym kojcu i jest wypuszczany tylko żeby sobie pobiegał i się załatwił. Dzisiaj kupimy mu ocieplacz w formie derki, który nie krępuje ruchów i nie będzie mu w żaden sposób przeszkadzał. Będzie w niego ubierany, gdy nie będzie przebywał w ciepłym pomieszczeniu. Dzisiaj wypuściliśmy go razem z Benem ([url=http://www.dogomania.pl/threads/217440-Ben-mix-collie-ze-zdeformowan%C4%85-%C5%82apk%C4%85?p=17964285#post17964285]klik[/url]). Widać, że nie umie bawić się z psami i czasami troszkę burczał, ale też z każdą chwilą coraz bardziej się rozkręcał i myślę, że już za kilka dni będzie je można zostawić razem same. Zjadł też dzisiaj salceson i chleb ze smalcem, a po południu ugotuje mu mięso i dodam niewielką ilość suchej karmy, żeby zaczął się przyzwyczajać. Reasumując, pies wymaga socjalizacji, ale myślę, że już wkrótce będzie można szukać dla niego stałego właściciela. Po obcięciu widać, że jest maści śniado-białej z dużym dapplingiem. Na temat jego pochodzenia nie ma nawet co spekulować. [img]https://lh3.googleusercontent.com/-0eE6GpuA6bo/TsT0vKUq15I/AAAAAAAAAso/Yn6XfZzMJMA/s700/DSC_1801.JPG[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-ClOKwHtyR1c/TsT0wTEs7BI/AAAAAAAAAs8/wmPXiiAs4Ns/s700/DSC_1805.JPG[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-3KaqQ-XQfvI/TsT0wIK3RQI/AAAAAAAAAs4/Q05753MPdbo/s700/DSC_1808.JPG[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-6WSKgVJmK7Q/TsT0wjMAxYI/AAAAAAAAAtA/dQjUbLRJRvg/s700/DSC_1810.JPG[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-Dir7tTQT6V0/TsT0xnW3vSI/AAAAAAAAAtU/ijekV2Ui1mA/s700/DSC_1817.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-qAc05CSQOns/TsT0xsyq8QI/AAAAAAAAAtY/aqqr8_Ff_zM/s700/DSC_1836.JPG[/img]
  14. Oczywiście można pokazać zdjęcia gdyż pies po "poprawieniu łapy" będzie potrzebował właściciela. Aktualne informacje są takie, że dr Osiński z Wrocławia wstępnie zgodził się wykonać zabieg. Wysłałam zdjęcia rtg. i jutro wieczorem ustalimy konkrety.
  15. Temat psiaka ze zdeformowaną łapką z 55 strony wątku: [url]http://www.dogomania.pl/threads/217440-Shirru-mix-collie-ze-zdeformowan%C4%85-%C5%82apk%C4%85?p=17964285#post17964285[/url]
  16. Wczoraj odebraliśmy w Tarnobrzegu psiaka, który pojawił się w [URL="http://www.dogomania.pl/threads/214904-List-do-premiera-RP-w-sprawie-odwo%C5%82.-G%C5%82%C3%B3w.-Lek.Wet.oraz-wyw%C3%B3zek-ps%C3%B3w-do-Niemiec/page55"]TYM[/URL] wątku. Wczoraj wieczorem został obejrzany przez weterynarza, zaszczepiony. Nie licząc łapy jest w bardzo dobrej kondycji - wesoły i przyjazny zarówno w stosunku do ludzi, jak i innych psów. Młody - ma ok. 8-9 miesięcy. Dzisiaj zrobimy zdjęcia rentgenowskie i wyślemy na konsultacje do dr Osińskiego do Wrocławia, gdyż sądząc z wyglądu łapy rekonstrukcja nie będzie łatwa. Prawdopodobnie do złamania doszło w wieku szczenięcym, a więc jest to już mocno zadawniona sprawa. Na szczęście psiak łapki używa, nie wygląda na to, aby go bolała. Utrudnia mu jednak poruszanie się i jest podatna na urazy. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-5c2vFWhYvQg/Trkg4cOexLI/AAAAAAAAApE/5W8j6hE9vUA/s512/DSC_1644.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-kmABH1O3_E4/Trkg5u-IY_I/AAAAAAAAApY/Q5ao3OeYv4A/s512/DSC_1645.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-w9HFhpMoznA/Trkg6RKcnYI/AAAAAAAAApg/_Q0lu4asJB4/s700/DSC_1650.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-SYzO2SkeXEk/Trkg7uWbT8I/AAAAAAAAApw/sry6GLcZD_g/s700/DSC_1654.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-iHQQzqyY0Y4/Trkg7zw36JI/AAAAAAAAAp0/AppYWUBBqDA/s700/DSC_1659.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-XSfb-rKGW6A/Trkg9xlBIiI/AAAAAAAAAqQ/NMBsafp0QjE/s700/DSC_1672.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-ZVDrfmizJ8s/Trkg96mbtZI/AAAAAAAAAqY/UQhlUuuU2qo/s700/DSC_1680.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-Od4Hy4-p0Vc/Trkg_CDa-KI/AAAAAAAAAqg/jB4Kh1l3p68/s700/DSC_1688.JPG[/IMG] Obecnie psiak przebywa u nas, w hotelu - [URL]http://psy.kamiron.com/hotel/potrzebujacepomocy.html[/URL] Psiaka sponsoruje [URL="http://www.dogomania.pl/members/126949-Leila52"][SIZE=4]Leila52[/SIZE][/URL]
  17. Nowe wieści o Boni. Jeśli chodzi o stan jej oczu, to mieliśmy chwilowe pogorszenie jakieś 2 tygodnie po odstawieniu antybiotyku. Zaaplikowałam jej dicortineff i już jest dobrze, ale oznacza to, że bez intensywnej opieki i leczenia do końca życia raczej się nie obejdzie. Oczywiście ostateczną diagnozę postawi dr Balicki. Boni intensywnie linieje, jej sierść zmienia jakość i kolor (jest już znacznie ciemniejsza, co najlepiej widać w porównaniu ze starszymi zdjęciami). Podajemy jej specjalny suplement z biotyną i zestawem aminokwasów, dostaje też olej słonecznikowy i siemie lniane - mam więc nadzieję, że będzie miała ładne futro na zimę. Moja córka regularnie rzuca jej frisbee - obecnie doszły już do etapu, w którym Boni korzysta z kilku dysków. Nauczyła się puszczać talerze na rozkaz, aby pobiec po następny. Ma także zrobiony silny wstęp do tzw. multiple - around the world. Szybkie łapanie rzucanych po kolei dysków w statyce ma już opanowane. Uczy się szybko i chętnie, a przy tym kiedy widzi talerze nie interesują ją inne psy. Jeśli ta tendencja się utrzyma, to na wiosnę mogłaby wystartować w zawodach xp Raczej nie we freestyle, ale w toss&fetch to spokojnie. A teraz aktualne zdjęcia: [img]https://lh4.googleusercontent.com/-PDir9QXheAU/To9I8PXs-tI/AAAAAAAAAn4/GUgJUYX8LwU/s700/DSC_0421.JPG[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-QEOLau4UKQI/To9I8voy55I/AAAAAAAAAn8/qgfI7qkVk8E/s700/DSC_0423.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-QwZppQaZ6nw/To9I9PbJYFI/AAAAAAAAAoA/qvCvIahjsuk/s700/DSC_0429.JPG[/img] Więcej zdjęć w jej galerii na stronie naszego hotelu [ [url]http://psy.kamiron.com/hotel/potrzebujacepomocy.html[/url] ]
  18. W porządku. Jakoś mi umknęła ta informacja.
  19. Witam, pisze Kamila. W chwili obecnej oczy Boni wyglądają bardzo dobrze, nie ma już stanu ropnego, rogówka prawie całkiem się wygładziła. Jeśli systematycznie podaje się leki - oczy wyglądają bardzo dobrze. Jedynie po nocy (przerwa w nawadnianiu) są nieco przeschnięte. Lekarstw, które kupiłam, na pewno wystarczy mi do wizyty kontrolnej u prof Balickiego, za wyjątkiem sztucznych łez - schodzi ich więcej - i myślę, że do końca października będą potrzebne jeszcze 2-3 opakowania. W tej chwili zużywam drugie z tych wcześniej zakupionych. Suka ogólnie ma się bardzo dobrze, jest praktycznie przez cały dzień poza kojcem. Nabrała umięśnienia i zaczęła wymieniać włos na nowy (tak więc trzeba ją bez przerwy czesać, bo strasznie linieje). Proszę o przesłanie pieniędzy za pobyt suki we wrześniu (450 zł).
  20. [quote name='azalia']Boni wygląda wspaniale i jest szczęśliwa.Zapytam jeszcze Panie z hoteliku,w jakim wieku była bokserka?Aż nie mogę uwierzyć,że nie żyje,była taka enerigiczna i mądra,bardzo mi przykro.Czy jej właściciele zabrali ją,jak jeszcze żyła?[/QUOTE] Tu córka pani Kamili. Libra była moim psem, więc odpowiadam... Miała niecałe 7 lat. Jej poprzednia właścicielka nie odezwała się, odkąd zostawiła nam ją w okropnym stanie (zapalenie wszystkich stawów, wyłysiała i wygryziona do krwi przez uczulenie, ogromny ropień na boku szyi, zdarty pysk [skoczyła z balkonu do ludzi], bez chęci do życia). Dała tylko 400 zł, wcześniej jeszcze mówiąc, że jak jej nie weźmiemy, to prosto od nas jedzie do weterynarza ją uśpić... Przestała mieć czas dla psa, najpierw wypieszczonego, więc zostawiała ją samą w domu, a jak zaczęła niszczyć to w środku zimy wywaliła do kojca. A jak suka zaczęła chorować, no to trzeba się było jej pozbyć... W życiu nie oddałabym jej z powrotem takiemu potworowi. Dożyła swoich dni u nas, śpiąc ze mną w łóżku i biegając za frisbee. Jeśli to możliwe, to nie chciałabym o niej więcej pisać. Jeszcze nie pogodziłam się z jej stratą i wspominanie jej bardzo boli...
  21. Przebywała. Niestety pare dni temu przegrała walkę z chorobą serca... Wstawiam nowe zdjęcia Boni: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-8AF36tFiNpQ/Tl8-1mXIb8I/AAAAAAAAAiw/q9v5btIEstQ/DSC_9676.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-_RZJLYPZOH0/Tl8-29rw98I/AAAAAAAAAi4/MK8maElZ9y0/DSC_9677.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-TaDgCMpd3vo/Tl8-226ogqI/AAAAAAAAAi8/lod-chHYHm4/DSC_9685.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-UNhRzK-QS3s/Tl8-4CWl62I/AAAAAAAAAjE/QiBXsKXEvGw/DSC_9691.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-_PNubB4_xyA/Tl8-08Ix2OI/AAAAAAAAAik/tqudc-kvd5w/DSC_9668.JPG[/IMG] Nauka spokojnego zachowania. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-yLg4JOTb8A4/Tl8-4AZBEDI/AAAAAAAAAjI/9FNs0mRk9fM/s512/DSC_9693.JPG[/IMG] "Nie dajecie tego frisbee, to sama sobie wezmę!" XD Więcej zdjęć w galerii na stronie naszego hotelu ;>
  22. [B]Podaję ceny leków...[/B] Leki z apteki w Lublinie + przesyłka - 120 zł Leki które kupiłam w aptece w Cz-wie + płyn do płukania oczu - 80 zł Powinno to wystarczyć na 2 miesiące. Podawanie leków będzie czasochłonne, ale i tak jest nieźle, bo antybiotyk kazano mi podawać 5 razy dziennie, a w ulotce pisze, że przez pierwsze 6 godzin podawać co 15 min. Przez następny dzień co 30 min. Tak więc wychodzi, że i tak się obijam. A tak bez żartów - obowiązki zostaną rozdzielone między mojego pracownika, mnie i moją córkę - więc nie będzie tak źle. Dzisiaj pracownik podawał jej antybiotyk co 30 min przez pierwsze 4 godziny, potem mniej więcej co 2 godziny. Jutro już normalnie. Tak więc damy radę ;>
  23. Witam, tu Kamila. Właśnie wróciłam z konsultacji i fakty są takie... Suka ma zespół suchego oka, w teście na produkcje łez w skali 0-15 otrzymała wynik 0. Wygląd oczu był tak zły ze względu na powikłania bakteryjne i urazy związane z suchością rogówki. Choroba jest nieuleczalna, ale można ja zahamować - najpierw przez całkowite wyleczenie stanów zapalnych, a następnie próbę uruchomienia gruczołu łzowego (choć w minimalnym stopniu). Zalecenia na dziś: 5x dziennie antybiotyk (proxacine) 3x dziennie steryd (dexametazol) 3x dziennie specjalny lek - opatentowany przez prof Balickiego ok 10x dziennie sztuczne łzy Oprócz tego zalecenia dotyczące utrzymania - brak kurzu, piachu, pyłu. Ochrona przed jakimikolwiek urazami. Unikanie silnego słońca. [b]Koszty[/b] 100 zł - transport 80 zł - wizyta Ceny leków podam wkrótce, bo na chwilę obecną jeszcze nie wiem. Prawdopodobnie około 200 zl powinno wystarczyć na 2 miesiące - ale jeszcze to potwierdzę. Suka była posłuszna, nie wymagała żadnych premedykacji. Jedynie po zakończeniu każdej większej manipulacji przy oczach obszczekiwała doktora, ale nie było to agresywne - sprawiało wrażenie wyrażania wyrzutów i gderania XD W podróży sprawuje się świetnie - widać, że kiedyś nauczono ja jeździć samochodem. Została zrobiona dokumentacja fotograficzna oczu - za dwa miesiące mam się stawić na wizytę kontrolną dla sprawdzenia efektów leczenia. Jak widzicie, chyba będzie ktoś musiał zamieszkać z Boni w kojcu, żeby nadążyć z podawaniem leków xp
  24. Witam. Rozmawiałam dziś z dr Balickim. Niestety okazało się, że jutro nie mogę przyjechać, ponieważ ma dużo nagłych, nieplanowanych zabiegów. W piątek ja pracuję, więc też nie da rady. Tak więc umówiłam się na przyszły tydzień w Olkuszu, gdyż doszliśmy wspolnie do wniosku, że te 2-3 dni nie zrobią suce różnicy. Zmniejszą sie także koszty. Stan oczu Boni ustalił się - jest trochę śluzowej wydzieliny, ale jeśli utrzymuje się oczy w czystości, to nieźle to wygląda (pomijając zmiany rogówki). Z tego co rozmawiałam z dr wynika, że leczenie będzie raczej zachowawcze, specjalistycznymi lekami, więc koszty też nie powinny być jakieś ogromne. Odezwę sie w przyszłym tygodniu, po wizycie u dr Balickiego. Odnośnie jej szkolenia... Jest to już starsza suka ze swoimi nawykami. Sprawia wrażenie, że w młodości ktoś ją szkolił, gdyż ewidentnie zna komendy 'siad', 'waruj', 'zostań'. Natomiast reaguje agresywnie, jeśli jakiś pies przechodzi bardzo blisko niej (zwłaszcza jeśli jest duży). Daje się to opanować, ale trzeba cały czas powtarzać jej 'nie wolno'. Musiałyśmy ograniczyć jej łapanie frisbee, gdyż zaczęła leciutko utykać na przednią łapę, gdy się przesiliła. Zdecydowanie ma większe chęci, niż możliwości i talerz mogłaby łapać do upadłego (urosło do rangi jej ulubionej zabawki i pierwsze co robi po wyjściu z boksu, to biegnie do przybudówki, gdzie je trzymamy - wskakuje na szafę i usiłuje ukraść coś do rzucania). Do psów w kojcach już się przyzwyczaiła i prawie wcale na nie nie napada przez kraty.
  25. [img]https://lh3.googleusercontent.com/-8mCCn33kCkc/TkV_9ERJQrI/AAAAAAAAAe4/aaF9bOXAvJA/DSC_9226.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-PAM1Ibc44-U/TkV_-IeHKDI/AAAAAAAAAfA/LDG3Nin6F0k/s512/DSC_9234.JPG[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-18qja-munQY/TkV__DT-iRI/AAAAAAAAAfM/71pWezzkHZQ/DSC_9236.JPG[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-w-CmgWlKXRU/TkWAC5GKvrI/AAAAAAAAAfs/gr2CyptusiA/DSC_9250.JPG[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-BbySlRFq6nA/TkWAF_JP25I/AAAAAAAAAgA/Zpbworc6cw4/DSC_9262.JPG[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-9o1aR-saiX8/TkWAF5zRaTI/AAAAAAAAAgE/QEttZlPhJwc/DSC_9265.JPG[/img] Więcej w galerii Boni na stronie naszego hotelu :3
×
×
  • Create New...