Z tego co wiem jest mieatowe schronisko,nie OTOZ-owskie nie wiem jak z Ciapkowem.
Ale to jest nieważne,bo to odpowiedzialny właściciel i bardzo go kocha,jestem pewna,że go nie wyrzuci i nie odda do schroniska,bo wie,że będzie mu sie działa krzywda.
Niemniej jednak szukamy domu.