[quote name='fioletka']witam po raz ostatni!!!!!!!!
Gameta widziaŁa wszystkie moje koty jak oddawala mi lilkĘ i nie miaŁa zastrzeŻeŃ. ZarÓwno jej jak i panu, z ktÓrym przyjechaŁa kotki siĘ bardzo podobaŁy. Czy to moŻliwe Żeby po 9 dniach-nastĘpna wizyta gamety-koty nagle byŁy zagŁodzone?????????
Koty byŁy bardzo chore. Jak juŻ pisaŁam sĄ w trakcie leczenia-4 juŻ majĄ siĘ duŻo lepiej, u dwÓch widaĆ poprawĘ. Najgorzej chory jest main coon-musi byĆ izolowany w osobnym pomieszczeniu. Codziennie jeŻdŻĘ z nim na zastrzyki do lecznicy.
Dlaczego gameta nie napisaŁa nic o moim drugim psie, ktÓry waŻy 8 kilo i wyglĄda jak okaz zdrowia albo o krÓliku,ktÓry jest puchatĄ duŻĄ kÓleczkĄ. MoŻe teŻ naleŻaŁoby coŚ napisaĆ o 40 grubiÓtkich ptakach w 7 duŻych Ładnych klatkach.
Lilka zostaŁa zaszczepiona przeciwko wszystkim chorobom, ma obroŻĘ przeciwpchelnĄ, ŚlicznĄ obroŻĘ i smycz z kokardkami oraz masĘ rÓŻnych spineczek na gŁowĘ. Razem z lusiĄ z tymi kokardkami wyglĄdajĄ jak dwie krÓlewny. Ludzie mnie zaczepiajĄ na ulicy i nie mogĄ wyjŚĆ z zachwytu.
Wszystkie zwierzaczki dostaŁy preparaty na skÓrĘ przeciwko pchŁom i kleszczom firmy frontline.
Jutro muszĘ mieĆ 390 zŁotych na kolejne leki dla zwierzĄt pomijajĄc codzienne pŁatnoŚci za zastrzyki ale wydaje mi siĘ Że to nikogo z was nie obchodzi. Za dwa tygodnie kolejne 360. MusiaŁam siĘ zapoŻyczyĆ Żeby podoŁaĆ finansowo. Czy ktoŚ siĘ martwi tym skĄd wezmĘ pieniĄdze. Nie... UkamionowaŁybyŚcie mnie najlepiej juŻ za Życia.[/QUOTE]
Pani Fioletko
To najlepiej będzie gdy Pani porozmawia z inspektorami, pokaże im książeczki zdrowia zwierząt, pokaże koty etc. Zarówno Maria jak i Marzena oraz ja słuchałyśmy Pani usprawiedliwień dotyczących kotów i ich wyglądu i dlatego nie chciałyśmy obrazu interweniować tylko przyjechać do Pani z osobami, które znają się na kotach i ich chorobach tak aby mogły one faktycznie skonfrontować Pani słowa z rzeczywistością. Faktem również jest to ze widziałam przedadopcyjny filmik z białym kotkiem z chorą łapką i ten kot wyglądał zupełnie inaczej ( już o tym pisałam). Nadal uważam, że nie ma Pani złej woli tylko tych kotów jest za dużo i te choroby się rozprzestrzeniają i coś trzeba z tym zrobić. Martwi mnie to ze dowiedziałam sie ze Pani nadal chce adoptować nastepne zwierzęta jesli te, które juz Pani ma nie są zdrowe. Proszę skupić sie nad nimi a nie rozpraszać następnymi nabytkami, a jeśli Pani wewnętrznie czuje misje by zwierzętom pomagać to proponuje wirtualne adopcje - sama w taki sposób pomagam , gdyż moj pies nie przepada za towarzystwem innych zwierząt i źle by się to mogło dla nich skończyć. Koty, które są pozamykane w jedym pokoju i są dodatkowo chore naprawde nie mają lepiej niż w schronisku nawet gdyby Pani bardzo chciała.
z wyrazami szacunku
Sylwia