Od dawna pomagam psom i wiem że jest ich całą masa do uratowania, ale tak jak już wiele osób mi mówiło, jeżeli ktoś chce szczeniaka to chce szczeniaka a nie starego, schorowanego psa. Nie jestem jeszcze, dzięki Bogu i mam nadzieje że nie będę, maszyną która pozwoli na uśpienie ślepego miotu. Co innego sterylizacja aborcyjna w odpowiednim momencie. Tutaj, nie miałam takiej możliwości bo dowiedziałam się tydzień przed porodem.
Koniec w temacie, nie będę już odpisywać na kolejne komentarze w stylu "kobieto co Ty zrobiłaś, lepiej było uśpić!" bo ja mam swoje racje, Wy macie swoje a wątek dotyczy ŻYJĄCYCH JUŻ SZCZENIĄT którym staram się znaleźć dobre domy.
Pozdrawiam.