-
Posts
10816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by soboz4
-
MIKI -MA DOM !!! - los się do niego uśmiechnął
soboz4 replied to henikar's topic in Już w nowym domu
uwielbiam zdjęcia z rozwianymi uszami!!! Pięknie trafił, bardzo się cieszę! -
Sara nie doczekała się nowego domu- za TM :(
soboz4 replied to WolvesLover's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie tylko dobrze wychowana, ale też urocza!!! -
Już naprawdę mogłoby się szczęście do Uzusia uśmiechnąć, ileż ten pies ma czekać na kochający domek!
-
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
soboz4 replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
Z tym się zgadzam, że informacja to podstawa, a to zazwyczaj najbardziej kuleje. A na pewno taka informacja wiele daje i pomaga zdecydować niepwnym, dlatego tak bardzo mi zależy żeby każdy pies miał kartę psa, wówczas zawsze potencjalny opiekun mógłby się zapoznać z opisem, ale bardzo opornie nam idzie egzekwowanie u wolontariuszy opisów psów... -
Wiem Aniu, za każdym razem coś takiego przeżywam, najbardziej bolało mnie rozstanie z Łatką i Nelą, choć radość z domku była na pewno większa, ale serce się rozdziera jak odprowadzasz do boksu, a pies się zapiera i nie chce wracać i patrzy na Ciebie, płakać zawsze mi się wówczas chciało... Właśnie dziś rozmawiałam z opiekunem Neli - sunia ma życie lepsze niż niejedno dziecko! Facet jest w niej zakochany po uszy, a ona w nim...
-
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
soboz4 replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
A ja byłam wielokrotnie świadkiem jak człowiek, który chciał adoptować psa chodził tylko z pracownikiem, nawet wolontariuszom nie wolno snuć się między boksami, jedynie przy zewnętrznych boksach przez chwilę byłam sama z ludźmi , którzy wybierali psa. A już wierzyć mi się nie chce żeby Ania opuściła"swoje królestwo" i zostawiła ludzi samych, co najwyżej mogła się usunąć na bok, żeby mogli swobodnie rozmawiać a to różnica. Przecież pracownicy nie mogą "wciskać" jakiegoś psa, mogą jedynie poinformować i zaproponować psa, który jest zgodny z oczekiwaniami. W niedzielę, schronisko jest czynne tylko w "dni otwarte" i na pewno obsługa jest wówczas w okrojonym składzie. Zawsze jest coś co można poprawić w obsłudze ludzi, bo to znacznie trudniejsze niż "obsługa" psów i każdy inaczej odbiera tą samą sytuację.... -
Będę rozmawiać z Anią jutro i jak tylko ustalę konkrety napiszę maila, Wybacz że to napiszę, ale domek także tymczasowy musi być sprawdzony, tym bardziej że jesteś początkującą dogomaniaczką i musimy znaleźć też ochotnika, który przeprowadzi u Ciebie wizytę. Sama rozumiesz, że lepiej na zimne dmuchać, tym bardziej że pies nie zadzwoni do nas na komórkę żeby zawołać o pomoc! Ja niestety na samym początku wolontariatu miałam przejścia z dziewczyną, która oferowała dom tymczasowy, ale niestety źle był sprawdzony i potem było z tego powodu masa kłopotów, ale co najważniejsze krzywda dla psa, Bez wizyty teraz nie odważyłabym się oddawać psa jeszcze w dodatku dość daleko gdzie nie mogę zaraz dotrzeć, zrozum że to tylko zabezpieczenie i nie bierz tego do siebie. Mam znajomych w Krakowie i jeżeli będzie juz tak daleko to wtedy poproszę ich o pomoc
-
Sara nie doczekała się nowego domu- za TM :(
soboz4 replied to WolvesLover's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hopaj do góry Sara Zobaczcie jaka ona śliczna! http://www.youtube.com/user/PsiWolontariusz#p/u/5/YEuZghB6HyQ -
MIKI -MA DOM !!! - los się do niego uśmiechnął
soboz4 replied to henikar's topic in Już w nowym domu
cudownie, tak bardzo się cieszę! -
Mika maleńka psia iskierka, JUŻ BEZPIECZNA W DOMU!!!! :)))))))))))))))
soboz4 replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
przypominam, że u mnie są koszulki do pożyczenia po sterylizacji, bo po co kupować, lepiej te pieniążki przeznaczyć na ratowanie jakiejś nowej bidy... -
w sobotę do kudłacza przyjeżdża fryzjer i robimy go na terierka, Ania mówiła że chyba go weźmie do soboty do siebie do domu, bo on bardzo źle znosi pobyt w schronisku, na razie ma oddzielny boks, ale jest bardzo zestresowany i wyraźnie nie potrafi się znaleźć w tej sytuacji, kudłaczek jest śliczny i bardzo grzeczny, na smyczy wcale nie ciągnie, lubi się pieścić i nie powinno być problemu ze znalezieniem domu dla takiego uroczego maleństwa. Mam nadzieję, że do soboty będzie u Ani, a potem byłoby dobrze gdyby poszedł do jakiegoś domu... W zeszłą sobotę był zbadany i opatrzony przez weterynarza
-
Super, bardzo się cieszę!!! Czekam z niecierpliwością jakie???
-
Darku, sunia jest bardzo fajna i naprawdę będziesz miał satysfakcję z jej szkolenia, bardzo miziasta i wpatrzona w człowieka, na dodatek bardzo ładna. Nie wykazuje agresji w stosunku do innych psów, ani razu nie zauważyłam żeby próbowała zawarczeć na innego psa, a dziś miała ja młodziutka dziewczyna i sunia nie sprawiła jej żadnych problemów...
-
zapisuję wątek ślicznej Pchełki! Sunia wygląda jak szczeniaczek, jest malutka i słodka!
-
zapisuję wątek
-
W sobotę moja lokatorka znalazła rocznego psiaka (suczkę) w typie yorka, ubranego w zielone szeleczki i niebieską obróżkę z portfelikiem (niestety pustym), sunia jest prześliczna, ale nie może ja zostawić ma foksterierkę, która ją gryzie. Szukamy opiekuna, suczka się zgubiła w czasie imprezy obok spodka w Katowicach w sobotę 10 września, podczas puszczania petard. (przyleciała do sklepu Żabka - sprzedawca jest powiadomiony) Sunia widać, że jest zadbana i na pewno opiekun jej szuka! Na razie lokatorka obiecała nie oddawać jej do schroniska,